Euro wciąż za słabe

Brak danych ekonomicznych płynących ze światowych gospodarek,  zazwyczaj skłania inwestorów oraz spekulantów do aktywnego poszukiwania tematów zastępczych. W przypadku wczorajszej sesji takim substytutem okazała się wypowiedź  członka ECB, Jens’a Weidmanna.

Brak danych ekonomicznych płynących ze światowych gospodarek,  zazwyczaj skłania inwestorów oraz spekulantów do aktywnego poszukiwania tematów zastępczych. W przypadku wczorajszej sesji takim substytutem okazała się wypowiedź  członka ECB, Jens’a Weidmanna.

Odnosząc się do sytuacji w kontekście europejskiej waluty, jasno stwierdził, że nadal nie jest ona przewartościowana, a ECB nie zamierza podejmować żadnych kroków w kierunku osłabiania euro. Jednocześnie wskazał, iż to na krajowych rządach spoczywa obowiązek reformacji i to one powinny unieść ciężar przezwyciężania kryzysu, którego sam ECB poddawany politycznej presji, nie jest w stanie udźwignąć. Konstatacja Weidmanna nieco poprawiła nastroje inwestorów, co wyraziło we wzroście EURUSD o 40 pipsów. Dla głównych światowych indeksów, wczorajsza sesja była raczej neutralna, co mogło być efektem wspomnianego wcześniej deficytu danych z rynków finansowych. Większość zamknęła się tuż nad lub pod kreską.

Dzisiejsza sesja to przede wszystkim seria ważnych wystąpień przedstawicieli różnych banków na świecie. Swoje przemówienia zapowiedzieli przewodniczący SNB, Thomas Jordan,  Carney z Banku Kanady oraz Mario Draghi, który tym razem zaszczyci swoją obecnością hiszpański parlament.

Maciej Jędrzejak
Saxo Bank

Udostępnij artykuł: