Eurodolar w równowadze. Sygnał przyspieszenia w strefie euro.

Finanse i gospodarka

Brak impulsów do większego zaangażowania w handel. Kursy na koniec roku w większości ustalone. Dobre dane ze strefy euro nie poprawiły pozycji wspólnej waluty. Zloty w fazie odzyskiwania strat po sztucznej przecenie ze świątecznego okresu. Sesja upłynie bardzo spokojnie.

Brak impulsów do większego zaangażowania w handel. Kursy na koniec roku w większości ustalone. Dobre dane ze strefy euro nie poprawiły pozycji wspólnej waluty. Zloty w fazie odzyskiwania strat po sztucznej przecenie ze świątecznego okresu. Sesja upłynie bardzo spokojnie.

Niewielkie zmiany na rynkach finansowych zaszły w przedostatnią sesję 2014 r., choć opublikowanych zostało kilka ważnych odczytów z gospodarek. Kurs EUR/USD zgodnie z wcześniejszymi sugestiami najpewniej zakończy grudzień w okolicach 1,22, choć na wczorajszym otwarciu znajdował się blisko 75 pipsów niżej. Wspólnej walucie nie zaszkodziły doniesienia z Grecji. Wesprzeć natomiast nie zdołały względnie dobre informacje, które opublikował Europejski Bank Centralny (EBC). Dynamika podaży pieniądza M3 - ważna przesłanka kształtowania się popytu oraz inflacji CPI - wzrosła w listopadzie do najwyższego poziomu od kwietnia 2013 r. (3,1 proc. r/r). Oczekiwano wyraźnie niższego wyniku (2,6 proc.). Tempo spadku kredytów dla sektora prywatnego było z kolei najniższe od marca ub. r., co potwierdza tezę EBC, że po zakończeniu przeglądu bilansów banków akcja kredytowa przyspieszy. Daje to nadzieje na utrwalenie ożywienia w regionie i osłabienie tendencji spadku dynamiki wskaźników cen generowanej przez niski popyt wewnętrzny. Nadal silnie dezinflacyjnie oddziaływać będą czynniki kosztowe, tj. spadki cen surowców (głównie ropy). W pierwszych miesiącach nowego roku mogą pojawić się ujemne odczyty wskaźnika HICP w ujęciu rok do roku. EBC nie pozostanie obojętny na taki rozwój sytuacji i najpewniej rozszerzy program skupu aktywów o obligacje skarbowe i korporacyjne. Takie rozwiązanie wydaje się być już dawno zdyskontowane przez rynek.

Kierunek polityki pieniężnej w USA w 2015 r. jest również znany. Rezerwa Federalna najpewniej około połowy roku zacznie podnosić stopy procentowe, choć będzie robić to bardzo ostrożnie. Pierwszym ruchem może być uściślenie przedziału wahań stopy funduszy federalnych do 0,25 proc. z obecnych 0-25 proc. Do końca roku oprocentowanie nie znajdzie się wyżej niż na poziomie 1 proc. Wczorajsze dane potwierdziły utrzymywanie się doskonałych nastrojów konsumentów w grudniu, a więc dobre perspektywy spożycia w I kw.

Nadal spada dynamika wzrostu cen domów (indeks Standard&Poor’s/Case-Shiller), ale jest to łatwo wytłumaczalne wysoką bazą z ubiegłego roku. W II poł. 2013 r. ceny nieruchomości w 20 największych aglomeracjach USA rosły w tempie 12-14 proc. Rynek nieruchomości ustabilizował się po okresie dynamicznego ożywienia z 2012 i 2013 r.

Na ostatniej w tym roku sesji dziać się nie powinno wiele. Poranne dane z Chin wspierają nieco scenariusz odzyskiwania sił przez waluty krajów wschodzących. Indeks PMI dla przemysłu Państwa Środka spadł w grudniu do 49,6 pkt, czyli poniżej bariery oddzielającej wzrost od kontrakcji sektora, ale był wyższy niż wstępne szacunki. Sytuacja przemysłu w Chinach pozostaje trudna.

EURPLN: Złoty pozostaje w fazie odzyskiwania strat. Założone przez spekulantów poziomy zostały na niepłynnym rynku osiągnięte aktywując określone strategie, dlatego obecnie nie ma podstaw do nadmiernego zaangażowanie w handel. Rynek spada dzięki sprzedaży walut pod rzeczywiste płatności. Notowania mogą swobodnie zniżkować aż do okolic 4,25. W rejonie tej ceny znajduje się ważne z technicznego punktu widzenia wsparcie. Wówczas powinno dokonywać się zakupów euro. Po osiągnięciu tego poziomu powinna rozpocząć się kolejna fala przeceny złotego.

EURUSD: Kurs w równowadze. Nie ma impulsów do zwiększenia zmienności. Na świecie dziś skrócone sesje. Handel będzie przebiegał spokojnie. Rok zakończy się w przedziale między 1,2140 a 1,2200.

Damian Rosiński,
Dom Maklerski AFS

 

Udostępnij artykuł: