Euro nie jest priorytetem dla Polski

Komentarze ekspertów

Nowy minister finansów ograniczył entuzjazm zwolenników wprowadzenia euro. Kolejna spekulacje na temat podwyżki stóp w USA. Pakiet danych na temat wzrostu PKB w państwach europejskich.

Zgodnie z przewidywaniami nowemu rządowi nie spieszy się do strefy euro. Nowy minister finansów, wypowiadając się na ten temat użył sformułowania “nie jest priorytetem”. Z jednej strony padają typowe dla tej ekipy argumenty o suwerenności i samostanowieniu. Z drugiej, co ważniejsze pojawiają się jak najbardziej słuszne obserwacje o zagrożeniach płynących z integrowania tak różnie rozwiniętych państw jedną unią walutową. O tym, jak ciężko wychodzi się z problemów gospodarczych, nie mając naturalnego mechanizmu osłabiania kursu walutowego, dowiedziało się niemal całe południe naszego kontynentu. Pojawiły się również plany uczynienia ze złotego waluty rezerwowej, aczkolwiek do tego droga wydaje się jeszcze dalsza niż do strefy euro.

Wczorajsze dane z USA wypadły w miarę neutralnie. Wbrew oczekiwaniom nie spadła liczba zasiłków dla bezrobotnych. Ważniejsze okazały się jednak liczne wystąpienia członków FED-u. O tym, że rynek nie uwierzył dzięki nim w dolara najlepiej świadczą indeksy. W ich trakcie EUR/USD przesunął się z 1,07300 na 1,08000 a na wczorajszej sesji giełda amerykańska osiągnęła najgorszy wynik od września. Powodem jest zmieniające się prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych w grudniu. Obecnie ta decyzja wyceniana jest na 70%, biorąc pod uwagę kontrakty terminowe. eksperyment zerowych stóp trwa jednak na tyle długo, że odcięcie kroplówki tanich kredytów może być bardzo bolesne dla gospodarki, stąd spadki na giełdzie.

W nocy poznaliśmy dane temat produkcji przemysłowej w Japonii. Spada ona delikatniej wolniej niż oczekiwano, bo 0,8% w skali roku wobec oczekiwanych 0,9%. Tak niewielka zmiana nie wpłynęła na rynki finansowe.

Od rana poznajemy wstępne wyniki PKB kolejnych państw. Francuska gospodarka zgodnie z oczekiwaniami rośnie o 0,3% w ujęciu kwartalnym. To dokładnie tak samo jak niemiecka. W skali roku to jednak Niemcy rosną szybciej ze wzrostem 1,8%, wobec 1,2% Francji. Lepiej od oczekiwań wypadła Rumunia, która w skali roku rośnie o 3,6% wobec oczekiwań 3%. Na Węgrzech wzrost wynosi 2,3%, wobec oczekiwanych 2,5%. Lepiej jest za to w Czechach. Wzrost wynosi 4,3%, wobec oczekiwanych 4,2%.

O tym, że w Grecji nie ma końca problemów najlepiej świadczą obecne strajki. Jak widać rząd, który doszedł do władzy w wyniku protestów społeczeństwa na wprowadzane oszczędności, musi się zmierzyć dokładnie z tym samym.

Dzisiaj warto jeszcze zwrócić uwagę na:

11:00 – Strefa Euro – wstępne PKB,
14:00 – Polska – inflacja konsumencka,
14:30 – USA – sprzedaż detaliczna.

EUR/PLN

Kurs EUR/PLN znajduje się w trendzie wzrostowym. Po przebiciu maksimum na poziomie 4,2500, kurs dotarł do 4,2950 i zawrócił. Dla ruchu w górę najbliższym oporem jest wspomniany poziom 4,2950 gdzie znajduje się nowe maksimum lokalne. W przypadku spadków kolejne wsparcie stanowi linia łącząca minima lokalne na 4,2100 a następnie minima w okolicach 4,1550-4,1600.

CHF/PLN

Kurs CHF/PLN przeszedł w trend wzrostowy. Po przebiciu poprzednich oporów kolejnym istotnym poziomem są okolice 3,9650 gdzie znajdują się obecne maksima. W przypadku osłabienia kursu wsparciem jest linia łącząca minima lokalne na 3,9000.

USD/PLN

Kurs USD/PLN w połowie października wybił się z trendu bocznego we wzrostowy. Nowym oporem są maksima na 3,9800. dla ewentualnego ruchu w dół najbliższym wsparciem jest linia łącząca minima lokalne na 3,9250.

GBP/PLN

Kurs GBP/PLN od połowy października porusza się w silnym trendzie wzrostowym. Najbliższym oporem dla ruchu w górę są obecnie maksima lokalne na 6,0150. W przypadku spadków ważnym wsparciem są okolice 5,9200 gdzie kilkukrotnie kurs już odbijał się w górę.

Maciej Przygórzewski,
główny analityk,
Internetowykantor.pl, Walutomat.pl

Udostępnij artykuł: