Europa redukuje, Azja emituje

ESG

Na konferencji COP26 w Glasgow światowi przywódcy dyskutują o celach klimatycznych i sposobach potencjalnego ograniczenia globalnego ocieplenia do 1,5-2°C. Ale w Glasgow nieobecny jest chiński prezydent i sekretarz generalny KPCh Xi Jinping, prezydent Rosji Putin oraz prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan. Kraje te są znaczącymi emitentami CO2.

Kula ziemska i zmiany klimatu
Fot. stock.adobe.com/alphaspirit

Na konferencji COP26 w Glasgow światowi przywódcy dyskutują o celach klimatycznych i sposobach potencjalnego ograniczenia globalnego ocieplenia do 1,5-2°C. Ale w Glasgow nieobecny jest chiński prezydent i sekretarz generalny KPCh Xi Jinping, prezydent Rosji Putin oraz prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan. Kraje te są znaczącymi emitentami CO2.

Porozumienie klimatyczne z Paryża, przyjęte w 2015 r. i zatwierdzone w 2016 r., określiło długoterminowy cel ograniczenia wzrostu średniej temperatury na świecie do 1,5°C powyżej poziomu sprzed epoki przemysłowej. Chiny emitują 10,3 mln ton, USA 5,0 mln ton, Unia Europejska wraz z Wielką Brytanią 3,2 mln ton, Rosja 1,6 mln, Turcja 0,4 mln.

Chiny, Rosja i Indie są największymi emitentami metanu - gazu, który w znacznie większym stopniu niż dwutlenek węgla wpływa na ocieplenie klimatu.

Chiny są odpowiedzialne za 1/3 światowej emisji

We wtorek, 2 listopada na konferencji COP26 w Glasgow ponad 100 krajów, w tym Stany Zjednoczone i Unia Europejska, zobowiązało się do zmniejszenia emisji metanu o 30% do 2030 r. Ale  Chiny, Rosja i Indie nie podpisały „globalnej deklaracja metanu”.

Zatrzymanie zmian klimatycznych zależy od Chin

Unia Europejska już do 2030 roku ma osiągnąć redukcję emisji dwutlenku węgla aż o 55% względem 1990 i do 2050 roku osiągnąć neutralność pozostaje. Cele Unii są więc niezwykle ambitne.

Ale nawet jeżeli zostaną w pełni zrealizowane, globalna emisja zostanie obniżona zaledwie o 10%. Według opinii klimatologów to zbyt mało, by powstrzymać wzrost temperatury do 3°C.   

Dane Climate Action Tracker, niezależnej organizacji naukowej, która śledzi działania rządów na rzecz klimatu, pokazują, że Chiny są odpowiedzialne za 1/3 światowej emisji. Mogą  też w największym stopniu przyczynić się do jej redukcji do 2030 roku przy odpowiedniej polityce rządu.

Ta druga największa gospodarka świata zobowiązała się do zmniejszenia emisji do 2030 roku i dodatkowo do osiągnięcia zerowej emisji netto do 2060 r.

Climate Action Tracker przewiduje, że kraj ten co prawda jest w stanie zrealizować cele, do których się zobowiązał, dotyczące poziomu emisji do 2030 r., ale trajektoria chińskiej emisji prowadzić będzie do wzrostu temperatury na świecie aż o 3°C, więc znacznie powyżej ambitnych celów Porozumienia Paryskiego.

Azja zbyt wolno ogranicza emisję gazów cieplarnianych

W innych dużych krajach azjatyckich, w tym w Indiach i Indonezji, poziom emisji jest niższy niż w Chinach, ale według przewidywań będzie rosnąć do 2030 r. Trajektoria emisji Indii prowadzić będzie do wzrostu temperatury ziemi o 2° C, a Indonezji o 3° C.

W Rosji, która również jest dużym trucicielem oczekuje się ustabilizowania emisji, ale nie spadku. Jedyną dużą gospodarką azjatycką, która realizuje cele emisji, wyznaczone w 2015 roku w Paryżu jest Japonia, której emisja wynosi obecnie 1,1 mln ton.

Emisja gazów cieplarnianych w innych gospodarkach azjatyckich będzie miała decydujące znaczenie dla globalnego klimatu.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: