Ekonomiczne Sygnały. 08.10.2014

Komentarze ekspertów

Złoty był wczoraj nieznacznie słabszy wraz ze spadającym eurodolarem. Widać korelację - silniejszy dolar, większe ryzyko dla złotego. Fed na razie nie bije mocno w polską walutę, ale czai się gdzieś za rogiem (bo teoretycznie im bardziej jastrzebi Fed, tym silniejszy dolar i słabszy złoty - choć ta zależność nie musi się potwierdzić w przyszłości). Choć konia z rzędem temu, kto wytypuje, pod wpływem jakich czynników eur/pln wybije się z pasma 4,17-4,20, w którym przebywa od miesiąca.

Dziś istotne dla rynku będzie posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Decyzja zapadnie zapewne między 12.00 a 14.00, a komunikat pojawi się o 16.00 (wraz z konferencją prezesa NBP Marka Belki). Uzasadniona jest obniżka o 50 pkt i gdyby do niej doszło złoty mógłby się osłabić, nawet mimo umocnienia obligacji. Choć szanse między ruchami 25 a 50 są zbliżone. Wśród ekonomistów rynkowych dominuje wersja 25, ale wśród inwestorów zdaje się być rozpowszechniona opinia, iż 50 jest zupełnie realne.

Podsumowanie: Dziś w centrum uwagi decyzja RPP.

Wśród długiej serii słabych danych makro z Polski i całej Europy, jasnym punktem są dane z polskiego rynku pracy. Stopa bezrobocia spadła we wrześniu do 11,5 proc., z 11,7 proc. w sierpniu – wynika ze wstępnych danych Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej. Odsezonowana stopa bezrobocia wyniosła 12,1 proc. i była również o 0,2 pkt proc. niższa niż w sierpniu. Trend spadkowy bezrobocia, zapoczątkowany w połowie 2013 r., nie został przerwany przez ostatnie pogorszenie koniunktury, co może stanowić potwierdzenie hipotezy, że firmy traktują to spowolnienie jako zjawisko przejściowe. Rosnące zapotrzebowanie na pracę widać po danych o ofertach pracy. Wzrosły one we wrześniu o 23 proc. w porównaniu z sierpniem, a po odjęciu efektów sezonowych o 16 proc. Jak widać na wykresie obok, wysoki wzrost liczby ofert pracy sugeruje, że dynamika zatrudnienia w firmach również powinna być w nadchodzącym roku wyższa niż jest w tym momencie. Zobaczymy, co przyniosą kolejne miesiące. Jeżeli jednak rynek pracy będzie się umacniał, będzie to ograniczało możliwość obniżek stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej w kolejnych miesiącach. Szanse, że cały cykl sięgnie 100 pkt., spadają.

Podsumowanie: Spadek bezrobocia jest szybszy od prognoz, co jest tym ciekawsze, że większość danych makro jest gorszych od prognoz. Jest w rynku pracy jakaś siła.

Dziś zapadanie decyzja Rady Polityki Pieniężnej. Obniżka stóp procentowych jest pewna, pytanie brzmi tylko: czy sięgnie 25 czy 50 pkt? Moja prognoza zakłada cięcie o 50 pkt, choć trzeba przyznać, że szanse są blisko “fifty/fifty”. Za obniżką stóp o 50 pkt przemawia fakt, że doszło do istotnego obniżenia prognoz makro w krótkim okresie. Jeszcze w lipcu projekcja NBP zakładała wzrost PKB w drugiej połowie roku przekraczający 3,5 proc. rok do roku, teraz bardziej prawdopodobne jest, że będzie to 2,5 proc. To nie jest gradualna zmiana krajobrazu gospodarczego, a istotne “tąpnięcie”, które wymaga równie istotnego dostosowania stóp. Większość członków RPP zdaje sobie z tego sprawę. Jedynym argumentem przeciw obniżce stóp o 50 pkt jest obawa przed uruchomieniem: a) uzasadnionych pytań, dlaczego do obniżki nie doszło we wrześniu b) oczekiwań nad agresywne obniżki w kolejnych miesiącach. Sześciu na dziesięciu członków RPP na pewno ma w głowie obniżkę o 50 pkt, ale czterech z nich zapewne poważnie rozważa wspomnianą wątpliwość. Dlatego wynik głosowania jest niepewny.

Podsumowanie: Obniżenie stóp procentowych jest pewne, a RPP waha się między cięciem o 25 pkt a 50 pkt.

Ignacy Morawski,
Główny Ekonomista,
BIZ Bank

 

Udostępnij artykuł: