Ekonomiczne Sygnały – 20.04.2015

Komentarze ekspertów

Dziś o 14.00 poznamy ważne dane z Polski - o produkcji przemysłowej (konsensus:  7,2 proc.) i budowlanej (konsensus: 2,1 proc.), cenach producentów ( - 2,5 proc.) i sprzedaży detalicznej (konsensus: 1,7 proc.)

Rynek
Na rynku spokojnie, mimo że ważnych wydarzeń i danych nie brakuje. Dane makroekonomiczne z kraju są coraz lepsze (rewizja PKB w górę, poprawa sytuacji na rynku pracy, lepsza kondycja finansów publicznych – dziś poznamy dane z przemysłu i handlu, które też powinny być dobre), co teoretycznie powinno wspierać złotego, a z drugiej strony narasta zewnętrzne ryzyko związane z bankructwami Grecji czy Ukrainy, co może szkodzić naszej walucie. Na ten zrównoważony bilans ryzyk nakłada się sytuacja techniczna na kursie EUR/PLN, która też wspiera stabilizację. W zeszłym tygodniu pisałem, że przebicie poziomu 4 zł za euro jest kwestią czasu. Trzeba jednak przyznać, że temat Grecji nabiera na znaczeniu i stanowi ryzyko. Jeżeli na piątkowym szczycie UE nie zapadaną pozytywne decyzje, Grecja będzie o mały krok od jednostronnego bankructwa. To będzie dla rynku negatywny wstrząs.

Podsumowanie:
Złoty stabilny, choć rośnie ryzyko zewnętrzne.

Polska
Bardzo wysoki wzrost wynagrodzeń w marcu sugeruje, że deflacja nie ogranicza skłonności firm do podnoszenia płac. W marcu przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło o 4,9 proc. rok do roku, wobec 3,2 proc. w lutym i oczekiwanych 3,3 proc. To najwyższy wzrost od stycznia 2012 r., ale w ujęciu realnym wzrost – 6,5 proc. – jest najwyższy od 2008 r. Jak wyjaśnić taki szybki wzrost płac? Są trzy możliwości. Po pierwsze, możemy doświadczać fundamentalnego wzrostu presji płacowej w wyniku szybkiego wzrostu zatrudnienia i spadku bezrobocia.

Wprawdzie dane o zatrudnieniu za marzec były minimalnie gorsze od oczekiwań, ale wciąż rośnie ono w tempie ponad 1 proc. rok do roku (1,1 proc. w marcu, wobec 1,2 proc. w lutym). Po drugie, możliwe, że doszło do wypłaty większych premii w niektórych branżach – to będziemy mogli zobaczyć dopiero gdy pojawią się dane w rozbiciu na branże. Po trzecie, mogło dojść do przyspieszenia wypłat ze względu na wczesne święta Wielkanocy. Uważam, że trzecie wyjaśnienie ma najmniejsze znaczenie, ponieważ z moich szacunków wynika, że efekt świąt nie jest wysoki. Wyjaśnienie pierwsze i drugie mogą mieć podobną wagę. Wysoki wzrost płac w marcu był jednorazowy, ale trend może być wzrostowy – średni wzrost może zmierzać w kierunku 3,5-4 proc.

Podsumowanie: Blisko 5 proc. wzrost płac to duże zaskoczenie. Jest w tym efekt jednorazowy, ale trend też jest rosnący.

Polska
W marcu rynek mieszkaniowy dostał lekkiej zadyszki. Wprawdzie wzrosła liczba wydanych pozwoleń na budowę, ale wyraźnie obniżyła się liczba rozpoczynanych budów – a ten drugi wskaźnik jest bardziej istotny. Liczba pozwoleń na budowę wzrosła w marcu o 5,8 proc. rok do roku i 5 proc. miesiąc do miesiąca (w lutym odpowiednio 27,1 i 0,3 proc.; dane miesiąc do miesiąca zawsze po odsezonowaniu). Gorzej wygląda liczba nowych budów. W marcu spadła ona o 5,7 proc. rok do roku i 8,9 proc. miesiąc do miesiąca (w lutym odpowiednio -3 i 4 proc.). Trudno na podstawie jednorazowych danych budować jakiekolwiek fundamentalne wyjaśnienie, tym bardziej, że marcowe zmiany nie przekraczają odchylenia standardowego. Na danych rocznych mamy wysoką bazę, która w kolejnych miesiącach się odwróci – rok do roku powinniśmy obserwować wyraźny wzrost. Trend wskazuje na średniookresowy wzrost liczby nowo-budowanych mieszkań o ok. 3-4 proc. rocznie.

Podsumowanie: Budownictwo mieszkaniowe w marcu dostało zadyszki, ale średniookresowy trend wzrostowy powinien zostać utrzymany.

Ignacy Morawski
Główny Ekonomista
BIZ Bank

Udostępnij artykuł: