Euro w Polsce tak szybko, jak to możliwe

Polska powinna wejść do strefy euro w najbliższym możliwym czasie. To wniosek raportu dr Krzysztofa Iszkowskiego z SWPS. Zgodnie z zapowiedziami rządu Polska za 3 lata będzie gotowa na przyjęcie wspólnej waluty.

Polska powinna wejść do strefy euro w najbliższym możliwym czasie. To wniosek raportu dr Krzysztofa Iszkowskiego z SWPS. Zgodnie z zapowiedziami rządu Polska za 3 lata będzie gotowa na przyjęcie wspólnej waluty.

- Rząd zapewnia, że da radę spełnić wszystkie kryteria członkostwa w strefie euro w 2015 roku. Z drugiej strony widać wewnętrzną różnicę opinii w rządzie, czy wypełnienie kryteriów będzie równoznaczne ze wstąpieniem do strefy euro, czy wypełnimy te kryteria, ale ciągle nie wstąpimy do strefy walutowej. Minister Rostowski jest zwolennikiem tej drugiej interpretacji. - podkreśla autor raportu, dr Krzysztof Iszkowski.

Zarówno minister finansów, jak i premier Donald Tusk zapowiadają, ze Polska nie zamierza wstępować do eurolandu za trzy lata.

Jak podreślają przeciwnicy wspólnej waluty, pozostawanie poza strefą euro ratuje polską gospodarkę przed kryzysem. Ale według dr Iszkowskiego z SWPS, to naiwne myślenie.

- W zeszłym roku i w 2009 widzieliśmy, że mimo iż polskie wskaźniki ekonomiczne były lepsze od krajów strefy euro to złoty i tak tracił na wartości w stosunku do euro. W związku z czym wiara, że utrzymanie narodowej waluty w jakikolwiek sposób odizoluje nas od problemów Europy jest moim zdaniem naiwna - mówi autor raportu.

Dr Iszkowski podkreśla, że nie wierzy w rozpad strefy euro. Jego zdaniem deklaracja któregoś z kraju eurolandu o rezygnacji ze wspólnej waluty

- Jeżeli którykolwiek z krajów mających obecnie kłopoty gospodarcze zdecydowałby się wystapić ze strefy euro i dzięki mniej sztywnej własnej walucie mieć szybszy wzrost czy szybciej wychodzić z kryzysu gospodarczego to to zostało by odczytane jako bankructwo tego kraju. Wszystkie informacje o rozpadzie strefy euro, jakie słyszeliśmy w ostatnich latach nie tylko z ust polskich, ale także z zachodnioeuropejskich polityków, było rodzajem pewnej propagandy - mówi ekonomista.

Spełnienie kryteriów z Maastricht będzie dla Polski dużym wyzwaniem. Ale w opinii dr. Krzysztofa Iszkowskiego warto byłoby te starania połączyć z walką z kryzysem, która czeka nas w najbliższych latach.

- Na pewno wymaga to wysiłku budżetowego i dyscypliny. To jest jeden z powodów, dla którego polskie rządy w połowie zeszłej dekady nie zdecydowały się na scenariusz szybkiej akcesji do unii walutowej. W związku z czym wejście do strefy euro będzie wymagać wyrzeczeń. Z drugiej strony te wyrzeczenia i okres budżetowej biedy nas nie ominie, dlatego że i tak musimy walczyć z kryzysem. Być może dobrze jest połączyć te dwa wysiłki, skumulować je i mieć 4 cięższe lata niż najpierw 4 na walkę z kryzysem, a potem 3 na spełnianie kryteriów z Maastricht - proponuje Iszkowski.

Źródło: www.newseria.pl

Aby zobaczyć wypowiedź Krzysztofa Iszkowskiego kliknij tutaj

Udostępnij artykuł: