Eksport ciągnie gospodarkę w górę

Finanse i gospodarka

Wzrostu indeksu PMI wskazuje na postępujące ożywienie koniunktury w Polsce. Na razie jest ono najbardziej widoczne w eksporcie, ale umacniają się też fundamenty dla wzrostu popytu krajowego.

Wzrostu indeksu PMI wskazuje na postępujące ożywienie koniunktury w Polsce. Na razie jest ono najbardziej widoczne w eksporcie, ale umacniają się też fundamenty dla wzrostu popytu krajowego.

Indeks PMI dla przemysłu, który jest jednym z najlepszych bieżących wskaźników koniunktury (wysoka korelacja z produkcją przemysłową i PKB), zanotował w październiku kolejny wzrost - do 53,4, wobec 53,1 we wrześniu.

We wskaźniku tym widać wiele pozytywnych zjawisk. Najszybciej w historii badań (czyli od 15 lat) rosną zamówienia eksportowe, co potwierdza, że obecne ożywienie oparte jest w tym momencie głównie na eksporcie. To dość dobrze świadczy o konkurencyjności cenowej gospodarki, pozwala również odbudować gospodarstwom domowym oszczędności (wzrost może jakiś czas poradzić sobie bez silnej konsumpcji). Zamówienia krajowe również wydają się poprawiać, choć w wolniejszym tempie. Rośnie też zatrudnienie, co pokazuje, że firmy traktują obecny wzrost popytu jako zjawisko trwałe. A jednocześnie spadają ceny wyrobów gotowych, co pomaga utrzymać presję inflacyjną na niskim poziomie i tym samym wydłużyć okres niskich stóp procentowych. Wszystko stanowi kolejne elementy obrazka pt. stopniowe i wyraźne ożywienie koniunktury.

 131104.ekonom.syg.01.400x

Podsumowanie: Na razie wzrost PKB ciągnie głównie eksport. Ale rosnący popyt na pracę daje nadzieję, że wkrótce dołączy również konsumpcja.

Odczyty indeksów PMI dla przemysłu z globalnej gospodarki są umiarkowanie pozytywne, z kilkoma jasnymi punktami i kilkoma rozczarowaniami. W strefie euro widać ożywienie aktywności - z indeksem PMI rosnącym w październiku do 51,3 wobec 51,1 we wrześniu. Ale ożywienie jest nierównomierne: dobrze radzą sobie Niemcy, widać powolną poprawę we Włoszech i Hiszpanii, ale wciąż dość słabo wpada Francja. W Chinach PMI liczony przez HSBC wzrósł do 50,9 wobec 50,2 we wrześniu, co jest sygnałem stabilizacji, ale nie daje pewności, na jakiej ścieżce znajduje się gospodarka. W Stanach Zjednoczonych indeks ISM - najuważniej śledzony indeks koniunktury w przemyśle - wzrósł do 56,4 wobec 56,2 we wrześniu, czyli najwyższego poziomu od kwietnia 2011 r., sygnalizując, że niepewność związana z polityką fiskalną w kraju nie jest czynnikiem hamującym aktywność sektora prywatnego.

131104.ekonom.syg.02.400x

Podsumowanie: Globalna gospodarka jest na ścieżce wzrostowej, choć jej słabe punktu (część Europy, Chiny) wzbudzają ostrożność.

Ostatnie dni przyniosły powrót tematu zakończenia luzowania ilościowego (QE) w USA i jego wpływu na rynki wschodzące. Lepsze dane makroekonomiczne z USA sprawiły, że kurs EUR/USD spadł w ciągu tygodnia z 1,38 do 1,35, podbijając kurs USD/PLN z 3,03 do 3,07 zł. Za tym poszedł wzrost rentowności obligacji skarbowych w Polsce - w przypadku papierów dziesięcioletnich rentowność wzrosła o 10 pkt bazowych (czyli polskie papiery sprzedawano). Jednak kurs EUR/PLN nie wskazuje, by nastąpił jakiś wzrost awersji w stosunku do Polski - kurs ten uparcie trzyma się zakresu 4,17-4,20. Wydaje się, że temat ewentualnego wycofania QE w USA nie powinien przeważyć nad dobrymi danymi makro z Polski.

131104.ekonom.syg.023.400x

Podsumowanie: Eurozłoty trzyma się wąskiego pasma wahań. Dobre dane makro mogą go umocnić, ale rynek pamięta o zagrożeniu wycofania QE

Ignacy Morawski
Główny Ekonomista
FM Bank PBP S.A.

Udostępnij artykuł: