Obniżka stóp procentowych nie jest scenariuszem bazowym; zapowiedź wywiadu z prezesem NBP miała osłabić złotego?

Gospodarka

Opublikowana we wtorek pełna wersja wywiadu z prezesem Narodowego Banku Polskiego Adamem Glapińskim wskazuje, że obniżka stóp procentowych nie jest scenariuszem bazowym, a wcześniejsze zapowiedzi wywiadu były wyrwane z kontekstu i miały formę słownej interwencji - oceniają ekonomiści. Kurs walutowy pozostanie ważnym punktem odniesienia dla banku centralnego.

NBP i pieniądze
Fot. stock.adobe.com/wawritto

Opublikowana we wtorek pełna wersja wywiadu z prezesem Narodowego Banku Polskiego Adamem Glapińskim wskazuje, że obniżka stóp procentowych nie jest scenariuszem bazowym, a wcześniejsze zapowiedzi wywiadu były wyrwane z kontekstu i miały formę słownej interwencji - oceniają ekonomiści. Kurs walutowy pozostanie ważnym punktem odniesienia dla banku centralnego.

"Na pełną wersję wywiadu z prezesem NBP, który (...) miał się ukazać "niebawem", przyszło nam czekać blisko tydzień. Co istotne, szerszy kontekst wypowiedzi Adama Glapińskiego i ich ton w pełnej wersji wywiadu miały wyraźnie mniej gołębi charakter od dozowanych nam wcześniej fragmentów. Po pierwsze, prezes Glapiński wskazał na obniżkę kosztu pieniądza jako jeden ze scenariuszy, który należy brać pod uwagę, jednak warunkował jego materializację wystąpieniem trzeciej fali pandemii, pogorszeniem koniunktury oraz presją na umocnienie PLN. Po drugie, wywiad sugeruje, że NBP nie widzi potrzeby pośpiechu w ewentualnych zmianach stóp procentowych" - napisali w porannej nocie ekonomiści Banku Pekao.

Prezes wprost stwierdził, że "nic nie jest przesądzone", a lepszą ocenę sytuacji i perspektyw gospodarczych RPP będzie miała po zapoznaniu się z marcową projekcją NBP.

Czytaj także: Prezes NBP o możliwej obniżce stóp procentowych, interwencji FX i „niepokojącej” presji na wzrost wartości złotego >>>

Prezes NBP: obecny poziom stóp procentowych jest właściwy

"Prezes Glapiński powtórzył, iż obecny poziom stóp proc. jest właściwy i najlepiej odpowiada obecnej sytuacji, jednak nie wykluczył obniżki stóp w pierwszym kwartale 2021 r. Z dalszej treści wywiadu wynika jednak, że ewentualna obniżka oprocentowania mogłaby nastąpić tylko w sytuacji wyraźnego pogorszenia koniunktury w następstwie trzeciej fali pandemii, spadku inflacji poniżej dolnej granicy celu NBP lub wyraźnego umocnienia złotego. Naszym zdaniem są to warunki, których realizacja w najbliższych miesiącach może być trudna. (...)" - napisali w porannym raporcie ekonomiści Banku Millennium.

Uprawdopodabnia się więc przekonanie, że wypowiedzi prezesa pod koniec roku, mające formę zapowiedzi wywiadu, miały formę słownej interwencji walutowej w kierunku osłabienia złotego w ostatnich dniach minionego roku.

Według ekspertów, w związku z wypowiedziami prezesa Glapińskiego obniżek stóp proc. nie można wykluczyć, ale pozostają one scenariuszem alternatywnym. Organy banku centralnego będą zwracać szczególną uwagę na kwestie kursowe, a NBP może dokonywać kolejnych interwencji walutowych.

Stopy procentowe jednak bez zmian do końca kadencji RPP?

(...) Podtrzymujemy nasz scenariusz zakładający stabilizację stóp proc. zapewne do końca kadencji obecnej Rady Polityki Pieniężnej.

"(...) Wypowiedzi prezesa potwierdzają przekierowanie uwagi członków RPP na kurs walutowy, który w warunkach niemal zerowych stóp procentowych jest efektywnym narzędziem szybkiego wpływania na koniunkturę. Dlatego też bank centralny będzie uaktywniał się w sytuacji wyraźniejszych ruchów w kierunku umocnienia złotego. Obniżek stóp nie wykluczamy całkowicie, jednak pozostaje to scenariuszem alternatywnym" - oceniają ekonomiści Millennium.

Czytaj także: Grażyna Ancyparowicz z RPP: gdyby złoty nadal się umacniał, obniżka stóp procentowych konieczna >>>

"Szerszy kontekst wypowiedzi (prezesa NBP - przyp. red.) wyrażony w całości wywiadu skłania nas jednak do powrotu do scenariusza stabilizacji stóp, zarówno na najbliższym jak i następnych posiedzeniach (ryzyka oczywiście w dół, ale wiadomo, że RPP pozostaje w obecnej sytuacji gołębia). Języczkiem u wagi może być złoty, choć wywiad nie wskazuje wprost, że należy wiązać poziom kursu z poziomem stóp. W zakresie polityki kursowej NBP preferował w grudniu bezpośrednie interwencje. Aby osłabić złotego ruchem na stopach, musiałby być on duży, co obecnie trudno sobie wyobrazić" - uważają ekonomiści mBanku.

Nie można wykluczyć interwencji na rynku FX

Zdaniem ekonomistów Pekao, w dalszym ciągu nie można wykluczyć interwencji na rynku FX, gdyby PLN nadmiernie się umacniał, a scenariusz stabilizacji stóp procentowych do końca kadencji obecnej RPP nie jest niewzruszony, przy czym prawdopodobieństwo obniżki stóp NBP już na najbliższym posiedzeniu Rady 13 stycznia "drastycznie" spadło.

"Nie zmienia to faktu, że ewentualna obniżka stóp procentowych w najbliższych miesiącach musi być poważnie brana pod uwagę jako scenariusz ryzyka" - dodali.

Czytaj także: Cięcia stóp procentowych warte miliardy: 200 mln zł mniej odsetek od lokat, nawet 400 mln zł oszczędności na kredytach hipotecznych >>>

Jak wskazują eksperci Pekao, w warunkach znaczącej nadwyżki na rachunku obrotów bieżących oraz spodziewanych w 2021 r. napływów kapitału, NBP prawdopodobnie obawia się intensyfikacji presji aprecjacyjnej i chce temu zapobiec.

"To z kolei oznacza, że znaczenie polityki kursowej jest większe niż przed 2020 i zachowanie złotego będzie determinować dalsze kroki w polityce pieniężnej oraz komunikację RPP/NBP. W szczególności, dalsza aprecjacja będzie wiązać się z reakcją NBP i w ewentualne cięcie głównej stopy procentowej do zera należy postrzegać w tym kontekście. Nie jest w pełni jasne, gdzie leży „próg bólu” na parze EUR-PLN, ale przedział 4,40-4,50 należy w świetle dotychczasowej komunikacji traktować jako nieformalne minimum dla tej pary" - napisali. 

Źródło: PAP BIZNES
Udostępnij artykuł: