Ekonomiści zachęcają do zadłużania się, ale czy to jest rozsądne?

Blogi / Witold Gadomski

W Polsce o rozluźnienie dyscypliny fiskalnej apeluje grupa ekonomistów, związanych z takimi think tankami jak: Fundacja Kaleckiego, Polska Sieć Ekonomii, Fundacja im. Edwarda Lipińskiego i Dobrobyt na Pokolenia, pisze Witold Gadomski.

Witold Gadomski
Witold Gadomski

W Polsce o rozluźnienie dyscypliny fiskalnej apeluje grupa ekonomistów, związanych z takimi think tankami jak: Fundacja Kaleckiego, Polska Sieć Ekonomii, Fundacja im. Edwarda Lipińskiego i Dobrobyt na Pokolenia, pisze Witold Gadomski.

Niskie stopy procentowe nie zachęcają rządów do dyscypliny fiskalnej. Dług wynikający częściowo z polityki antykowidowej wzrósł w ubiegłym roku w Unii Europejskiej o 2050,8 mld euro, a w I kwartale 2021 o dalsze 300 mld euro.

Niskie stopy zachętą do zadłużania się

W Stanach Zjednoczonych dług publiczny wzrósł w ciągu ubiegłego roku o 4,5 bln dolarów, a w I kwartale 2021 o blisko 400 mld dolarów. Większość rządów nie przejmuje się rosnącym długiem, uważając że w środowisku niskich stóp procentowych nie ma ryzyka kryzysu zadłużenia.

Sekretarz skarbu USA Janet Yellen twierdzi, że w sytuacji niskich stóp procentowych rząd powinien wydawać pieniądze teraz.

- Ani prezydent, ani ja nie lekceważymy problemu zadłużenia kraju, ale teraz, kiedy stopy procentowe są na historycznie niskim poziomie, najmądrzejszą rzeczą, jaką możemy zrobić, jest działać na wielką skalę – powiedziała przed kilkoma miesiącami.

Licznik majątku contra licznik długu

Międzynarodowy Fundusz Walutowy zaleca utrzymanie fiskalnego wsparcia dla gospodarek, dopóki nie pojawią się wyraźne oznaki ożywienia i stopniowy powrót do dyscypliny budżetowej. MFW prognozuje, że w tym roku łączny deficyt finansów publicznych świata wyniesie 9,2% PKB, a w kolejnych latach: 5,4%, 4,4%, 4,0%, 3,9% i 3,7%.

Wiele krajów jako zasadę przyjmuje utrzymywanie dyscypliny budżetowej, a mimo to mają dobrze rozwiniętą infrastrukturę publiczną

W Polsce o rozluźnienie dyscypliny fiskalnej apeluje grupa ekonomistów, związanych z takimi think tankami jak: Fundacja Kaleckiego, Polska Sieć Ekonomii, Fundacja im. Edwarda Lipińskiego i Dobrobyt na Pokolenia.

Ekonomiści ci, uruchomili licznik, pokazujący jak rośnie państwowy majątek. Jest to odpowiedź na licznikiem długu Leszka Balcerowicza, wyświetlający od ponad 10 lat stan zadłużenia państwa.

Wyliczyli, że wszystko to, co posiadają Skarb Państwa, samorządy i NBP jest warte 2 888 774 472 972 zł, a więc 2-krotnie więcej niż wynosi państwowy dług publiczny.

Ryzyko stopy procentowej a obsługa zadłużenia

„Licznik majątku” jest happeningiem, który ma przekonać decydentów, że dług nie jest niczym złym, zwłaszcza jeżeli finansuje rozwój i tworzenie koniecznej społeczeństwu infrastruktury.

Takie podejście nie uwzględnia jednak faktu, że dług jest zobowiązaniem, które państwo musi realizować (oddać pożyczone pieniądze), a jego wielkość zarówno księgowa, jak i wyceniana przez rynek jest precyzyjnie określona.

Nie sposób przewidzieć jaki w przyszłości będzie koszt obsługi długu

Wartość dużej części państwowego majątku jest umowna. Nie może być on ani sprzedany, ani służyć jako zastaw. Częściowo został sfinansowany z funduszy Unii Europejskiej, częściowo z podatków, a tylko w niewielkiej części z długu.

Wiele krajów jako zasadę przyjmuje utrzymywanie dyscypliny budżetowej, a mimo to mają dobrze rozwiniętą infrastrukturę publiczną. Nie ma wyraźnego iunctim między wysokością długu, a wielkością publicznego majątku.

Co najważniejsze – nie sposób przewidzieć jaki w przyszłości będzie koszt obsługi długu. Obecne stopy procentowe, bliskie zera, mogą szybko wzrosnąć, gdy banki centralne będą zmuszone walczyć z wysoką inflacją.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: