Ekonomiczne Sygnały: 10.04.2015

Komentarze ekspertów

Dzień bez istotnych danych makroekonomicznych. Ministerstwo Finansów organizuje dziś przetarg obligacji WZ 0124 i DS 0725 o wartości 2,5 - 4,5 mld zł.

Europa
Niemiecka produkcja przemysłowa okazała się w pierwszych miesiącach roku zaskakująco słaba, odwrotnie do wyników polskiej produkcji przemysłowej, choć ten niemiecki dołek jest prawdopodobnie przejściowym potknięciem. W lutym produkcja w Niemczech wzrosła o 0,2 proc. miesiąc do miesiąca – podał urząd Destatis. To dane minimalnie lepsze od oczekiwań, ale jednocześnie wyraźnie w dół zrewidowano dane za styczeń – z 0,6 do – 0,4 proc.
Patrząc na dane rok do roku (surowe, nie odsezonowane) widać spowolnienie. Produkcja w lutym spadła o 0,7 proc. rdr, wobec spadku o 0,6 proc. w styczniu i wzrostu o 0,8 proc. w grudniu. Jest to o tyle zaskakujące, że indeksy koniunktury wskazują na ożywienie w niemieckiej gospodarce – też w sektorze przemysłowym.

Co się zatem dzieje?
W Niemczech raczej nie słychać większego zaniepokojenia. Ministerstwo gospodarki napisało w oświadczeniu, że trend w przemyśle jest wzrostowy, a początek roku przyniósł po prostu serię słabszych zamówień. Również wśród analityków sektora prywatnego nie widać oznak pesymizmu.

Skąd ten negatywny impuls?
Prawdopodobnie z Rosji i Chin, dużych rynków zbytu dla niemieckich towarów, gdzie trwa wyraźnie spowolnienie. Ale w miarę upływu czasu silniejszy popyt wewnętrzny i ożywienie w całej Europie powinny pomóc niemieckiej produkcji odzyskać wigor.

Podsumowanie
Niemiecka produkcja wygląda słabo na początku tego roku, ale to powinno się zmienić.

EUROPA
Czarne owce Europy dostają od rynków chwilę oddechu, pytanie czy na długo?
Kapitał powraca na rynek rosyjski, uspokojony wyciszeniem konfliktu ukraińskiego i wiedziony nadziejami na zniesienie sankcji wobec Rosji, zaś w Grecji doszło do pewnego uspokojenia obaw o wyjście ze strefy euro po tym jak rząd spłacił wczoraj transzę pożyczki od MFW w wysokości 450 mln euro. Co do Rosji, waluta tego kraju jest w tym roku najlepiej zachowującą się walutą wśród rynków wschodzących. Od końca grudnia rubel zyskał do dolara ponad 10 proc., podczas  gdy waluty regionu Europy Środkowej straciły ok. 5 proc.

Zachowanie rubla to efekt nadrabiania potężnych strat z przełomu roku, kiedy doszło do zaostrzenia konfliktu ukraińskiego. Na przełomie roku rubel tracił znacznie więcej niż wynikałoby to ze spadku cen ropy, teraz zaś zyskuje znacznie więcej. Wydaje się jednak, że nadzieje na rychłe zniesienie sankcji wobec Rosji i odbicie rosyjskiej gospodarki są przedwczesne. Co do Grecji – już w maju kraj nie będzie miał już gotówki i albo dogada się z Brukselą albo będzie Grexit.

Podsumowanie:
Dwa centra największego ryzyka w Europie – Rosja i Grecja – wyglądają spokojniej.
Pytanie na jak długo…

Rynek
Kurs EUR/PLN odbił się od granicy 4 zł, jakby potwierdzając moją wczorajszą tezę, że umocnienie złotego postępuje za szybko jak na możliwości łagodnego zaabsorbowania takiej zmiany przez polską gospodarkę. Minister  finansów Mateusz Szczurek powiedział wczoraj, że mocny złoty jest wyzwaniem, ale nie jest zagrożeniem. Było w tym trochę typowego urzędowego optymizmu, bo wydaje się, że kontynuacja silnego trendu umocnienia złotego mogłaby być dla gospodarki tkwiącej w deflacji dość niebezpieczna. Wczoraj wyraźnie umocnił się dolar, co wynikało m.in. z ostatnich wypowiedzi niektórych decydentów z Fed, którzy sugerowali, że podwyżka stóp procentowych w czerwcu wcale nie jest wykluczona. Mi wydaje się, że jednak jest wykluczona dlatego na razie do silnego trendu umocnienia dolara nie powinno być powrotu.

Podsumowanie:
Złoty odbił się od granicy 4 zł/euro, mimo że decydenci na razie nie wyrażają zaniepokojenia mocnym złotym.

150410.ekom.sygn.01.500x150410.ekom.sygn.02.500x150410.ekom.sygn.03.500x

Ignacy Morawski
Główny Ekonomista
BIZ Bank

Udostępnij artykuł: