Ekonomiczne Sygnały, 16.01.2015

Komentarze ekspertów

Wydarzeniem dnia był oczywiście największy od upadku systemu Bretton Woods jednorazowy ruch na franku szwajcarskim. EUR/CHF jednego dnia spadł o 20 proc. Wpływ na kurs EUR/PLN był ograniczony - złoty osłabił się wyraźnie wobec euro, ale nie było oznak paniki. To jednak wystarczyło, by złoty był najsłabszą walutą wśród rynków wschodzących. Ponieważ frankowy szok zwiększa ryzyko dla polskiej gospodarki, ceteris paribus oznacza to słabszego złotego. Wpływ na stopy procentowe jest niejednoznaczny.

Jeżeli szok doprowadziłby do niższego wzrostu gospodarczego, ale nie zachwiał stabilnością finansową Polski i kursem EUR/PLN, to wpływ na stopy może być ujemny. Gdyby jednak doszło do podniesienia premii za ryzyko, wówczas RPP może ostrożniej podejmować decyzje. Na razie utrzymuję prognozę obniżek stóp o 25/50 pkt.

Podsumowanie: Złoty był wczoraj najsłabszy wśród rynków wschodzących ze względu na ryzyko związane z frankiem.

POLSKA | Szwajcarski Bank Narodowy podjął szokującą decyzję o rezygnacji z obrony kursu EUR/CHF na poziomie 1,2, co wywołało gigantyczne umocnienie franka, stanowiące potencjalnie pewne ryzyko dla polskiej gospodarki. Uwolnieniu kursu towarzyszyło obniżenie stopy referencyjnej banku o 50 pkt bazowych, do -0,75 proc. Decyzja SNB jest szokująca, ponieważ bank wielokrotnie zapewniał, że będzie bronił kursu; zaledwie w poniedziałek przedstawiciel banku mówił, że obrona kursu to fundament polityki pieniężnej. Kurs EUR/CHF spadł szybko poniżej parytetu. W Polsce CHF/PLN osiągnął poziom 4,3 zł. Frank ma szansę się osłabić jeżeli na świecie ustąpi awersja do ryzyka i pojawi się większy optymizm związany ze wzrostem gospodarczym. Ale to jest szansa, nie pewnik. Jeżeli kurs nie wróci do poprzednich poziomów, sytuacja może wpłynąć na polską gospodarkę kilkoma kanałami. Wzrost rat osób zadłużonych we frankach oraz odsetka osób z negatywnym kapitałem mogą ograniczyć dynamikę konsumpcji. Banki mogą być zmuszone do restrukturyzacji części kredytów i poniesienia strat. A nad wszystkim unosić się będzie ryzyko interwencji politycznej, której ostrzy może być skierowane na banki. Efektem może być niższy wzrost PKB i wyższa premia za ryzyko. Na razie oceniam efekty jako małe w skali makro, ale sytuacja jest dynamiczna.

Podsumowanie: Decyzja SNB stanowi pewne ryzyko dla polskiej gospodarki. Efekty powinny być jednak nieduże.

POLSKA | Inflacja wyniosła w grudniu -1 proc., zgodnie z moją prognozą i 0,1 pkt proc. poniżej konsensusu. Oznacza to pogłębienie deflacji wobec listopadowych -0,6 proc. W pierwszym kwartale deflacja może się dalej pogłębiać, prowadząc do obniżenia stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej, choć zawirowania frankowe mogą wzmóc ostrożność RPP w dokonywaniu cięć kosztu pieniądza. Z deflacji wyjdziemy nie wcześniej niż latem, a możliwe, że nie wcześniej niż pod koniec roku. Przyczyną deflacji są oczywiście niskie ceny paliw i żywności. Po wyłączeniu energii i żywności, inflacja (tzw. inflacja bazowa) wyniosła ok. 0,4/0,5 proc. Ostateczne dane o inflacji bazowej poznamy dziś o 14.00. W gospodarce nie ma właściwie śladów jakiejkolwiek presji cenowej, mimo szybkiego spadku bezrobocia, niezłego wzrostu popytu wewnętrznego i płac oraz konkurencyjnego dla eksporterów kursu waluty. To pokazuje, jak mocny wpływ na nasz kraj mają globalne tendencje dezinflacyjne.

Podsumowanie: Pogłębiająca się deflacja doprowadzi do obniżki stóp procentowych, choć zawirowania walutowe mogą zwiększyć ostrożność Rady Polityki Pieniężnej.

Ignacy Morawski,
Główny Ekonomista,
BIZ Bank

 

Udostępnij artykuł: