Europejski rynek finansowania nieruchomości

Bankowość

Rynek finansowania nieruchomości komercyjnych nadal jest zdominowany przez instytucje bankowe (komercyjne i inwestycyjne), niemniej rośnie znaczenie alternatywnych pożyczkodawców. W ciągu ostatniego roku udział tradycyjnych banków w rynku kredytów na nieruchomości komercyjne spadł do 55 proc. z 67 proc.

W raporcie pn. “Analiza europejskich rynków kredytowania nieruchomości” opracowanym przez firmę doradczą Cushman & Wakefield przedstawiono wyniki analizy działalność 161 alternatywnych kredytodawców z Europy. Okazuje się, że udział podmiotów oferujących pożyczki uprzywilejowane, w tym o wydłużonym terminie spłaty, oraz finansowanie typu mezzanine wzrasta sukcesywnie. Dla przykładu od I kwartału 2013 r. liczba aktywnych na rynku funduszy dłużnych i kredytodawców typu private equity wzrosła o 29 proc.

Raport wskazuje również na wzrost konkurencji i spadek cen na rynkach kredytowych, jak również na skrócenie czasu rozpatrywania wniosków o pożyczkę. Liczba kredytodawców wzrosła od I kw. 2013 roku o 10 proc., z czego 78 proc. deklaruje chęć udzielenia kredytu nowym klientom.

Michael Lindsay, dyrektor działu ds. finansowania korporacyjnego w krajach EMEA w firmie Cushman & Wakefield, powiedział: “Ze względu na związaną z wymogami regulacyjnymi presję na rentowność banków udzielających kredytów na nieruchomości komercyjne przewidujemy, że towarzystwa ubezpieczeniowe, fundusze dłużne i firmy private equity przyspieszą opracowywanie własnych strategii udzielania pożyczek“.

Dostrzegana jest coraz większa liczba kredytodawców. W ciągu dwóch lat procent zainteresowanych udzieleniem wsparcia na budowę nieruchomości komercyjnej zabezpieczonej umowami typu pre-let wzrósł z 31 do 42.

Nadal najatrakcyjniejsza jest Europa Zachodnia, szczególnie Wielka Brytania, Francja i Niemcy, na które przypadło 70 proc. wszystkich kredytów zabezpieczonych nieruchomościami. Niemniej wzrasta liczba kredytodawców aktywnie działających w Hiszpanii, Portugalii i Włoszech (wzrost odpowiednio o 37 proc., 17 proc. i 11 proc.).

up

Udostępnij artykuł: