Eskalacja konfliktu, kulminacja strachu

Finanse i gospodarka

Kumulacja odwrotu od ryzyka wywołana zmniejszoną płynnością na rynkach wraz z groźbą otwartej wojny na Ukrainie spowodowała silną przecenę złotego i walut regionu. Kurs USD/PLN ustanowił nowe maksima 2014 r. Dziś posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego, po którym spodziewamy się korekcyjnego odbicia kursu EUR/USD i nieco lepszej postawy polskiej waluty.

Zwiększone zagrożenie wkroczeniem rosyjskich wojsk na teren Ukrainy spowodowało wczoraj dalszą ucieczkę od aktywów denominowanych w złotym. Według doniesień wywiadów krajów NATO Moskwa zwiększyła w ostatnich dniach liczebność sił zbrojnych przy granicy z Ukrainą do 20 tys. Zdaniem rzecznika NATO władze na Kremlu mogą zdecydować się na użycie wojska pod pretekstem pomocy humanitarnej lub ochrony swoich obywateli. O zagrożeniu interwencja mówił wczoraj rano także premier D. Tusk oraz minister spraw zagranicznych R. Sikorski.

Złoty doznał w środę najsilniejszej wyprzedaży od marca. Kurs EUR/PLN w szczycie paniki do poziomu 4,2150, a USD/PLN do 3,1600. Traciły również obligacje. Rentowności pozostały jednak poniżej maksimów odnotowanych po lipcowym posiedzeniu Federalnego Komitetu Otwartego Rynku. Dalsze spadki indeksów miały również miejsce na warszawskiej giełdzie.

Eskalacja kryzysu ukraińskiego ma miejsce w szczególnie niesprzyjającym z punktu widzenia złotego momencie. W ostatnich dniach nasiliły się bowiem niekorzystne tendencje w zakresie płynności na rynkach finansowych. Po kolejnym cięciu programu skupu obligacji przez Fed, coraz mniej pieniędzy może zostać przeznaczone na inwestycje w ryzykowniejsze aktywa. Stąd przeceny na parkietach, spadki cen na rynku długu peryferyjnych krajów Europy, wyprzedaż walut regionu. Beneficjentami okazali się frank, dolar, złoto oraz obligacje stabilnych finansowo państw (USA, RFN, W. Brytania).

Wobec groźby wybuchu zbrojnego konfliktu napływające z gospodarek dane czy inne bieżące wydarzenia odgrywają, co oczywiste, drugorzędne znaczenie. Niemniej, dzisiejsze posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego (EBC) z pewnością skupi uwagę inwestorów. Decyzja w sprawie stóp procentowych o 13.45, konferencja M. Draghiego zaplanowana jest na 14.30. Spotkanie niesie za sobą jedno z mniejszych ryzyk nieoczekiwanych rozstrzygnięć w ostatnich kilku miesiącach. Stopy procentowe zostaną zapewne utrzymane na dotychczasowym poziomie. Nie oczekujemy również ogłoszenia żadnych nowych narzędzi walki z deflacją w strefie euro. Choć wskaźniki cen utrzymują się na niskich poziomach (w lipcu odnotowany nowe cykliczne minimum CPI r/r) w ostatnich tygodniach nastąpiła poprawa perspektyw przyspieszenia inflacji w skali globalnej. Presja na wzrost cen zwiększyła się wyraźnie w Stanach Zjednoczonych. Z czasem sprzyjać to będzie akceleracji procesu na świecie, a w dalszej kolejności również w odczuwającej notoryczną słabość gospodarce strefy euro. Zachodzące ewolucje zostały z pewnością zauważone przez EBC. Niekoniecznie muszą jednak one zostać wprost wyrażone na konferencji prasowej, ponieważ mogłoby to spowodować niepotrzebny wzrost rynkowych stóp procentowych. Również notowania euro, które od lipca straciło kolejne 2 proc. wartości wobec dolara, zmniejsza presję na inicjowanie przez EBC kolejnych działań wspierających akcję kredytową w regionie. Osłabienie waluty będzie w średnim i długim terminie oddziaływać w kierunku powrotu inflacji do celu Banku. Swoimi wypowiedziami M. Draghiego nie będzie więc musiał oddziaływać w kierunku dalszej deprecjacji euro.

EURPLN: W środę miał miejsce kolejny dzień wyprzedaży złotego. Polska waluta straciła najbardziej od marca. Kurs dotarł do linii szczytów z wiosny br. Do końca tygodnia notowania nie przekroczą już zapewne poziomu 4,2150. Chyba, że faktycznie dojdzie do zbrojnej interwencji Rosji na Ukrainie. Zakładając mniej fatalistyczny scenariusz wydarzeń, można oczekiwań stabilizacji kursu między 4,18 a 4,2150. Korekcyjne wzrosty na parze EUR/USD, jeśli pojawią się po posiedzeniu EBC, powinny wesprzeć złotego.

EURUSD: Kurs spadł przez chwilę poniżej poziomu 1,3360, by w dalszej części sesji i w nocy zbliżyć się do 1,34. Poranne kwotowania przynoszą dalsze wzmocnienie amerykańskiej waluty. Na przestrzeni całej sesji, szczególnie po posiedzeniu EBC, spodziewamy się względnie niezłej postawy wspólnej waluty. Jest szansa nawet na wzrosty w rejon 1,3440.

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: