Ekonomiczne Sygnały, 12.09.2014

Komentarze ekspertów

Złoty na razie nie reaguje na temat sankcji handlowych między UE i Rosją, jakby rynek większą uwagę zwracał na generalny spadek napięcia w konflikcie ukraińskim. Na razie cena euro kształtuje się dokładnie na środku pasma wahań z ostatniego miesiąca - na poziomie 4,19 zł. Poza wydarzeniami politycznymi, na razie brak czynników mających potencjał mocniejszego poruszenia rynkiem.

Ignacy Morawski, dyrektor portalu SpotData

Złoty na razie nie reaguje na temat sankcji handlowych między UE i Rosją, jakby rynek większą uwagę zwracał na generalny spadek napięcia w konflikcie ukraińskim. Na razie cena euro kształtuje się dokładnie na środku pasma wahań z ostatniego miesiąca - na poziomie 4,19 zł. Poza wydarzeniami politycznymi, na razie brak czynników mających potencjał mocniejszego poruszenia rynkiem.

Dopiero w przyszłym tygodniu będziemy mieli do czynienia z dużą liczbą ważnych danych i publikacji - od inflacji w Polsce (poniedziałek) po decyzje Fed w USA (środa). Na rynku obligacji ceny również były w ostatnich dwóch dniach dość stabilne. Czekamy na wyklarowanie się prawdopodobnej ścieżki stóp procentowych w Polsce - czy będzie to ruch raczej o 50 czy raczej o 100 pkt.

Podsumowanie: Spokojny koniec tygodnia na rynku. Złoty czeka na "atrakcje" przyszłego tygodnia.

Kolejna runda sankcji między UE i Rosją może być potencjalnie czynnikiem dodatkowo obciążającym wzrost gospodarczy w Polsce i całej Europie. Unia Europejska podjęła decyzję o wprowadzeniu w życie kolejnych sankcji na Rosję (zakaz finansowania Rosnieftu, Transnieftu i Gazprom Nieftu), dziś podobną decyzję mają podjąć Stany Zjednoczone. Na razie nie wiadomo, jaka będzie odpowiedź Rosji, ale wstępne sygnały sugerują, że może dojść do blokady handlu w przemyśle motoryzacyjnym. Nasz eksport do Rosji w kategorii "pojazdów drogowych", która zawiera zarówno auta osobowe i ciężarowe, jak i części, wynosi obecnie ok. 30 mln euro miesięcznie, czyli 5 proc. sprzedaży do Rosji i ok. 0,3 proc. całego polskiego eksportu. Trzeba jednak pamiętać, że firmy w Polsce są dostawcami dla eksporterów m.in. z Niemiec, Słowacji i Czech, a z tych krajów eksport w branży wynosi ok. 600 mln euro miesięcznie. Trzeba też zwrócić uwagę na inny istotny czynnik - wojna handlowa osłabia istotnie rosyjską gospodarkę, co przekłada się na polski eksport poprzez niższy popyt. W branży "pojazdów drogowych" eksport do Rosji w ostatnim roku spadł w czerwcu... aż o 50 proc. rok do roku (patrz wykres obok). Słabsza jest również koniunktura na zachodzie Europy, co jest kolejnym negatywnym bodźcem dla naszej gospodarki.

Podsumowanie: Kolejna runda sankcji między UE a Rosją osłabi wzrost gospodarczy w całej Europie.

W ostatnich dwóch miesiącach ceny ropy na światowych rynkach spadły o ok. 15 proc., co wynika m.in. z umocnienia dolara, choć spadek amerykańskiej waluty nie jest jedynym powodem. Przeliczając ceny ropy na złote spadek jest naturalnie znacznie mniejszy, ponieważ dolar drożeje w stosunku do złotego, ale mimo to spadek jest wystarczający do wygenerowania obniżek cen paliw. W sierpniu paliwa staniały o ok. 1 proc., we wrześniu możliwy jest spadek o ok. 2 proc. To przekłada się na inflację w skali -0,15 pkt proc. Niedużo, ale w warunkach deflacji i dyskusji nad głębokością planowanych obniżek stóp procentowych może mieć to pewne znaczenie. Wprawdzie zmiany cen paliw mogą być przejściowe i nie powinny mieć teoretycznie dużego wpływu na decyzje władz pieniężnych, ale w praktyce bieżący poziom ogólnej inflacji wpływa na wyobraźnię członków Rady Polityki Pieniężnej. Niższe ceny paliw są dla polskiej gospodarki naturalnie pozytywne w średnim i dłuższym okresie, ponieważ poprawiają nasze terms of trade (stosunek cen eksportu do importu).

Podsumowanie: Spadek cen ropy na świecie przekłada się na niższą inflację i wyższą konkurencyjność gospodarki.

Ignacy Morawski, Główny Ekonomista, BIZ Bank

 
Udostępnij artykuł: