EURUSD nie zmienia obranego na południe kursu

Komentarze ekspertów

W czwartek eurodolar nadal podążał na południe, dotykając w ciągu dnia wsparcia na poziomie ok. 1,175.  Minutes z grudniowego posiedzenia FOMC nie dostarczyło żadnych negatywnych dla "zielonego" informacji, przez co nie dało pretekstu do rozpoczęcia ewentualnej korekty na parze EURUSD.

W efekcie popyt na walutę amerykańską nie spada, nie ma bowiem podstaw by sadzić, że od połowy roku Fed nie zacznie procesu normalizacji polityki pieniężnej. W raporcie zwrócono uwagę, że utrzymujące się wysokie wskaźniki nastrojów konsumentów to sygnał, że wydatki gospodarstw domowych powinny niedługo zacząć solidnie wzrastać, dodatkowo wspierane przez niskie ceny ropy. W naszej ocenie Fed nie będzie odkładać na daleką przyszłość decyzji o pierwszej podwyżce stóp, a wręcz przeciwnie może chcieć pokazać, że “da się żyć” z wyższym kosztem pieniądza w USA.

Tymczasem euro wyczekuje przede wszystkim na posiedzenie EBC (22 stycznia) i wybory w Grecji (25 stycznia). Obydwa wydarzenia będą miały jednak miejsce dopiero za dwa tygodnie, stąd obecnie inwestorzy koncentrują się na raportach makro. Reakcja na dane jest jednak mocno niesymetryczna. Łatwo zauważyć, że lepsze dane z USA (czy słabsze z Eurostrefy) silniej spychają eurodolara, niż podnoszą go mocniejsze ze strefy euro (czy słabsze z USA). Tak było zarówno z publikowanymi raportami środowymi jak i wczorajszymi.

W piątek w centrum uwagi znajdzie się rządowy raport z rynku pracy w USA (non-farm payrolls). Po silnym zaskoczeniu danymi dot. sektora prywatnego pozytywną niespodzianką mogą okazać się też wyliczenia dla całego amerykańskiego sektora pozarolniczego. Szacunki rynkowe wskazują na przyrost nowych miejsc pracy o 240 tys. Sytuacja na rynku eurodolara nie powinna się jednak istotnie zmienić, co oznacza utrzymywanie się presji na euro. Silniejszego odreagowania (powrót euro powyżej 1,20 USD) można oczekiwać w przypadku braku zmian (bądź rozczarowania formą wsparcia) w polityce EBC po jego styczniowym posiedzeniu.

Złoty kontynuował w czwartek korektę, sprowadzając kurs EURPLN w okolice 4,278. Zwyżki notowań naszej waluty wspierają zarówno grudniowy protokół Fed, który utwierdził inwestorów w przekonaniu, że amerykański bank centralny nie będzie spieszył się z podwyżkami stóp, jak i oczekiwanie na QE w strefie euro. Z technicznego punktu widzenia w najbliższym czasie możliwe jest zejście EURPLN w okolice 4,26.

Na rynku długu przez cały czwartek obserwowaliśmy powolne wspinanie się w górę rentowności niemieckich obligacji. W marszu tym nie przeszkodziły słabe dane o zamówieniach w niemieckim przemyśle. Bardziej optymistyczne dane o sprzedaży detalicznej w Eurostrefie (0,6% m/m, wobec prognoz na poziomie 0,1% m/m) dały dodatkowy napęd dla ruchu niemieckiej krzywej w górę. W konsekwencji koniec dania zastał rentowność DE10Y na poziomie ok. 4 pb. wyższym niż znajdowała się on na czwartkowym zamknięciu. W przypadku papierów amerykańskich ruch był nieco większy i wyniósł 5-6 pb. dla US10Y. Zmiany te były pochodną dobrego startu giełd za Oceanem oraz braku negatywnego oddziaływania, tylko nieznacznie gorszych od oczekiwań, danych o liczbie nowych zasiłków dla bezrobotnych w USA.

Obligacje krajowe w środku i długim końcu krzywej zyskiwały przez większą część czwartkowej sesji przy stabilnym zachowaniu krótkiego końca oraz stawek FRA. Wpływ na to miał wzrost apetytu na ryzyko, który był konsekwencją braku negatywnych zaskoczeń w opublikowanym w środę wieczorem minutes Fed za grudzień. Dodatkowym czynnikiem pomagającym krajowym papierom rządowy pozostaje oczekiwanie na decyzje EBC o uruchomieniu regularnego QE. Inwestorów nie zniechęciła nawet niewielka korekta w górę cen ropy naftowej.

W piątek spodziewamy się wzrostów dochodowości krajowego długu w ślad za przekroczeniem przez DE10Y poziomu 0,51%. Sądzimy, że dane z przemysłu niemieckiego (spodziewany odczyt na poziomie 0,4% m/m), francuskiego (konsensusu prognoz 0,3% m/m) oraz non-farm payrolls z USA (spodziewany odczyt plus 240 tys.), przekonają inwestorów do odejścia od wycen długu dyskontujących skrajnie pesymistyczny scenariusz makro i przełożą się na kilkupunktowe wzrosty dochodowości niemieckich i polskich obligacji. W przypadku krzywej FRA spodziewamy się stabilizacji wycen. Pewien pozytywny dla FRA (oraz krótkiego końca krzywej) impuls może przynieść dopiero przyszły tydzień, na kiedy to zaplanowane są spotkanie RPP i publikacja danych o inflacji w kraju za grudzień (tu możemy zobaczyć wynik na poziomie -1,0% r/r).

150112.pko.01.400x150112.pko.02.300x150112.pko.03.550x

Konrad Soszyński
Joanna Bachert
Biuro Strategii Rynkowych
PKO Bank Polski

Udostępnij artykuł: