Ekonomiczne Sygnały – 29.05.2015

Komentarze ekspertów

Dziś dzień z danymi o PKB. W Polsce poznaliśmy dane za pierwszy kwartał o godz. 10.00. Zaś w USA pojawi się drugi odczyt za pierwszy kwartał o godz. 14.30, z oczekiwaną rewizją z 0,2 do - 0,8 proc. (saar). 
O 16.00 w USA pojawi się drugi odczyt indeksu nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan (konsensus: 90)

Rynek
Na rynku duża zmienność z początku tygodnia ustąpiła. Złoty i obligacje wciąż są słabsze niż w zeszłym tygodniu, ale największa presja na osłabienie już ustąpiła. Temat wyborów nie jest w stanie wypchnąć eur/pln ponad 4,15 zł, a rentowności obligacji dziesięcioletnich ponad 3 proc. Mogłoby to uczynić bankructwo Grecji, ale: po pierwsze, jest to jedna wielka niewiadoma; po drugie, do drugiej połowy czerwca Grecja jeszcze powinna wytrzymać finansowo, czyli kulminacja ryzyka nie nastąpi w najbliższych dniach; po trzecie, głównym celem UE będzie takie zarządzenie ewentualnym bankructwem by uniknąć szerokich rynkowych reperkusji. Nie będzie to łatwe, ale nie niemożliwe. Na razie więc widać przestrzeń do pewnego umocnienia złotego i obligacji.

Podsumowanie: Impet, z jakim osłabiał się złoty, zmalał. Jeśli Grecja nie przeszkodzi, polska waluta ma szanse się umocnić.

Europa
Międzynarodowy Fundusz Walutowy przyznał – słowami jego szefowej Christine Lagarde w wywiadzie dla „Frankfurter Allgemeine Zeitung – że wyjście Grecji ze strefy euro stanowi ryzyko. To jak do tej pory jedno z najbardziej poważnych ostrzeżeń, że „Grexit” jest położony na stole rozmów jako jedna z opcji. Wydaje się to naturalną reakcją wierzycieli na ostatnie groźby Aten, że Grecja przestanie spłacać długi. Na razie wynik negocjacji między UE i MFW a Grecją jest wielką niewiadomą. Przedstawiciele greckiego rządu co rusz zapewniają, że porozumienie jest blisko, co wywołuje na rynkach małe fale optymizmu, ale przedstawiciele krajów wierzycieli notorycznie tym informacjom zaprzeczają. Przypomnijmy, że Grecja potrzebuje wsparcia finansowego w wysokości 5-10 mld euro by w ogóle przetrwać finansowo najbliższe kilka miesięcy, a dodatkowo będzie potrzebowała nowego pakietu pomocowego – albo w formie nowych pieniędzy, albo redukcji dotychczasowych zobowiązań. Nad tym drugim problemem na razie dyskusja się nie toczy. Główną przeszkodą na drodze do uruchomienia doraźnej pomocy są reformy rynku pracy i systemu emerytalnego – dla Aten to czerwona linia nie do przekroczenia, dla wierzycieli warunek sine qua non pomocy. Moje zdanie jest takie, że potrzebne będzie spektakularne bankructwo Grecji by zmusić Ateny do poważnych zmian w kraju, a wierzycieli do restrukturyzacji długu.

Podsumowanie: Greckie negocjacje stoją w miejscu. Nie wygląda na to, by coś pozytywnego dla Grecji z nich wyniknęło.

Polska
Dziś o 10.00 poznamy dokładne dane o PKB Polski w pierwszym kwartale. Wstępny odczyt (tzw. flash) już znamy – wzrost wyniósł 3,5 proc. rok do roku oraz 1 proc. kwartał do kwartału. Ale dziś może nastąpić rewizja, a ponadto istotna będzie kompozycja PKB – inwestycje, zapasy, konsumpcja i eksport/import. Jeżeli nastąpi rewizja, to większe znaczenie może mieć zmiana danych w górę niż w dół – podniesienie odczytu PKB do 3,6 proc. wywołałoby pozytywne komentarze i pewnie reakcje rynkowe, natomiast obniżenie odczytu do 3,4 proc. raczej mogłoby zostać potraktowane neutralnie. W końcu konsensus rynkowy przed pierwszym odczytem wynosił 3,3/3,4 proc. (w zależności od tego, kto zbierał konsensus). Jeżeli chodzi o kompozycję PKB, to można oczekiwać pozytywnego i solidnego wkładu do PKB ze strony wszystkich trzech najważniejszych komponentów – konsumpcji, inwestycji i eksportu netto. Ja oczekuję, że ten rok przyniesie nieznaczne spowolnienie inwestycji, przyspieszenie konsumpcji i przyspieszenie eksportu. Dane za pierwszy kwartał powinny pokazać te właśnie trendy.

Podsumowanie: Wzrost PKB w pierwszym kwartale był powyżej oczekiwań z początku maja – dziś poznamy jego kompozycję.

Więcej informacji tutaj

Ignacy Morawski
Główny Ekonomista
 BIZ Bank

Udostępnij artykuł: