Ekonomiczne Sygnały – 28.04.2015

Komentarze ekspertów

Kolejny dzień bez bardzo istotnych publikacji makroekonomicznych. O 16.00 w USA pojawi się indeks nastrojów konsumentów Conference Board.

Rynek 

Poniedziałek przyniósł wyraźne umocnienie złotego, co wspierane było przez informacje z Grecji, sygnały z polskiego banku centralnego oraz czynniki techniczne. Kurs EUR/PLN dotknął 4,04 zł za euro a później runął w dół do poziomu 3,99 zł. Na razie poziomy 3,98-99 mogą być wsparciem, ponieważ to było minimum po poprzednim rajdzie polskiej waluty – ale to wsparcie może zostać w niedługiej perspektywie przełamane. Wczoraj premier Grecji odsunął od negocjacji z UE kontrowersyjnego ministra finansów, co zostało odebrane jako duże ustępstwo i chęć osiągnięcia porozumienia. To wywołało falę wzrostu apetytu na ryzyko. Do tego doszła kolejna wypowiedź członka Rady Polityki Pieniężnej w Polsce, który powiedział, że mocny złoty to nie problem. A że wielu inwestorów czekało na zajęcie krótkiej pozycji na EUR/PLN, to wystarczyło.

Podsumowanie: Euro znów poniżej 4 zł, złotemu pomagają mu czynniki lokalne i uspokojenie nerwów wokół Grecji.

Polska

Jerzy Hausner, jeden z kluczowych członków Rady Polityki Pieniężnej (ze względu na pozycję tzw. swing votera), powiedział “Wall Street Journal”, że stopy procentowe w Polsce mogą pozostać bez zmian przez dłuższy okres. Dodał też, że ostatnie umocnienie złotego nie stanowi problemu. To kolejna wypowiedź z Rady wskazująca na dłuższy okres stabilizacji stóp oraz niską wagę przywiązywaną przez członków RPP do ostatnich zmian kursu. O ile stabilizacja stóp jest scenariuszem powszechnie oczekiwanym i nie stanowi większego zaskoczenia, o tyle o tyle otwarte odsuwanie na dalszy plan problemu umocnienia kursu walutowego może być czynnikiem, który sam w sobie będzie wpływał na umocnienie polskiej waluty. Sygnały z RPP nie determinują zachowania inwestorów, ale mają na nie na pewno wpływ. Dlatego postawę RPP można uznać za czynnik wspierający prognozy istotnego umocnienia złotego w najbliższych miesiącach. W rekomendacjach dużych banków – polskich i zagranicznych – coraz częściej pojawiają się poziomy 3,8-3,9 zł za euro perspektywie kilku miesięcy. Jeżeli nie zmaterializują się takie ryzyka jak bankructwo Grecji, czy zaostrzenie konfliktu na Ukrainie, to siłą trendu takie umocnienie jest rzeczywiście możliwe.

Podsumowanie: Wypowiedzi członków RPP są czynnikiem wspierającym umocnienie złotego.

Świat

Ostatnie tygodnie przyniosły kolejną falę wzrostu cen ropy naftowej. Powinno to wywołać jeszcze jedną małą falę wzrostu cen pali w Polsce, aczkolwiek wątpliwe, czy mamy do czynienia z nowym trendem – jest to raczej dostosowanie rynku po spadkach na przełomie roku. Ceny ropy na świecie wzrosły w kwietniu o ok. 10 dolarów na baryłce, czyli ok. 18 proc. W ujęciu złotowym wzrost był mniejszy ze względu na spadek kursu dolara, ale i tak wyniósł ok. 13 proc. To druga – po lutowej – fala wzrostu cen surowca. Do tej pory wywołało to wzrost cen paliw o ok. 5 proc., a z moich szacunków wynika, że możemy oczekiwać wzrostu jeszcze o 3-5 proc. Jeżeli oczywiście wzrost cen ropy nie utrzyma się dłużej. 

A nie ma chyba powodu oczekiwać silniejszego wzrostu cen, ponieważ fundamentalne czynniki stojące za strukturalnym spadkiem cen wciąż są w mocy – jest to niższa dynamika popytu i wyższa dynamika podaży surowca. Równowaga rynkowa zostanie pewnie osiągnięta przy cenach wyższych niż dołek po wyprzedaży (45 dol. za baryłkę), ale powrót w pobliże 80-100 wydaje się mało realny.

Podsumowanie: Ostatni wzrost cen ropy na świecie przełoży się na ceny pali w Polsce jeszcze w skali 3-5 proc.

Ignacy Morawski
Główny Ekonomista
BIZ Bank

Udostępnij artykuł: