Ekonomiczne Sygnały – 11.05.2015

Komentarze ekspertów

Dziś o 14.30 oficjalne dane z amerykańskiego rynku pracy - m.in. o zatrudnieniu (konsensus: 220 tys.) i stopie bezrobocia (konsensus: 5,4 proc.). Faktyczne oczekiwania rynkowe mogą być trochę słabsze od konsensusów, dlatego gdyby dane były zgodne z konsensusem to dolar może się umocnić.

Rynek
Kurs złotego wciąż podlega dużym wahaniom. Dziś rano osłabił go zaskakujący wynik sondażu po pierwszej turze wyborów prezydenckich – złoty rano tracił wobec euro 0,5 proc. (w stosunku do piątkowego zamknięcia), podczas gdy czeska korona i węgierski forint były w miarę stabilne. Możliwe, że wśród inwestorów panuje obawa przed całkowitą wymianą obozu władzy w Polsce oraz niektórymi populistycznymi hasłami opozycji (np. obniżenia wieku emerytalnego). Moim zdaniem jednak wpływ polityki na gospodarkę bywa zdecydowanie przeceniany, różnice między rządem a opozycją w sprawach gospodarczych nie są tak duże jak w wielu innych europejskich krajach (podziały dotyczą raczej tematów niegospodarczych), a sam Andrzej Duda radykałem raczej nie jest. To nie powinien być czynnik, który trwale wpłynie na walutę.

Podsumowanie:
Złoty słabszy, m.in. pod wpływem wyniku wyborów, ale wahania są w granicach z poprzednich dni.

Usa
Piątkowe dane z amerykańskiego rynku pracy, mimo że nie były złe, obniżyły prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych w dolarach w tym roku. Obecnie kontrakty terminowe wyceniają prawdopodobieństwo rozpoczęcia cyklu podwyżek do grudnia na 53 proc., wobec 59 proc. w czwartek. Zatrudnienie w Stanach Zjednoczonych wzrosło w kwietniu o 223 tys., wobec 86 tys. w marcu, a stopa bezrobocia spadła do 5,4 proc., z 5,5 proc. Dane były zgodne z oczekiwaniami, a wzrostu zatrudnienia powyżej 200 tys. traktowany jest zwykle jako objaw solidnego wzrostu gospodarczego. Ale łyżką dziegciu była rewizja w dół danych za marzec, które wcześniej pokazywały wzrost zatrudnienia o 130 tys. Dlatego łącznie piątkowe dane zostały potraktowane jako lekko negatywne. Średnia trzymiesięczna wzrostu zatrudnienia jest poniżej 200 tys. Bezrobocie spada, ale wzrost płac wciąż jest bardzo niski, w ujęciu rocznym nie przekraczając 2 proc. W amerykańskiej gospodarce nie dzieje się nic szczególnie niepokojącego, ale dotychczasowe dane wskazują, że silny dolar mógł wywrzeć piętno na nastrojach i aktywności producentów. Dlatego perspektywa zaostrzenia polityki pieniężnej przez Fed odsuwa się na przyszły rok.

Podsumowanie: W USA zatrudnienie rośnie, a bezrobocie spada, jednak wzrost płac wciąż jest słaby. Fed może nie podnieść stóp procentowych w tym roku.

Chiny
Bardzo słabe dane o chińskim eksporcie i imporcie wskazują na rosnące prawdopodobieństwo dalszego hamowania drugiej gospodarki świata. Dostrzega to zresztą tamtejszy bank centralny, który w weekend obniżył stopy procentowe. Eksport Chin spadł w kwietniu o 6,4 proc. rok do roku, wobec spadku o 15 proc. w lutym. Import spadł o 16,2 proc., wobec 12,7 proc. w lutym. Szczególnie słaby import zwraca uwagę, ponieważ może on świadczyć o słabnącym popycie wewnętrznym. Eksport już od ponad roku wygląda słabo w Chinach, a import doznał wyraźnego osłabienia w ostatnich miesiącach – widać to na wykresie obok.

Chiński bank centralny obniżył w weekend stopy procentowe (benchmarkową roczną stopę pożyczkową oraz stopę depozytową) o 25 pkt bazowych. Niektórzy analitycy uważają, że choć dane są słabe, to w niektórych sektorach gospodarki widać oznaki ożywienia. Panuje też chyba przekonanie, że rząd w Pekinie na tyle sprawnie zarządza gospodarką, że nie dopuści do głębszego spowolnienia. Ale na razie mamy trend w dół i trudno to zbyć wzruszeniem ramion.

Podsumowanie: Słabe dane o handlu zagranicznym wspierają prognozy spowolnienia wzrostu Chin.

Ignacy Morawski
Główny Ekonomista
 BIZ Bank

Udostępnij artykuł: