Ekspert Deloitte: w pandemii banki szukają oszczędności, będą myśleć o fuzjach?

Z rynku

W pandemii banki muszą zaadaptować się do nowej rzeczywistości, i broniąc efektywności, dostosować stronę kosztową do niższych przychodów. Zmiana modeli zachowań klientów powoduje, że będą zmniejszały sieć placówek, jednak rosnące wydatki na rozwój technologii sprawią, że część z nich, by skutecznie konkurować, może zdecydować się na połączenie sił - uważa ekspert Deloitte Przemysław Szczygielski.

Bank
Fot. stock.adobe.com/ Skórzewiak

W pandemii banki muszą zaadaptować się do nowej rzeczywistości, i broniąc efektywności, dostosować stronę kosztową do niższych przychodów. Zmiana modeli zachowań klientów powoduje, że będą zmniejszały sieć placówek, jednak rosnące wydatki na rozwój technologii sprawią, że część z nich, by skutecznie konkurować, może zdecydować się na połączenie sił - uważa ekspert Deloitte Przemysław Szczygielski.

"Niższy poziom stóp procentowych przyczynił się do przyspieszenia ewolucji modelu biznesowego polskich banków" - powiedział partner, lider sektora finansowego w Deloitte Polska, Przemysław Szczygielski.

"Zmiany po ich stronie niewątpliwie wywołane są potrzebą poprawy wskaźnika C/I. Jako, że niskie stopy procentowe pozostawiają mało miejsca na zwiększenie przychodów, duży nacisk jest położony na zmianę struktury kosztowej" - dodał.

Spadek wyniku odsetkowego banków

Obniżenie stóp procentowych spowodowało spadek wyniku odsetkowego banków, głównej linii dochodowej w polskich bankach. Banki broniąc efektywności zaczęły dostosowywać stronę kosztową do niższych przychodów. Dodatkowo w pandemii klienci banków zaczęli rzadziej odwiedzać placówki.

"Duża część instytucji finansowych w Europie pozostawała pod presją niskich stóp już wcześniej, więc taki model też może być rentowny. Banki liczyły się z możliwością spadku stóp procentowych, ale skala obniżek była jednak zaskoczeniem dla większości z nich. Adaptacja do nowych warunków ekonomicznych wymaga czasu" - dodał.

Czytaj także: OECD: ryzyka dla stabilności finansowej w Polsce wzrosły i wymagają uważnego monitorowania >>>

Polskie banki redukują zatrudnienie oraz ograniczają sieć sprzedaży

Najnowsze dane KNF wskazują, że polskie banki redukują zatrudnienie oraz ograniczają sieć sprzedaży w coraz szybszym tempie.

W ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy 2020 roku liczba wszystkich bankowych placówek spadła już o 870, podczas gdy w całym 2019 roku ubyło ich tylko 220.

W trakcie pandemii nastąpiła zmiana oczekiwań i potrzeb klientów. Okazało się, że nie chcemy i nie potrzebujemy tak często odwiedzać oddziałów, a wiele rzeczy daje się załatwić zdalnie.

- powiedział Szczygielski.

"Bank przez wielu z nich jest już utożsamiamy nie z miejscem w sensie fizycznym, a z aplikacją na komputerze, tablecie czy telefonie" - dodał.

Pandemia oswoiła klientów banków jeszcze bardziej z bankowością mobilną

Jak wynika z tegorocznego raportu „Deloitte Digital Consumer Trends”, pandemia oswoiła klientów banków jeszcze bardziej z bankowością mobilną. 40 proc. ankietowanych polskich konsumentów wskazuje, że korzysta z niej częściej niż przed jej wybuchem pandemii, a 74 proc. osób dorosłych w wieku 18-75 lat regularnie korzysta z niej, aby sprawdzić stan swojego konta.

Pod koniec września 2020 roku banki miały w sumie 11,8 tys. placówek, czyli o 7 proc. mniej niż pod koniec 2019 roku.

"Historycznie, polskie banki okazywały się być organizacjami dość "zwinnymi", co dobrze rokuje na przyszłość. Podczas pierwszej fali pandemii przystąpiły do przeglądu sieci swoich placówek i wiele z nich dokonało rewizji docelowego modelu biznesowego w tym obszarze" - powiedział Szczygielski.

Czytaj także: NBP: szok związany z COVID-19 nie zagraża stabilności systemu finansowego, ale ryzyko pozostaje podwyższone >>>

Ocenił, że dalsza optymalizacja czy automatyzacja procesów też jest szansą, by poprawić strukturę kosztową w bankach, i będą one w stanie zaadaptować się technologicznie do tych nowych potrzeb konsumentów.

"Tu jestem akurat spokojny, ponieważ polskie banki już od kilku lat stawiają na digitalizację i znajdują się w światowej czołówce instytucji o największym portfolio usług dostępnych w kanałach cyfrowych" - powiedział Szczygielski.

Cyfrowi liderzy osiągają lepsze wyniki finansowe

"Badanie dojrzałości cyfrowej banków, które przeprowadzamy co dwa lata, pokazuje, że cyfrowi liderzy osiągają lepsze wyniki finansowe. W pełni cyfrowy bank to także taki, który poza zdigitalizowaną ofertą, posiada zautomatyzowane procesy wewnętrzne. Mimo, iż polskie banki są w czołówce rankingów technologicznych, nie oznacza to jednak, że nie mają obszarów do poprawy" - dodał.

Rośnie konkurencja ze strony nowych graczy,

Ekspert Deloitte zwrócił uwagę, że rośnie konkurencja ze strony nowych graczy, którzy próbują wkraczać w obszary będące dotychczas domeną bankowości.

"W tej walce banki nie stoją na straconej pozycji, ale muszą reagować szybko i zwinnie, m.in. wykorzystując potencjał posiadanych informacji o klientach" - powiedział Szczygielski.

Fuzja ratunkiem na poprawę efektywności?

Ekspert Deloitte ocenił, że ewolucja technologiczna banków wymagać będzie kapitału, więc część graczy może zdecydować się na połączenie sił, żeby być w stanie skutecznie konkurować w transformacji technologicznej i jednocześnie poprawić wskaźniki efektywności.

"Warto również pamiętać, że szansą na optymalizację kosztową dla sporej grupy średnich i małych banków są fuzje i połączenia" - powiedział Szczygielski.

"Wynika to m.in. z faktu, że organiczny wzrost dla małych graczy może nie być wystarczający do osiągniecia rentowności oczekiwanej przez inwestorów. Nie jest natomiast dla mnie oczywiste, czy duzi gracze zainteresowani dalszymi przejęciami" - dodał.

Jego zdaniem, skala działalności odgrywać będzie coraz większą rolę przy obecnym poziomie stóp procentowych i przychodów, i nie jest prosto istotnie ją zwiększyć tylko organicznym wzrostem.

Szczygielski ocenił, że przy obecnych obciążeniach sektora bankowego i stojących przed nim wyzwaniach, może on nie być postrzegany przez inwestorów jako atrakcyjny.

"Warto jednak zaznaczyć, że polski sektor bankowy w większości obszarów znajduje się w podobnej sytuacji jak jego zagraniczni konkurenci. Wiele z jego wyzwań to wyzwania globalne" - powiedział Szczygielski.

Banki zwolniły w 2020 roku ponad 6 tys. osób

Z danych KNF wynika, że w ciągu pierwszych trzech kwartałów 2020 roku zatrudnienie w bankach spadło już o 6,2 tys. osób, czyli więcej, niż w całym 2019 roku (5,7 tys.).

Za spadek zatrudnienia w bankach odpowiada przede wszystkim coraz mniejsza liczba pracowników w oddziałach banków - w 2020 roku ponad 80 proc. zwolnień dotyczyło zatrudnienia poza centralami banków.

Łącznie na koniec września 2020 roku liczba zatrudnionych w bankach wyniosła 150,6 tys., czyli spadła w porównaniu do końca 2019 roku o 4 proc., w tym w oddziałach o 7 proc., a w centralach o 1 proc. Dla porównania na koniec 2019 roku banki zatrudniały łącznie 156,9 tys. pracowników, czyli 3 proc. mniej niż rok wcześniej. W 2019 roku zatrudnienie w centrali utrzymało się podobnym co w 2018 roku poziomie, natomiast liczba pracowników w oddziałach spadła o 7 proc.

O zmniejszającej się liczbie sieci oddziałów informują także same banki. Z danych zebranych przez PAP Biznes wynika, że w ciągu roku że wszystkie giełdowe banki zmniejszały siec placówek, w tym do największej redukcji doszło między innymi w Banku Millennium (spadek o 13 proc. rdr), ING Banku Śląskim (o 10 proc), czy Pekao SA (9 proc.). W borykającym się z kłopotami Getin Noble Banku w ciągu roku ubyło natomiast 22 proc. oddziałów.

Z zebranych danych wynika, że pod koniec września liczba zatrudnionych w największych bankach w porównaniu do końca czerwca spadła średnio o kilka procent. W trzech największych bankach - PKO BP, Pekao SA i Santanderze - liczba zatrudnionych spadła w tym okresie łącznie o około 1,8 tys. Od września 2019 roku zatrudnienie w tych bankach straciło łącznie 3,2 tys. osób.

O planach przeprowadzania zwolnień grupowych informował ostatnio BNP Paribas Bank Polska i Santander Bank Polska.

BNP planuje w latach 2021-2023 objąć zwolnieniami nie więcej niż 800 pracowników banku zatrudnionych w centrali i sieci sprzedaży.

Santander z kolei zamierza do końca 2022 r. zwolnić do 2 tys. osób, co stanowi łącznie ok. 18,5 proc. wszystkich zatrudnionych pod koniec września 2020 r. Proces zwolnień ma objąć zarówno pracowników w centrali, jak i w sieci dystrybucji.

W 2020 roku o zwolnieniach grupowych informował także m.in. Getin Noble Bank, Bank Pekao, czy Bank Millennium.

Liczba zatrudnionych w bankach na koniec września 2020 roku wg danych KNF

 2020-09-30YTD2019/20182018/2017
Liczba zatrudnionych150674-4%-3%-1%
-W centrali78947-1%0%4%
-W kraju71149-7%-7%-6%
-Za granicą578-5%34%24%

Liczba placówek bankowych na koniec września 2020 roku wg danych KNF (w kraju)

 2020-09-30YTD2019/20182018/2017
     
Liczba oddziałów5710-6,6%-2,4%-5,6%
Liczba fili i innych placówek obsługi klienta2952-8,6%-11,6%-3,4%
Liczba przedstawicielstw3154-5,6%11,9%1,0%
SUMA11816-6,9%-1,7%-3,5%
Źródło: PAP BIZNES
Udostępnij artykuł: