Emisja obligacji PFR dopiero w sierpniu, zdecydowanie niższa, będą tylko tenory 7- i 10-letnie

Gospodarka

Obligacje i pieniądze
Fot. stock.adobe.com/Aga Rad

Najbliższa emisja obligacji PFR planowana jest na początku sierpnia, a kwoty kolejnych emisji będą niższe niż poprzednio i mogą wynosić po kilka miliardów złotych ‒ powiedział PAP Biznes wiceprezes PFR Bartłomiej Pawlak. Dodał, że PFR przewiduje na kolejne emisje jedynie tenory 7- i 10-letnie.

#BartłomiejPawlak: Niższe kwoty emisji wiążą się m.in. z obniżkami stóp procentowych #Obligacje #StopyProcentowe @Grupa_PFR @nbppl

„Biorąc pod uwagę środki, którymi dysponujemy, planujemy kolejną emisję na początku sierpnia” ‒ powiedział Bartłomiej Pawlak.

„W tej chwili pozostały nam do dyspozycji papiery o 7- i 10-letnim tenorze, nie przewidujemy na razie emisji innych tenorów. Jeżeli chodzi o skalę emisji, będzie ona dostosowana do realizacji programu dla dużych firm.

Na pewno nie przewidujemy już bardzo dużych emisji. Raczej będą to kwoty rzędu miliardów złotych, a nie kilkunastu miliardów, czy kwot zbliżonych do tych, które były w poprzednich emisjach” ‒ dodał Bartłomiej Pawlak.

Czytaj także: Kruk może wyemitować obligacje za 700 mln złotych

Emisja jednak dopiero w sierpniu

Na początku lipca 2020 r. prezes PFR Paweł Borys informował, że kolejna emisja PFR może zostać przeprowadzona w II połowie lipca.

W trakcie poprzednich czterech emisji PFR sprzedawał papiery za 12‒18,5 mld zł.

Według stanu na 21 lipca Polski Fundusz Rozwoju wypłacił do tej pory firmom 58,5 mld zł, przy łącznej emisji obligacji na ten cel za 62 mld zł.

Pawlak poinformował, że niższe kwoty emisji wiążą się m.in. z obniżkami stóp procentowych.

„Obniżka stóp procentowych i brak możliwości pozyskania znaczących przychodów z lokat ze środków, jakimi dysponujemy wobec kosztów, jakie musimy ponosić w związku z emisją powoduje, że mamy bardzo silny bodziec do tego, by poduszka bezpieczeństwa, którą musimy posiadać dla płynnego realizowania programu, była jak najmniejsza” ‒ powiedział Pawlak.

Czytaj także: Paweł Borys: pomoc dla dużych przedsiębiorstw od przyszłego tygodnia. PFR sprzedał obligacje za 12 mld zł

Trend spadkowy w absorpcji środków przez MŚP

Pawlak podtrzymał wcześniejsze deklaracje PFR, że potrzeby emisyjne PFR mogą być o ok. 15 mld zł niższe niż pierwotnie zakładane 100 mld zł. Dodał, że skala wykorzystania środków dla mikrofirm i MŚP będzie niższa od początkowo planowanych.

„Dzisiaj obserwujemy bardzo wyraźny trend spadkowy w absorpcji środków dla programu dla firm mikro i MŚP. Tu będą spore różnice w stosunku do założeń” ‒ powiedział wiceprezes PFR Bartłomiej Pawlak.

„Jeżeli chodzi o duże firmy trudno nam przewidzieć (skalę wykorzystania środków ‒ PAP). Na dziś mogę powtórzyć to, co wcześniej powiedział prezes PFR Paweł Borys, że ostateczna kwota wykorzystanych środków może wynieść ok. 85 mld zł. Zobaczymy co przyniesie program dla dużych firm, ponieważ jest zdecydowanie za wcześnie, by pokusić się o jakieś prognozy” ‒ dodał.

Polski Fundusz Rozwoju realizuje program wsparcia krajowych przedsiębiorstw dotkniętych przez epidemię koronawirusa o pierwotnie deklarowanej wartości 100 mld zł, finansowany emisjami obligacji.

Program składa się z 3 podstawowych komponentów: dla mikrofirm przeznaczono wsparcie do 25 mld zł, dla małych i średnich firm do 50 mld zł, a do dużych przedsiębiorstw do 25 mld zł. Większa część środków według założeń ma mieć charakter bezzwrotny.

Czytaj także: Większość obligacji skarbowych już nie chroni przed inflacją

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: