Euro już nie tak atrakcyjne

Komentarze ekspertów

Dostrzegamy przesilenie i zmianę optyki na podstawowej parze EUR/USD. W coraz mniejszym stopniu pozytywne dla euro lub negatywne dla dolara doniesienia wpływają pchają kurs w górę. To potwierdza zasadność trzymania krótkich pozycji i rekomendacji sprzedaży euro za dolary. Celem w horyzoncie września jest poziom 1,15. Złoty jeszcze trochę straci, w szczególności do waluty USA.

Podczas wystąpienia w Lindau w Niemczech prezes Europejskiego Banku Centralnego (EBC) M. Draghi nie przekazał żadnych informacji, które byłyby istotne z punktu widzenia kursu euro. Stwierdził, że program łagodzenia ilościowego (QE) oraz wytyczne z komunikatów (forward guidance) okazały się sukcesem. Podkreślił, że polityka pieniężna przynosi ciągle nowe wyzwania. Więcej w kontekście przyszłości polityki monetarnej powiedział dla gazety Boersen Zitung prezes Bundesbanku J. Weidmann. Stwierdził, że jest zgodność co do tego, że nie można nagle zakończyć programu QE, a zmiana jego parametrów (przed końcem roku – przyp.) miałaby negatywne konsekwencje. To, wyraźnie gołębie jak na Niemca, stwierdzenie wskazuje, że szanse na zmianę polityki pieniężnej EBC przed końcem roku są znikome. Niewykluczone nawet, że bank będzie dalej skupował papiery (choć w mniejszej skali) także w pierwszych miesiącach 2018 r. Weidmann podkreślił jednak, że nie widzi „palącej” potrzeby rozszerzania QE poza 2017 r.

Euro przesunęło się do dolara o ok. pół centa w górę, ale nie w reakcji na słowa Włocha, a raczej publikowane w tym samym czasie ważne dane o kondycji sektora przemysłu i usług w strefie euro w sierpniu (wstępne odczyty indeksów PMI). Okazały się one znacznie lepsze, niż się spodziewano, w szczególności dla Niemiec. Przemysłowy PMI wzrósł wyraźnie osiągając trzeci najlepszy wynik w tym cyklu, tj. od 2011 r. (59,4 pkt). We Francji podskoczył do najwyższego poziomu od 6 lat (55,8 pkt). W całej strefie euro wyrównany został najlepszy wynik z ostatniej dekady. Nieco słabsze rezultaty odnotowano w usługach. Korekty były jednak na tyle drobne, że nie zburzyły silnie pozytywnego obrazu sytuacji w gospodarce wynikającego z siły przemysłu. Reakcja rynków nie była jednak szczególnie wyraźna. Te optymistyczne informacje zostały już wcześniej zdyskontowane i uwzględnione w cenie euro. Jednocześnie brak nowych informacji ze strony prezesa EBC oraz słabsze odczyty z USA (indeks PMI dla przemysłu w dół wobec prognoz zwyżki oraz tąpnięcie na rynku sprzedaży nowych domów) zostały odczytane jako sygnał do kontynuacji dominującej tendencji. Kurs EUR/USD zameldował się ponownie przy 1,18.

Damian Rosiński

Dom Maklerski AFS