Euro i złoty tracą przed kluczowymi wydarzeniami tego tygodnia

Komentarze ekspertów

Euro i złoty tracą przed kluczowymi wydarzeniami tego tygodnia. Na rynku głównej pary walutowej wspólna waluta pozostaje w budowanej od blisko tygodnia konsolidacji pomimo, że wtorkowa sesja przyniosła jego około procentowe osłabienie. Obraz techniczny rynku euro/dolara pozostaje jednak bez zmian, w obecnej chwili więcej przemawia już za ruchem w dół, w kierunku 1,28-1,29 USD. Pozostaje zatem czekać na silny impuls, który wyznaczy trend na rynku euro/dolara.

Euro i złoty tracą przed kluczowymi wydarzeniami tego tygodnia. Na rynku głównej pary walutowej wspólna waluta pozostaje w budowanej od blisko tygodnia konsolidacji pomimo, że wtorkowa sesja przyniosła jego około procentowe osłabienie. Obraz techniczny rynku euro/dolara pozostaje jednak bez zmian, w obecnej chwili więcej przemawia już za ruchem w dół, w kierunku 1,28-1,29 USD. Pozostaje zatem czekać na silny impuls, który wyznaczy trend na rynku euro/dolara.

Impulsu takiego nie dały jeszcze wczorajsze publikacje makroekonomiczne. W maju indeks cen producentów (PPI) wyniósł minus 0,3% m/m po tym jak w kwietniu ceny spadły o 0,6% m/m. W relacji rocznej inflacja PPI wyniosła w maju minus 0,1% wobec minus 0,2% miesiąc wcześniej. Konsensus rynkowy kształtował się na poziomie 0% r/r. Rynek walutowy silnie nie zareagował też na dane z USA pokazujące wzrost zamówień w przemyśle o 2,1% m/m w maju wobec prognozowanych +2,0%. Trudno jest oczekiwać, by na dwa dni przed świętem w USA (4 lipca - Dzień Niepodległości), decyzją EBC ws. stóp procentowych, jak również przed piątkowym raportem z rynku pracy (non-farm payrolls) euro/dolar miał podlegać wysokiej zmienności. Bez wpływu na notowania głównej pary walutowej pozostały też gołębie wypowiedzi szefa nowojorskiego Fed-u W.Dudley-a, który nie wykluczył wręcz zwiększenia zakupów aktywów w przypadku, gdyby gospodarka nadal "zawodziła". W jego ocenie by rozpocząć zacieśniania polityki "(...) potrzebne będą twarde dane, by upewnić się, że gospodarka sobie radzi, a ludzie znajdują pracę".

Tymczasem już dzisiaj poznamy pierwsze, kluczowe dla działań Fed dane. Analizie poddane będą aż dwa raporty z rynku pracy w USA (ADP i dot. tygodniowej liczby podań o zasiłek dla bezrobotnych) mogące dać przedsmak tego, co w piątek czekać nas będzie przy okazji prezentacji miesięcznych danych o sytuacji na rynku pracy w USA w sektorze poza rolniczym. Już nieznacznie silniejsze publikacje mogą skłonić inwestorów do oczekiwania wcześniejszego ograniczenia przez Fed programu QE3, stając się tym samym impulsem do wyraźniejszego spadku EUR/USD. W środę poznamy też odczyty indeksów PMI, tym razem dla sektora usług. Będą to publikacje finalne, które nie powinny znacząco różnić się od wstępnych szacunków, tak jak to miało miejsce w przypadku odczytów indeksów PMI dla przemysłu. Można też oczekiwać, że i teraz nie zaważą one na nastrojach rynkowych.

W kraju złoty osłabił się we wtorek do blisko 4,345 wobec euro i to pomimo fali optymizmu jaka przelała się przez polski rynek długu. Złotemu ciążą nie tylko obawy o szybsze od oczekiwań zakończenie programu QE3 przez Fed, ale też lokalne czynniki, jak sprawa OFE i problemy budżetu. Proponowane warianty dla zmian w funduszach emerytalnych już znamy i obecnie poddawane są one szczegółowym analizom. W przyszłym tygodniu premier D.Tusk poinformuje zaś, jakie będą losy spodziewanej nowelizacji budżetu państwa na 2013 rok. Spowolnienie gospodarcze sprawiło, że rząd najprawdopodobniej zdecyduje się na rewizję budżetu, który zakłada dziś deficyt rzędu 35,6 mld PLN.

Dzisiaj dwudniowe posiedzenie kończy RPP. Rynek, podobnie jak i my zakłada cięcie stóp procentowych o 25 pb i oczekuje informacji o zakończeniu cyklu obniżek. Inflacja wciąż znajduje się zdecydowanie poniżej celu NBP, a napływające dane nie napawają zbytnim optymizmem. Rentowność 10-letnich obligacji spadła wczoraj poniżej 4,10% wobec notowanych pod 4,40% koniec czerwca. Jeśli Rada obniży stopy zgodnie z oczekiwaniami złoty może lekko osłabić się, pomimo, że decyzja taka jest już dawno zdyskontowana. Jeśli zaś Rada nie zmieni kosztu pieniądza zobaczymy zapewne znacznie silniejszy ruch aprecjacyjny notowań PLN. Takiej opcji nie można bowiem całkowicie wykluczyć. Decyzję RPP poznamy po godzinie 12:00, zaś konferencja prezesa M.Belki wieńcząca lipcowe posiedzenie Rady zwyczajowo rozpocznie się o godzinie 16:00.

130703.ryn.walut.01.330x130703.ryn.walut.02.330x130703.ryn.walut.03.550x

Joanna Bachert
Biuro Strategii Rynkowych
PKO Bank Polski

Udostępnij artykuł: