EUR/USD w górę w reakcji na gołębiego B.Bernanke

Komentarze ekspertów

Środa choć była już trzecim z rzędu dniem tygodnia pozbawionym istotnych danych z Europy i USA, to jednak nie była dniem straconym.

Środa choć była już trzecim z rzędu dniem tygodnia pozbawionym istotnych danych z Europy i USA, to jednak nie była dniem straconym.

Od samego rana uwaga inwestorów skupiała się na wieczornej publikacji protokołu z posiedzenia Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC), które odbyło się 19 czerwca br. Prezes Fed B.Bernanke nasilił wówczas obawy, że ograniczanie skali skupu aktywów może rozpocząć się z końcem 3Q13, jednocześnie sygnalizując, że cały program QE3 może zostać zakończony już w połowie 2014 roku. W oczekiwaniu na minutes kurs EUR/USD lekko rósł przełamując opór na 1,28. W tym samym czasie para EUR/PLN przetestowała 4,34.

W środę zyskiwały natomiast waluty postrzegane jako bezpieczne aktywa - jen japoński i frank szwajcarski. Nastroje pogorszyły bowiem informacje napływające z chińskiej gospodarki potwierdzające słabe perspektywy międzynarodowego handlu Państwa Środka. W czerwcu z powodu osłabienia popytu zarówno w Chinach, jak i poza granicami kraju niespodziewanie obniżyła się dynamiki zarówno importu, jak i eksportu. Eksport spadł o 3,1% r/r, a import zmalał o 0,7%, dając nadwyżkę handlową w wysokości 27,1 mld USD. W rezultacie spadek eksportu okazał się największy od czasu globalnego kryzysu finansowego. Pogorszenie statystyk handlu zagranicznego jest w znacznej mierze rezultatem ściślejszej kontroli sprawozdań przedsiębiorstw i eliminowania fałszywych faktur, jak to praktykowane było w przeszłości. Niemniej faktem jest, że od czterech miesięcy istotnie maleje eksport zarówno do Stanów Zjednoczonych, jak i Unii Europejskiej.

Jeszcze przed doniesieniami z USA kurs USD/JPY spadł poniżej 100, a już dzisiaj z rana oscyluje w okolicach 98,5. Z kolei EUR/CHF po obronie oporu na 1,245 obecnie kieruje się ku wsparciu na 1,235. Lekko przeceniony został też dolar australijski ze względu na silne powiązanie gospodarcze Chin i Australii. Kurs AUD/USD wzrósł do najwyższego poziomu od przełomu czerwca i lipca br., kierując się ku 0,925. W czwartek rano para ta testuje już okolice 0,93.

W środę wieczorem, wraz z prezentacją protokołu na rynku powiało optymizmem. Jak się bowiem okazało wielu członków Rezerwy Federalnej zanim zagłosuje za ograniczaniem programu skupu obligacji chciałoby wcześniej zobaczyć wyraźną poprawę sytuacji na rynku pracy. Niemniej kilku przedstawicieli banku oceniło, że już teraz uzasadnione jest ograniczenie skupu aktywów w najbliższym czasie. Minutes pozwoliło więc na odrobienie wcześniejszych strat na rynku euro/dolara w oczekiwaniu na wystąpienie publiczne prezesa Fed B.Bernanke na konferencji NBER (National Bureau of Economic Research) z okazji stulecia amerykańskiego banku centralnego. Rynek długo czekał na poruszenie najważniejszych dla niego kwestii, bowiem szef Fed w swych wywodach przede wszystkim koncentrował się na wskazywaniu największych sukcesów i porażek amerykańskiego banku centralnego, nie odnosząc się bezpośrednio do aktualnie prowadzonych przez FOMC działań. Tak jak to miało miejsce podczas samego posiedzenia, również i teraz dopiero podczas konferencji prasowej padły istotne dla rynków słowa.

B.Bernanke powiedział, że tak długo, jak inflacja pozostanie niska i nie poprawi się wyraźnie sytuacja na rynku pracy Fed nadal będzie prowadził ekspansywną, wspierającą gospodarkę, politykę monetarną. Jak podkreślił, aktualny poziom bezrobocia jest daleki od oczekiwanego i uznawanego za zdrowy dla gospodarki. Niemniej pozostaje on optymistycznie nastawiony w kwestii najbliższej przyszłości amerykańskiej gospodarki. Nie należy jednak spodziewać się, że kiedy tylko bezrobocie spadnie do 6,5% Fed automatycznie zacznie podnosić stopy procentowe.

Wczorajsza konferencja B.Bernanke, jak różna w tonie od tej sprzed dwóch tygodni, wyraźnie pokazała, że nie łatwo będzie Rezerwie Federalnej wyjść z programu QE3. Znacznie łatwiej było rozpocząć program ilościowego luzowania polityki monetarnej. Jak powiedział prezes, Fed powstał w 1913 roku, by powstrzymać panikę na rynku finansowym. Dzisiaj jest to nadal jego bardzo ważne zadanie. A zatem: przemyślana polityka monetarna i stabilność finansowa przede wszystkim.

W reakcji na nieoczekiwanie tak gołębią wypowiedź B.Bernanke przyspieszyły wzrosty na euro/dolarze. Kurs EUR/USD wzrósł do 1,32. W tym samym czasie EUR/PLN zaczął kierować się do wsparcia na 4,30. Giełda w Tokio, po otwarciu pod kreską również zaczęła zyskiwać, kończąc czwartkową sesję na blisko 0,4% plusie. To wyraźny znak, że inwestorzy odetchnęli z ulgą, a ich obawy, że Rezerwa Federalna może wkrótce rozpocząć działania na rzecz zakończenia program skupu aktywów, zostały złagodzone.

W czwartek nastroje globalne kształtować będzie przede wszystkim wczorajsze wystąpienie szefa Fed B.Bernanke, ale również Bank Japonii, który zakończył dzisiaj swoje posiedzenie decyzyjne. Tu jednak niespodzianek nie było. Zgodnie z prognozami zmianie nie uległy ani parametry polityki monetarnej, ani wartość skupu aktywów (60-70 bln JPY rocznie). W ocenie BoJ gospodarka zaczęła się ożywiać, jednak wciąż pozostaje wysoki stopień niepewności wynikający z problemów gospodarczych Europy, stojącego pod znakiem zapytania tempa ożywienia w USA i kondycji rynków wschodzących. Tradycyjnie w czwartek opublikowane zostaną też tygodniowe dane z rynku pracy w USA (raport initial jobless claims).

130711.ryn.walut.01.300x130711.ryn.walut.02.300x130711.ryn.walut.03.550x

Joanna Bachert
Biuro Strategii Rynkowych
PKO Bank Polski

Udostępnij artykuł: