Eurodolar na rozdrożu

Finanse i gospodarka

Brak większej ilości odczytów danych makroekonomicznych nie przyczynił się do spokojnego handlu na rynku walutowym w środę. Przede wszystkim uwaga skupiła się na przetargu na 3-letnie pożyczki oferowane bankom komercyjnym przez EBC.

Brak większej ilości odczytów danych makroekonomicznych nie przyczynił się do spokojnego handlu na rynku walutowym w środę. Przede wszystkim uwaga skupiła się na przetargu na 3-letnie pożyczki oferowane bankom komercyjnym przez EBC.

Pożyczki te są niskooprocentowane - ich koszt sięga 1 proc. rocznie. Banki ostatecznie zgłosiły zapotrzebowanie na dodatkowe 489,2 mld EUR. To znacznie większa kwota niż ta prognozowana - średnia prognoz oscylowała wokół 300 mld EUR. Przed przetargiem krążyły opinie, że im większy popyt zostanie zgłoszony, tym lepiej, gdyż banki mogą przeznaczyć te pieniądze na zakup większej ilości europejskich obligacji. Po początkowej reakcji eurodolara rzeczywiście można było odnieść takie wrażenie. Jednak po zbliżeniu się do poziomu oporu na 1,3210 kurs EUR/USD zaczął spadać, kończąc dzień w pobliżu 1,3040. Nie mając pod co już grać, a także zdając sobie sprawę, że wysoki popyt na pożyczki od EBC oznaczać może kłopoty z pozyskiwaniem finansowania na rynku międzybankowym, wykorzystano dogodny technicznie poziom do rozpoczęcia realizacji zysków. Tak dużą realizacją zysków wspomogły jeszcze słabe dane o sprzedaży domów na amerykańskim rynku wtórnym, która wyniosła tylko 4,42 mln (prog. 5,06 mln).

Na tym tle pozytywnie prezentuje się dalej złoty. Zachowywał się on wczoraj bardzo stabilnie względem euro. Względem dolara złoty nieznacznie się osłabił. Na parze USD/PLN zmienność była większa niż na EUR/PLN, ale jej kierunek był sprzyjający złotemu. Polskiej walucie niespecjalnie szkodzi też obniżka ratingu Węgier przez agencję Standard & Poor's. Długoterminowy rating obniżono z poziomu BBB- do BB+, a krótkoterminowy z A3 do B, utrzymując perspektywę negatywną. Oprócz słabej sytuacji gospodarczej i budżetowej, przyczyną obniżenia oceny kredytowej jest spór rządu z Komisją Europejską i MFW. Deputowani rządzącej prawicy już w ten piątek zamierzają zatwierdzić rządową nowelizację ustawy o Banku Centralnym, która grozi przejęciem przez rząd kompetencji Banku. Spór premiera Orbana z prezesem Banku Adrasem Simorovem dotyczy podwyższania przez Bank stóp procentowych w celu walki z inflacją. W przypadku zatwierdzenia tej ustawy Węgry mogą nie dostać negocjowanych 20 mld EUR pożyczki z MFW na stabilizację trudnej sytuacji gospodarczej. Brak reakcji złotego na węgierskie problemy oznacza, że najważniejsze dla niego powinny być dzisiejsze i jutrzejsze dane makro z USA. W przypadku podtrzymania dobrego sentymentu polska waluta powinna dalej się umacniać, podążając w stronę 4,40 za euro.

W porównaniu z poprzednimi dniami, czwartkowe kalendarium jest bogate. O godz. 10:00 GUS poda dane o dynamice sprzedaży detalicznej w listopadzie (prog. 10,5 proc. r/r) oraz stopie bezrobocia w poprzednim miesiącu (prog. 12,1 proc.). O godzinie 14:00 opublikowany zostanie protokół z ostatniego posiedzenia RPP. Najważniejsza seria danych rozpocznie się o godzinie 14:30, kiedy to opublikowana zostanie finalna dynamika amerykańskiego PKB w III kw. (prog. 2,0 proc. w ujęciu annualizowanym). Równocześnie opublikowana zostanie tygodniowa liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych (prog. 378 tys.). O godz. 15:55 podana zostanie finalna wartość Indeksu Uniwersytetu Michigan (prog. 68,0 pkt) a o 16:00 listopadowa wartość indeksu wskaźników wyprzedzających (prog. 0,3 proc. m/m).

Łukasz Rozbicki
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: