Eurodolar pod presją słabych danych

Komentarze ekspertów

Od pierwszych godzin poniedziałkowego handlu euro traciło na wartości względem dolara i to pomimo przełomu w rozmowach Grecji z wierzycielami. Kraje strefy euro porozumiały się w ub. piątek, w kwestii przedłużenia programu pomocy finansowej dla Aten do końca czerwca, pod warunkiem, że kraj ten zobowiąże się do reform.

Grecki rząd Aleksisa Ciprasa miał przedstawić w poniedziałek pierwszą listę reform, by potwierdzić kompromis osiągnięty w Brukseli. Tak się jednak nie stało, termin przesunięto na dziś. Sprawa Grecji nie jest więc jeszcze zamknięta, choć zapewne problemy Aten zostaną w najbliższych tygodniach zepchnięte na drugi plan a inwestorzy skoncentrują się na doniesieniach makroekonomicznych.

Poniedziałek rozpoczął się od publikacji danych z Niemiec. Luty był kolejnym miesiącem poprawy nastrojów wśród niemieckich przedsiębiorców, jednak poprawa ta była dużo mniejsza niż zakładali ekonomiści. Indeks klimatu gospodarczego (Ifo Business Climate) wzrósł jedynie do 106,8 pkt. z 106,7 pkt. miesiąc wcześniej, rynkowy konsensus kształtował się zaś na poziomie 107,7 pkt. Nieoczekiwanie spadł natomiast subindeks ocen bieżącej sytuacji gospodarczej Niemiec (w lutym do 111,3 pkt. z 111,7 pkt i 112,7 pkt oczekiwanych przez rynek), co może wskazywać na obawy inwestorów w związku z sytuacją w Grecji. Z kolei subindeks ocen koniunktury w kolejnych 6 miesiącach wzrósł w tym miesiącu do 102,5 pkt. z 102 pkt. Rynkowe prognozy mówiły tu o wzroście do 103 pkt. W reakcji na Ifo euro pogłębiło spadek, sprowadzając kurs EURUSD poniżej 1,13.

Wydaje się jednak, że dolar może mieć problemy z kontynuacją umocnienia w kolejnych dniach tygodnia biorąc pod uwagę publikacje i wydarzenia makroekonomiczne zaplanowane na najbliższe dni, w tym rozpoczynające się dzisiaj dwudniowe przesłuchaniem Janet Yellen w amerykańskim Kongresie. We wtorek i w środę szefowa Fed przedstawi półroczny raport nt. polityki monetarnej i będzie odpowiadała na pytania kongresmenów. Inwestorzy zaś będą starali się na tej podstawie ustalić, kiedy Fed zacznie podwyższać stopy procentowe. Po publikacji ostatnich Minutes termin ten raczej będzie się oddalał niż przybliżał, co powinno osłabiać dolara amerykańskiego. Z kolei z danych makro poznamy w tym tygodniu drugi szacunek PKB dla USA za 4q14, który może zostać zrewidowany w dół wobec pierwszego na poziomie 2,6% kw/kw (zann.) oraz indeks nastrojów konsumenta, który też może rozczarować. Odczyt inflacji CPI za styczeń może zaś zasygnalizować spadek cen w ujęciu rocznym, co podobnie jak w gospodarkach europejskich podyktowane będzie tendencją na rynku paliw i oddalać podwyżki stóp. W najbliższych dniach poznamy też dane z amerykańskiego rynku nieruchomości, a kondycja tego sektora tej największej światowej gospodarki pozostawia w ostatnich miesiącach sporo do życzenia. Poniedziałkowy odczyt dot. sprzedaży domów na rynku wtórnym nie sprostał oczekiwaniom analityków. Zamiast prognozowanych 4,97 mln sprzedano o 15 tys. domów mniej.  W rezultacie w najbliższych dniach spodziewamy się ruchu powrotnego eurodolara w kierunku 1,15.

W kraju powraca temat polityki monetarnej NBP. Na tydzień przed posiedzeniem RPP, pojawiają się wywiady z jej poszczególnymi członkami.  W ocenie Andrzeja Bratkowskiego (RPP) w marcu Rada powinna obniżyć stopy procentowe o co najmniej 50 pb, gdyż w obecnej sytuacji po cięciu stóp Polsce nie groziłyby bańki spekulacyjne na giełdzie i rynku nieruchomości, zaś utrzymywanie kosztu pieniądza na dużo wyższym poziomie niż za granicą grozić może napływem krótkoterminowego, kapitału spekulacyjnego. Bratkowski wątpi jednak, by taki wniosek zyskał w Radzie większość. Niemniej cięcie stóp w marcu jest wysoko prawdopodobne, co wywiera presję na PLN. W połączeniu z oczekiwanymi słabymi danymi z Chin (PMI) kurs EURPLN w kolejnych dniach powinien ruszyć w kierunku 4,20-4,22.

150224.pko.walut.01.400x150224.pko.walut.02.300x150224.pko.walut.03.550x

Joanna Bachert
Biuro Strategii Rynkowych
PKO Bank Polski

Udostępnij artykuł: