Ekonomiczne Sygnały, 12.12.2014

Komentarze ekspertów

Wczoraj złoty był dość stabilny, co można uznać za przejaw jakiejś jego siły, ponieważ na wielu rynkach wschodzących trwała wyprzedaż walut. Po dobrych danych o sprzedaży detalicznej w Stanach Zjednoczonych na świecie umacniał się dolar.

Jeżeli Fed będzie zaostrzał politykę pieniężną, a EBC ją luzował, to teoretycznie waluty krajów, w których finansowanie w euro przeważa nad dolarem, powinny zachowywać się lepiej. Rentowności obligacji były w czwartek w miarę stabilne. Rynki czekają teraz na środowe posiedzenie Fed, na któym mogą zapaść ważne decyzje dotyczące komunikacji – wielu obserwatorów uważa, że Fed wycofa zapewnienie o „znaczącym czasie” utrzymywania zerowych stóp procentowych.

Podsumowanie: Spokojny dzień na rynku, przynajmniej w Polsce, bo w niektórych miejscach świata waluty mocno tracą wobec dolara.

USA I STREFA EURO | Dywergencja danych makro między Europą Zachodnią i USA wciąż wydaje się wspierać tezę o długookresowym trendzie umocnienia dolara. Dobre dane o sprzedaży detalicznej w Stanach Zjednoczonych to kolejny sygnał, że w kraju tym może następować trwała poprawa aktywności gospodarczej. Sprzedaż wzrosła w listopadzie o 0,7 proc. miesiąc do miesiąca, wobec oczekiwanych 0,4 proc. i wobec zrewidowanych w górę danych za październik na poziomie 0,5 proc. To nie są oczywiście duże niespodzianki, a w danych jest sporo szumu – średnia trzymiesięczna ruszyła się tylko nieznacznie w górę, do 0,4 proc. z 0,3 proc. miesiąc wcześniej. Ale te dane wystarczają do utrzymania dość wysokich szacunków wzrostu PKB w ostatnim kwartale roku. Prawdopodobne jest, że zannualizowany wzrost wciąż wynosi powyżej 4 proc. Jednocześnie dane ze strefy euro pokazują, że strefa mierzy się z coraz większym ryzykiem deflacyjnym. Inflacja we Francji wyniosła 0,4 proc. w listopadzie, wobec szacowanych wcześniej 0,5 proc. W komentarzach pojawiają się ostrzeżenia, że na początku 2015 roku w kraju może pojawić się deflacja. Niska dynamika cen jest nie tylko odzwierciedleniem mizernej aktywności gospodarczej, ale również jest sama w sobie groźna dla gospodarki. Dlatego dalsze luzowanie polityki EBC wydaje się pewne.

Podsumowanie: Dane z USA przybliżają podwyżki stóp procentowych, a dane z Europy – luzowanie polityki pieniężnej.

ŚWIAT | Dobre dane ze Stanów Zjednoczonych wywierają silną presję na waluty rynków wschodzących, ale na razie atmosfera wokół tych rynków nie nabiera tak panicznego charakteru jak w 2013r. Jak widać na wykresie obok, spadek wartości walut rynków wschodzących jest dość silny. Ale podobnie jak w podobnych okresach w ostatnich dwóch latach, różne regiony reagują inaczej. Największa wyprzedaż jest skoncentrowana w Rosji, krajach Ameryki Południowej oraz Republice Południowej Afryki. W pierwszym przypadku powód jest oczywisty, w drugim przypadku nakładają się na siebie obawy o niższy wzrost PKB i efekty niższych cen ropy (Brazylia i Meksyk eksportują ropę), w trzecim wypadku dużą rolę może odgrywać wciąż bardzo wysoki deficyt na rachunku bieżącym. W Azji i Europie Środkowej waluty zachowują się natomiast spokojniej – prawdopodobnie dlatego, że wycofanie płynności przez amerykański bank centralny, zostanie zastąpione zastrzykiem płynności od Europejskiego Banku Centralnego. Na razie słowo „kryzys” pada znacznie rzadziej niż w 2013 r.

Podsumowanie: Umocnienie dolara stwarza problemy dla wielu rynków wschodzących, choć czynnikiem łagodzącym jst EBC.

Ignacy Morawski,
Główny Ekonomista,
BIZ Bank

Udostępnij artykuł: