Europejskie QE ostatecznością. Sesja pełna danych makro.

Finanse i gospodarka / Wiadomości

Kolejno napływające z rynku informacje preferują dolara. Euro pozostaje słabe, choć dziś możliwe jest korekcyjne odbicie kursu EUR/USD. Złoty słabszy wobec wydłużenia perspektywy stabilnych stóp po niskim odczycie inflacji CPI. Dziś szereg danych z gospodarek. Sesja zapowiada się bardzo ciekawie.

Z informacji opublikowanych wczoraj przez agencję Reuters wynika, że Europejski Bank Centralny (EBC) pracuje nad środkami ułatwiającymi dostęp do kredytów dla małych i średnich firm (MŚP) ze strefy euro, które mają zostać przedstawione wraz z cięciami stóp procentowych w przyszłym miesiącu. Według doniesień agencji, EBC rozważa m. in. wprowadzenie aukcji tanich kredytów z banku centralnego, zwanych operacjami długoterminowego refinansowania (LTRO, long-term refinancing operations) oraz zakup od banków komercyjnych niechcianych kredytów, udzielonych wcześniej MŚP, przekształconych na papiery zabezpieczone aktywami. Nowe LTRO mają jednak zostać obarczone warunkiem, iż pieniądze uzyskane przez banki z tego tytułu zostaną przeznaczone na nowe kredyty dla MŚP. Obie formy wsparcia były ponoć dyskutowane podczas ostatniego posiedzenia EBC i większość skłonna jest dopracować szczegóły i wprowadzić w życie te rozwiązania, niż program bezpośrednich zakupów aktywów wzorem działań podjętych przez Fed i Bank Anglii.

Ma to być część pakietu środków łagodzących politykę pieniężną w regionie. W grę wchodzi oczywiście również obniżka stóp procentowych, w tym stopy depozytowej poniżej zera. To rozwiązanie oraz zastosowanie innych, niestandardowych działań skłonny jest poprzeć, według nieoficjalnych informacji, prezes Bundesbanku J. Weidmann – największy jastrząb, a jednocześnie główny rozgrywający w Radzie Prezesów. Uzależnia on jednak poparcie projektu zmian od prognoz inflacji na 2016 r. W czerwcu niemal na pewno obniżone zostaną szacunki CPI na ten i przyszły rok. Nie ma jednak pewności, że stanie się tak również w przypadku wspomnianego 2016 r. Tak czy inaczej, cięcie stóp i dodatkowe, “miękkie” działania na czerwcowym posiedzeniu są bardzo prawdopodobne. Szczególnie dotkliwe, przynajmniej jeśli chodzi o kurs walutowy, będzie sprowadzenie stopy depozytowej do wartości ujemnych. Może to wywołać falę konwersji środków z sytemu bankowego na waluty nie powodujące strat przy przechowywaniu ich w banku centralnym.

Z wczorajszych informacji na uwagę zasługuje wyraźny wzrost inflacji PPI w Stanach Zjednoczonych w kwietniu. Główny wskaźnik cen producentów wzrósł do najwyższego poziomu od dwóch lat (ujęcie rok do roku), a z wyłączeniem wrażliwych kategorii od grudnia 2012 r. Zwiększa to niebezpieczeństwo przenoszenia w najbliższej przyszłości wyższych kosztów na konsumentów, czyli przyspieszenia inflacji CPI (odczyt za kwiecień dziś o 14.30) oraz presję na bank centralny by szybciej zaczął podwyższać stopy procentowe. Jest to informacja pozytywna dla dolara, negatywna dla walut gospodarek wschodzących, w tym złotego.

Jako niekorzystną dla polskiej waluty, ponieważ zwiększającą szanse, że stopy procentowe w Polsce dłużej pozostaną na niezmienionym poziomie, należy również odczytywać dane o inflacji CPI, które opublikował wczoraj Główny Urząd Statystyczny. Dynamika cen spadła w kwietniu do 0,3 proc. r/r, czyli najniższego poziomu od czerwca, kiedy odnotowano cykliczny dołek wskaźnika (0,2 proc. r/r). Spodziewano się stabilizacji CPI na poziomie z marca (0,7 proc.). Dziś wiadomo już niemal na pewno, że główna stopa NBP nie wzrośnie przed końcem roku, a z dużym prawdopodobieństwem również i w I kw. 2015 r. Na publikację złoty zareagował osłabieniem.

EURPLN: Złoty powoli słabnie. Przełamując 4,1850 kurs wybił się wczoraj z krótkoterminowej konsolidacji i będzie zmierzał w kierunku psychologicznego poziomu 4,20. Ceny poniżej 4,19 nadal stanowią dobrą okazję do kupna w bliskim horyzoncie, ponieważ wzrostowa tendencja będzie kontynuowana. Dziś dwa ważne odczyty z Polski – szacunek PKB oraz dane handlowe.

EURUSD: Kurs znalazł punkt równowagi w okolicach poziomu 1,3710 i oscyluje wokół tej wartości od ostatnich kilkudziesięciu godzin. Niewielka ochota na korekcyjne wzmocnienie euro wskazuje na wciąż wyraźną presję na przecenę wspólnej waluty. Tym bardziej, że napływające w ostatnim czasie na rynek informacje jej nie sprzyjają. Poranne dane o PKB z Niemiec pozostały bez reakcji. W centrum uwagi szereg raportów z gospodarek USA i strefy euro. Korekta kursu w okolice 1,3760 jest możliwa, ale będzie stanowiła okazję do odnowienia krótkich pozycji.

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: