Ekonomiści Credit Agricole przedstawili prognozy na lata 2022-2023: miękkie lądowanie polskiej gospodarki

Gospodarka / Komentarze ekspertów

Ekonomiści Credit Agricole spodziewają się średniorocznego tempa wzrostu gospodarczego w 2022 r. i 2023 r. na poziomie 4,1% r/r i 3,3%. Nadal wskazują na scenariusz „miękkiego lądowania” polskiej gospodarki.

Credit Agricole - Logo
Credit Agricole - Logo (źródło: Credit Agricole)

Ekonomiści Credit Agricole spodziewają się średniorocznego tempa wzrostu gospodarczego w 2022 r. i 2023 r. na poziomie 4,1% r/r i 3,3%. Nadal wskazują na scenariusz „miękkiego lądowania” polskiej gospodarki.

"Zmieniła się prognozowana przez nas struktura wzrostu gospodarczego. Przede wszystkim, zrewidowaliśmy w dół naszą prognozę nakładów brutto na środki trwałe. Dostępne dane o aktywności inwestycyjnej przedsiębiorstw wskazują, że w I kw. nastąpiło wyhamowanie realnej dynamiki inwestycji firm zatrudniających co najmniej 50 osób firm do poziomu bliskiego zeru. Uważamy, że tempo wzrostu inwestycji ogółem pozostanie na obniżonym poziomie w kolejnych kwartałach. Wsparciem dla takiego scenariusza jest wyraźne pogorszenie wskaźników koniunktury obrazujących skłonność firm do realizacji nowych projektów inwestycyjnych oraz wzrost stóp procentowych przyczyniający się do pogłębienia spadku inwestycji mieszkaniowych. Ważnym czynnikiem wsparcia dla publicznych nakładów na środki trwałe i wzrostu PKB będzie realizacja projektów inwestycyjnych w ramach unijnego funduszu odbudowy. Niemniej jednak, w naszych dotychczasowych prognozach zakładaliśmy, że Krajowy Plan Odbudowy ostatecznie zostanie uruchomiony w II poł. br., a tym samym jego akceptacja w ubiegłym tygodniu przez Komisję Europejską nie zmienia istotnie perspektyw wzrostu gospodarczego. Uważamy, że KPO w istotny sposób przyczyni się do przyspieszenia inwestycji publicznych dopiero w II poł. 2023 r. i 2024 r." - piszą ekonomiści Credit Agricole w swojej zrewidowanej prognozie na lata 2022-2023.

Czytaj także: Główny ekonomista BCC: przed nami spodziewane pogorszenie koniunktury gospodarczej >>>

Podniesienia prognozy spożycia prywatnego w II kw.

"Dane o sprzedaży detalicznej za kwiecień oraz nasze wewnętrzne dane o transakcjach kartami płatniczymi klientów skłoniły nas do wyraźnego podniesienia prognozy spożycia prywatnego w II kw. co częściowo skompensuje negatywny wpływ obniżenia oczekiwanej ścieżki inwestycji na wzrost gospodarczy. Oczekujemy, że realna konsumpcja zwiększyła się w II kw. o 10% r/r wobec wzrostu o 6,6% w I kw. Uważamy, że istotnym czynnikiem pozytywnym dla dynamiki spożycia prywatnego pozostaje zwiększony popyt związany z napływem uchodźców z Ukrainy do Polski. Czynnikiem negatywnym dla konsumpcji będzie utrzymujący się silny wzrost inflacji, który zmniejsza siłę nabywczą gospodarstw domowych i prowadzi do pogorszenia nastrojów konsumenckich. Tym samym nasza prognoza tempa wzrostu konsumpcji na kolejne kwartały nie uległa znaczącym zmianom i nadal wskazuje na jej stopniowe wyhamowanie" - przewidują eksperci.

Czytaj także: PKB Polski wzrósł o 8,5 proc. rdr w I kwartale 2022 roku; w kolejnych kwartałach spowolnienie >>>

Obniżenie prognozy eksportu na kolejne kwartały

"Oczekujemy, że odnotowany w I kw. wysoki wkład przyrostu zapasów do dynamiki PKB (7,7 pkt. proc.) nie utrzyma się w kolejnych kwartałach, co będzie oddziaływać w kierunku wyraźnego spowolnienia wzrostu PKB. Niemniej jednak, biorąc pod uwagę istotną skalę inwestycji w powierzchnie magazynowe uważamy, że kontrybucja zapasów do wzrostu PKB nadal będzie kształtowała się powyżej zera. Ponadto, biorąc pod uwagę słabą koniunkturę w przetwórstwie głównych parterów handlowych Polski obniżyliśmy nieznacznie naszą prognozę eksportu na kolejne kwartały. Podtrzymujemy jednak naszą ocenę, że wraz z oczekiwanym przez nas stopniowym ustępowaniem problemu wąskich gardeł w polskim i globalnym przetwórstwie, zaobserwujemy ożywienie eksportu" - piszą ekonomiści.

Rewizja prognozy inflacji

Zrewidowaliśmy również naszą prognozę inflacji. Oczekujemy, że wyniesie ona 13,3% r/r w br. i 8,1% w 2023 r. (poprzednio odpowiednio 12,4% i 7,4%).

"Uważamy, że inflacja bazowa będzie kształtowała się na wyższym poziomie niż wcześniej zakładaliśmy (w dużej mierze odpowiada za to jej wyższy od oczekiwań odczyt w maju). Dobra sytuacja na rynku pracy i szybki wzrost inflacji sprzyjają narastaniu presji płacowej i będą oddziaływały w kierunku wzrostu inflacji bazowej w kolejnych miesiącach. Uważamy, że osiągnie ona maksimum lokalne na poziomie 9,5% r/r w sierpniu br., a następie zacznie się stopniowo obniżać. Niemniej jednak znajdzie się ona poniżej granicy 7% r/r dopiero na początku 2023 r. Nasza prognoza dynamiki cen paliw również została podniesiona z uwagi na wprowadzenie embarga na import rosyjskiej ropy przez kraje UE. Ponadto, z uwagi na trwające obecnie niedobory na składach węgla, będziemy obserwować dalszy wzrost jego cen w najbliższych miesiącach, co będzie podbijało dynamikę cen nośników energii. Podtrzymujemy naszą ocenę, że na początku 2023 r. zaobserwujemy znaczący wzrost taryf dla gospodarstw domowych na dostawy prądu i gazu, które będą ograniczały spadek rocznej dynamiki cen nośników energii w horyzoncie kilku kwartałów" - prognozują eksperci.

"Zrewidowaliśmy w naszą ścieżkę cen żywności i napojów bezalkoholowych. Obecnie oczekujemy, że dynamika cen w tej kategorii zwiększy się w 2022 r. do 14,3% wobec 3,2% w 2021 r., a w 2023 r. obniży się do 9,7%. (odpowiednio 15,0% r/r i 9,5% przed rewizją). Jednocześnie podtrzymujemy naszą ocenę, zgodnie z którą dynamika cen żywności i napojów bezalkoholowych osiągnie swoje maksimum lokalne w IV kw. na poziomie ok. 18% r/r. Głównymi przyczynami rewizji naszej prognozy jest niższy od naszych oczekiwań wzrost cen żywności i napojów bezalkoholowych w maju, a także odnotowana w ostatnich tygodniach poprawa sytuacji agrometeorologicznej w Polsce" - piszą w prognozie eksperci.

Prognozujemy, że szczyt inflacji zostanie osiągnięty w lipcu br. na poziomie 15,6%.

"Należy zwrócić uwagę, że dalszy przebieg tych wskaźników charakteryzuje się podwyższoną niepewnością. W naszym scenariuszu założyliśmy, że czas obowiązywania Tarczy Antyinflacyjnej zostanie wydłużony do końca 2023 r. Jeśli tarcza zostałaby wygaszona wcześniej (w sierpniu br., czy w styczniu 2023 r.) to zgodnie z naszymi szacunkami inflacja przekroczyłaby 17% latem 2022 r. i ukształtowałaby się w okolicach 10% średniorocznie w 2023 r. Uważamy, że rząd będzie chciał uniknąć materializacji takiego scenariusza biorąc pod uwagę wybory parlamentarne zaplanowane na 2023 r." - przewidują eksperci.

Scenariusz polityki pieniężnej

"Podtrzymujemy nasz scenariusz polityki pieniężnej. Oczekujemy, że RPP podniesie stopy o 75 pb w czerwcu i po 50 pb na kolejnych dwóch posiedzeniach, tym samym kończąc cykl zacieśniania polityki pieniężnej. Stopa referencyjna wyniesie zatem 7,00% w III kw. br. W III kw. inflacja zacznie już się obniżać, a jednocześnie spowolnienie wzrostu gospodarczego będzie coraz bardziej wyraźne, co będzie ważnym argumentem dla RPP przeciwko dalszym podwyżkom" - uważają ekonomiści.

"Akceptacja KPO przez Komisję Europejską oraz zmniejszenie intensywności prowadzonych działań wojennych przez rosyjskie wojska w Ukrainie zostały już częściowo zdyskontowane przez rynki co doprowadziło do umocnienia kursu złotego w ostatnich tygodniach. Obniżyliśmy tym samym naszą prognozę kursu EURPLN. Oczekujemy, że na koniec czerwca wyniesie on 4,56. Prognozujemy, że kurs EURPLN wyniesie 4,47 na koniec br. i 4,40 na koniec 2023 r. Aprecjacja złotego będzie ograniczana przez oczekiwane przez nas zacieśnianie polityki pieniężnej przez Fed i EBC" - podsumowują ekonomiści Credit Agricole.

Udostępnij artykuł: