Ekonomiczne Sygnały: 08.06.2015

Komentarze ekspertów

Dziś o 10.30 opublikowany został indeks nastrojów inwestorów Sentix dla strefy euro. Nie powinno to jednak ruszyć rynkiem. Poza tym, brak istotnych danych i wydarzeń. W centrum uwagi może być temat Grecji.

Rynek

Długi weekend w Polsce zbiegł się z dużą liczbą wydarzeń istotnych dla rynków finansowych na świecie – wydarzeń dla złotego raczej mało pozytywnych. Dlatego przy ograniczonej płynności złoty uległ istotnemu osłabieniu. Po pierwsze, środowa konferencja prezesa EBC wzmocniła wyprzedaż obligacji skarbowych w Europie. Po drugie, brak porozumienia w sprawie Grecji zwiększa awersję do ryzyka. Po trzecie, rosnące prawdopodobieństwo podwyżek stóp procentowych przez Fed w tym roku stwarza negatywne środowisko dla rynków wschodzących. Powrót krajowych dziś rano lekko umocnił złotego. Polska waluta powinna mieć potencjał, by wrócić przynajmniej do pasma 4,1-4,15 zł za euro, choć na razie konstelacja czynników globalnych nie jest zbyt korzystna.

Podsumowanie: Duża liczba negatywnych czynników globalnych i niska płynność mocno uderzyły w złotego.

USA

Dobre dane z rynku pracy w Stanach Zjednoczonych zwiększyły wyceniane prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych w dolarach już na jesieni tego roku. To może sprzyjać dolarowi, choć powrót do notowań z marca (1,05 na eur/usd, blisko 4 zł na usd/pln) wydaje mi się w tym momencie nie być najbardziej prawdopodobny. Piątkowe dane pokazały, że maju w Stanach Zjednoczonych przybyły 280 tys. miejsc pracy, a dane za poprzednie dwa miesiące zostały zrewidowane w górę łącznie o 32 tys. Były to dane wyraźnie lepsze od oczekiwań. Średnia trzymiesięczna jest znów powyżej granicy 200 tys., którą regułą kciuka można uznać za oddzielającą dobre wyniki od słabych. Stopa bezrobocia wzrosła do 5,5 z 5,4 proc., ale to można uznać za uskok w trendzie spadkowym. Jednocześnie lepsze były dane o płacach – wzrost wyniósł 0,3 proc. w ujęciu miesięcznym, a średnia trzymiesięczna wzrosła z 0,16 do 0,24 proc. Generalnie, piątkowe dane to najmocniejsza porcja danych makro w USA w ostatnich miesiącach. Jeżeli firmy chcą zatrudniać, to znaczy, że ostatnie słabe dane ze sfery realnej mają w sobie sporo tzw. szumu. Fed może się szykować do podwyżki stóp między wrześniem a grudniem. Kontrakty na stopę procentową wyceniają 67 proc. prawdopodobieństwo podwyżki do grudnia, wobec 63 proc. w czwartek i 54 proc. przed miesiącem.

Podsumowanie: Mocny rynek pracy oznacza wyższe prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych przez Fed w tym roku.

Europa

Rady decyzyjne NBP i EBC odbyły swoje posiedzenia w środę i żadna z nich nie zmieniła głównych parametrów polityki pieniężnej ani nie dała sygnału, że taka zmiana jest możliwa w najbliższym czasie. Nie było w tym żadnej niespodzianki. W przypadku NBP pierwsza zmiana stóp – jak pisałem w środę – może nastąpić w drugiej połowie 2016 r. Rada Polityki Pieniężnej wciąż uważa, że wysoki wzrost gospodarczy nie generuje istotnej presji popytowej i inflacyjnej. Jej najbliższe decyzje nie przyniosą żadnych emocji, a dyskusja o terminie pierwszej podwyżki stóp pozostanie w domenie rozważań analityków. W przypadku EBC najbliższy możliwy termin zmiany stóp to rok 2018. Przy czym konferencja prezesa EBC była bardziej emocjonująca niż prezesa NBP. Z dwóch powodów. Po pierwsze, EBC coraz wyraźniej dostrzega sygnały ożywienia koniunktury w strefie euro i jest przekonany, że skup obligacji przyniesie istotne efekty w sferze realnej i nominalnej. Po drugie, prezes EBC zasugerował, że w warunkach niskich stóp duża zmienność cen obligacji jest czymś normalnym, co oznacza, że EBC nie zamierza reagować na ostatnią wyprzedaż papierów skarbowych. To tę wyprzedaż istotnie wzmocniło.

Podsumowanie: NBP i EBC nie zaskoczyły, choć znacznie więcej „emocji” rynkowi przynosi naturalnie bank we Frankfurcie.

Więcej informacji tutaj

Ignacy Morawski
Główny Ekonomista
BIZ Bank

Udostępnij artykuł: