Ewangelicy w Sopocie

Blogi / Wojciech Fułek

Ewangelikiem jest Adam Małysz (może to tłumaczyłoby trochę również jego liczne sportowe sukcesy, biorąc pod uwagę luterański etos codziennej, ciężkiej pracy „u podstaw”), do tego wyznania przyznaje się również były polski premier, Jerzy Buzek. A w moim rodzinnym mieście o jego ewangelickiej przeszłości świadczy do dziś nadmorska świątynia i siedziba biskupa.

Historia wspólnoty ewangelicko-augsburskiej (czyli luterańskiej) w Sopocie liczy sobie blisko 200 lat. Ewangelikami była zdecydowana większość osiadłych tu Niemców, a parafia ewangelicka powstała jeszcze przed nadaniem praw miejskich w roku 1890. Kiedy Alzatczyk (też wyznania ewangelickiego) dr Jean Georges Haffner tworzył tu pierwszy zakład kąpielowy, a mała wioska rybacka zmieniała się w morskie kąpielisko, sopoccy ewangelicy zbierali się właśnie w Parku Południowym na nabożeństwach pod gołym niebem. W roku 1871 dokładnie  w miejscu dzisiejszego kościoła  ewangelickiego wybudowano i poświęcono pierwszą na terenie Sopotu sakralną budowlę – kaplicę Pokoju.  Dzisiejszy katolicki kościół św. Jerzego, górujący nad sopockim deptakiem  wybudowano jako ewangelicki kościół pod wezwaniem Zbawiciela w roku 1900 (nazwę wybrała osobiście cesarzowa Augusta Wiktoria, a jego budowę wspomógł finansowo cesarz Wilhelm II, oboje oczywiście ewangelicy).  W roku 1945, kiedy już miasto zajęły pod koniec marca wojska Armii Czerwonej, a później przywieziono tu pierwszy polski „desant” administracyjny,  świątynia ta wciąż pełniła swoją rolę dla pozostałych w mieście ewangelików, w zdecydowanej większości Niemców.  Wśród praktykujących katolików byli również nieliczni polscy mieszkańcy kurortu, np. zasłużona dla Sopotu rodzina Toeplitzów (prof. Karol Toeplitz, polski filozof, etyk i tłumacz, uczeń i przyjaciel prof. Leszka Kołakowskiego, do dziś mieszkaniec Sopotu, urodził  się jeszcze w Weltbad Zoppot w roku 1936).

Nowe władze nie mogły oczywiście pozwolić na to, aby w samym sercu sopockiego kurortu, w każdą niedzielę spotykały się na modlitwie, prowadzonej przez niemieckiego pastora,  tłumy tzw. „autochtonów”. Dlatego kościół szybko ewangelikom  odebrano i erygowano (jego nowym patronem został św. Jerzy) , przekazując go polskim katolikom, którym służy do dzisiejszego dnia. Budynek plebanii  przeznaczono jednak  wtedy na harcówkę (!) i dopiero wiele lat później przywrócono mu dawną funkcję.

Najbardziej zasłużony dla Sopotu i jego mieszkańców był pastor Otto Bowien, proboszcz sopockiej parafii na początku XX wieku, budowniczy dwóch sopockich świątyń. Dziś jedyny kościół ewangelicki w Trójmieście (jeden z sześciu zachowanych w Polsce), zbudowany w roku 1919 mieści się właśnie w Sopocie w nadmorskim Parku Południowym i nosi historyczną nazwę kościoła Zbawiciela (przeniesioną z poprzedniej lokalizacji) . Jego aktualnym gospodarzem (od roku 2010) jest rezydujący tu proboszcz i jednocześnie biskup diecezji pomorsko-wielkopolskiej teolog i filozof religii, wykładowca akademicki i autor wielu książek z zakresu teologii,  etyki ewangelickiej i ekumenizmu, prof. Marcin Hintz. Jest on też jednym z trzech bohaterów/rozmówców (obok biskupa prawosławnego Jerzego Pańkowskiego oraz biskupa katolickiego Grzegorza Rysia) doskonałej, „ekumenicznej”  książki pt „Na początku był Chrystus”, wydanej niedawno przez krakowskie Wydawnictwo Znak. 

Wojciech Fułek

Udostępnij artykuł: