Euro nadal w ofensywie, złoty przestał się umacniać

Finanse i gospodarka

Wspólna waluta pozostaje mocna w relacji do najważniejszych walut. Złoty rozpoczął jednak korygowanie ostatnich silnych wzrostów i taka tendencja będzie się, moim zdaniem, utrzymywać na przestrzeni dzisiejszej sesji. W ciągu dnia brak istotnych danych i wydarzeń. Po południu poznamy ostateczne wyniki nastrojów amerykańskich konsumentów wyrażonych wskaźnikiem Uniwersytetu Michigan.

Wspólna waluta pozostaje mocna w relacji do najważniejszych walut. Złoty rozpoczął jednak korygowanie ostatnich silnych wzrostów i taka tendencja będzie się, moim zdaniem, utrzymywać na przestrzeni dzisiejszej sesji. W ciągu dnia brak istotnych danych i wydarzeń. Po południu poznamy ostateczne wyniki nastrojów amerykańskich konsumentów wyrażonych wskaźnikiem Uniwersytetu Michigan.

Wyniki ocen nastrojów niemieckich przedsiębiorców w lipcu okazały się zgodne z naszymi przypuszczeniami. Podstawowy indeks Ifo wzrósł nieznacznie w porównaniu do czerwca, głównie za sprawą poprawy ocen bieżącej sytuacji. Subindeks diagnozujący aktualną kondycję gospodarki zbliżył się do najwyższych wartości z 2013 r. Z kolei subindeks ocen koniunktury na nadchodzące 6 miesięcy spadł nieznacznie sugerując stabilizację oczekiwań po okresie ich silnego przyspieszenia na przełomie roku. Dane o nastrojach w Niemczech (łącznie ze wskazaniami innego instytutu - ZEW) z kilkumiesięcznym opóźnieniem historycznie korelują ze zmianami produkcji przemysłowej w Polsce. Ostatnie odczyty są więc spójne z prognozami przyspieszenia dynamiki wzrostu wytwórczości w naszym kraju w drugiej połowie roku. W lipcu produkcja mogła zwiększyć się nawet o 5 proc. w ujęciu rok do roku. Podobny sygnał odradzania gospodarki może potencjalnie sprzyjać polskiej walucie w pierwszej połowie sierpnia.

Kluczowe dla wyceny złotego w krótkim i średnim terminie pozostają jednak czynniki zewnętrzne. Jedno z najistotniejszych w tej połowie roku wydarzeń będzie miało miejsce już w najbliższą środę. Obradował wówczas będzie Federalny Komitet Otwartego Rynku (FOMC). Ocena sytuacji gospodarczej przez bankierów centralnych z USA, a co za tym idzie odnośnie do dalszego trwania programu QE3, będzie miała fundamentalne znaczenie dla przyszłości rynków finansowych. W szczególność dotyczyć to będzie aktywów gospodarek wschodzących, w tym złotego. W tym kontekście znacznie mniejsze znaczenie będzie miało czwartkowe posiedzenie EBC (2. sierpnia), po którym nie należy spodziewać się żadnych istotniejszych rozstrzygnięć. M. Draghi zapewne potwierdzi sygnały odradzania się aktywności oraz zamknie ostatecznie drogę do dalszych obniżek stóp procentowych w strefie euro. Dzień po posiedzeniach dwóch kluczowych banków centralnych świata, amerykański Departament Pracy przedstawi bardzo ważną dla przyszłości polityki pieniężnej w USA publikację o bezrobociu i liczbie stworzonych miejsce pracy poza rolnictwem.

Tygodniowe dane o ilości osób po raz pierwszy rejestrujących się po zasiłek dla bezrobotnych w Stanach Zjednoczonych wskazują na stabilizowanie się sytuacji na rynku pracy. Wzrost zatrudnienia w lipcu może być ponownie zbliżony do wyniku osiągniętego w dwóch poprzednich miesiącach (195 tys.). Niewykluczone jest jednak, że podobnie, jak to miało miejsce w czerwcu, ze względu na powrót na rynek pracy osób zachęconych poprawiającymi się możliwościami znalezienia zatrudnienie, stopa bezrobocia nieznacznie wzrośnie. Byłaby to z pewnością sytuacja sprzyjająca dalszemu umocnieniu euro w stosunku do dolara.

EURPLN: Kurs kontynuował wczoraj wzrosty rozpoczęte w środę docierając do poziomu 4,2500. W drugiej części sesji oraz w nocy, z powodu silnych wzrostów obserwowanych na rynku międzynarodowym, EUR/PLN osunął się na niższe poziomy. Sesję rozpoczynamy w okolicach 4,2300. Sygnalizacja chęci rynku do skorygowania ostatnich, silnych spadków była w ostatnich dwóch daniach wystarczająco silna by nie została łatwo zanegowana. Spodziewam się utrzymania wzrostowej tendencji na przestrzeni całej dzisiejszej sesji. Celem dla rynku w krótkim terminie pozostaje 4,2700.

EURUSD: Poranne umocnienie dolara w relacji do euro poniżej 1,3200 w pierwszych godzinach handlu w czwartek okazało się pułapką na niedźwiedzie. Kurs bardzo szybko obrał kierunek na północ i w nocy dotarł w pobliże 1,3300. Trend na rynku jest w dalszym ciągu bardzo silny. Po drodze na 1,3400 nie ma w zasadzie większych oporów, więc nie można wykluczyć, że jeszcze przed środowym posiedzeniem Fed rynek dotrze do tej bariery. O dalszych losach kursu zadecyduje ton sprawozdania i wypowiedzi B. Bernanke po spotkaniu bankierów centralnych z USA.

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: