Europejskie rynki rosną po doniesieniach z Chin oraz lepszych niż oczekiwano danych dotyczących PKB

Finanse i gospodarka

Najważniejsze europejskie indeksy kierują się dziś "na północ" po publikacji danych PKB Francji i Niemiec, które okazały się być wyższe od wcześniejszych prognoz. Kolejnym istotnym czynnikiem zachęcającym byki do działania były komentarze władz Chińskiej Republiki Ludowej, które wyraźnie podkreśliły, że najszybciej rozwijająca się gospodarka świata zamierza kontynuować wsparcie Strefy euro w walce z kryzysem, co pozytywnie wpływa na ceny akcji.

Brytyjski indeks FTSE100 wspiął się rano o 15 punktów (0,26%) i byłby notowany nawet 0,6% wyżej, gdyby nie 22,6-punktowa obniżka spowodowana odcięciem dywidendy w kursach akcji niektórych firm z segmentu „blue chip”, m.in. BP czy GlaxoSmithKline. Na amerykańskiej giełdzie podczas ostatniej godziny wczorajszej sesji wystąpiło gwałtowne wybicie w górę, a na azjatyckich rynkach panował zauważalny optymizm. Oba te czynniki stały się bezpośrednim motorem napędowym dla europejskich kupujących.

„Wsparcie” Chin

Nie ma wątpliwości, że to komentarze prezesa Chińskiego Banku Centralnego Zhou Xiaochuana wygłoszone podczas konferencji w Pekinie, z których jasno wynika chęć pomocy Europie w walce z kryzysem obudziły apetyt inwestorów na ryzyko. Strefa euro niewątpliwie potrzebuje zewnętrznego wsparcia, by zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się kryzysu. Dodatkowa finansowa pomoc dla europejskich środków ratunkowych udzielona bezpośrednio, czy też pośrednio poprzez Międzynarodowy Fundusz Walutowy, jest w tym momencie konieczna. Nic więc dziwnego, że nawet sygnał z Chin o zaangażowaniu w problemy Europy jest entuzjastycznie witany przez inwestorów.

Oczywiście, biorąc pod uwagę znaczenie Europy dla chińskiej gospodarki jako najważniejszego partnera handlowego, takie zapewnienie nie jest żadną niespodzianką. Mimo, że wciąż nie zostały podane konkretne szczegóły obiecanej pomocy, to Chiny stawiają Europie warunki, bez spełnienia których o wsparciu można zapomnieć. Azjatycka potęga wymaga takich działań, jak wzmocnienie konsolidacji finansowej, cięcie deficytów oraz redukcja ryzyka zadłużenia. Oznacza to, że Chiny nie wystawią Europie czeku in blanco i wygłoszone obietnice należy traktować trochę z przymrużeniem oka.

PKB wyższe niż oczekiwano

Opublikowane przed otwarciem rynków pozytywne dane PKB z Francji i Niemiec również przyczyniły się do wzrotów. PKB Francji za ostatni kwartał urosło niespodziewanie 0,2%, podczas gdy spodziewano się 0,1% spadku. Natomiast niemiecka gospodarka w ostatnim kwartale skurczyła się mniej niż prognozowano, spadając tylko 0,2%.

Uwaga skupiona na Banku Anglii

Inwestorzy z niecierpliwością oczekiwali kwartalnego raportu o wielkości inflacji przygotowanego przez Bank Anglii. Informacje zawarte w raporcie dały lepszy osąd na temat apetytu Mervyna Kinga oraz banku centralnego na dalszy skup papierów w ramach drugiej fazy luzowania ilościowego w ramach bardziej liberalnej polityki monetarnej. Korekta w górę w 2-letniej prognozie inflacji może jednak zaszkodzić, ograniczając całkowitą sumę środków przeznaczonych na luzowanie ilościowe, gdyż skup papierów wartościowych powoduje dalszą presję inflacyjną.

Joshua Raymond
Główny Strateg Rynkowy
City Index

Udostępnij artykuł: