Fałszywe pieniądze zatrzyma wpłatomat…po 1 lipca

Bankowość spółdzielcza / Gospodarka / Multimedia

1 lipca wchodzą w życie przepisy zarządzenia Prezesa Narodowego Banku Polskiego, które poprawią jakość gotówki w obrocie gospodarczym i ułatwią wykrywanie fałszywych banknotów – mówił Krzysztof Kołodziejczyk wiceprezes zarządu Polskiej Organizacji Firm Obsługi Gotówki podczas Forum Technologii Bankowości Spółdzielczej

#KrzysztofKołodziejczyk - Może zdarzyć się taka sytuacja, kiedy wpłacamy 1000 złotych, że w wyniku decyzji urządzenia na koncie klienta może pojawić się tylko np. 900 złotych, a pozostałe 100 złotych pojawi się dopiero po kilku dniach, jeśli banknot w końcu był prawdziwy

Robert Lidke: Czy po 1 lipca 2018 roku może zdarzyć się tak, iż wpłacając pieniądze do wpłatomatu okaże się, że wpłatomat uzna część wpłacanych banknotów za fałszywe?

Krzysztof Kołodziejczyk: Niestety, tak właśnie będzie. Ponieważ przepisy jasno określają, że od 1 lipca każdy banknot, który urządzenie uzna za podejrzany nawet, jeśli on tak naprawdę nie jest fałszywy, ale urządzenie nie jest pewne, czy jest on prawdziwy czy fałszywy, to ma ono obowiązek zatrzymać taki banknot. Co więcej, ma również zidentyfikować tego klienta, i niestety ma obowiązek nie uznać tych pieniędzy klientowi na koncie. Dopiero po zweryfikowaniu, czy ten banknot jest rzeczywiście prawdziwy, czy fałszywy, pieniądze mogą na konto klienta trafić. Może więc zdarzyć się taka sytuacja, kiedy wpłacamy 1000 złotych, że w wyniku decyzji urządzenia na koncie może pojawić się tylko np. 900 złotych, a pozostałe 100 złotych pojawi się np. dopiero po kilku dniach, jeśli banknot w końcu był prawdziwy.

Czy takie urządzenia już w tej chwili funkcjonują? To znaczy czy te urządzenia, które teraz są dostępne na rynku, funkcjonują, działają ‒ tak właśnie się zachowają po 1 lipca? Czy też trzeba postawić nowe urządzenia?

Na rynku jest już kilka tysięcy wpłatomatów, i tzw. bankomatów recyklingowych, do których można wpłacać samoobsługowo pieniądze, i te wszystkie urządzenia będą musiały być zgodnie z nowym zarządzeniem NBP dostosowane do takiego właśnie trybu. Dzisiaj działają trochę inaczej. Na ogół jest tak, że gdy urządzenie uzna banknot za podejrzany, to po prostu go nie przyjmuje, zwraca.

Niestety, ma to swoje negatywne strony, gdyż fałszerze mogą korzystać z takiego rozwiązania sprawdzając w ten sposób, czy ich fałszywe banknoty są już wystarczająco dobrej jakości. I właśnie, żeby tego uniknąć Narodowy Bank Polski wprowadza tę procedurę, gdzie każdy taki podejrzany banknot musi zostać zatrzymany przez maszynę.

Ale z tego, co mówią przedstawiciele NBP wynika, że w Polsce problemu fałszywych banknotów w zasadzie nie ma. Nie jest ich dużo. Może, więc chodzi tutaj nie tylko o banknoty, które są fałszywe, lecz o te złej jakości, zużyte?

‒ Rzeczywiście w Polsce nie ma dużego problemu fałszywych banknotów, ale jednak się zdarzają. Co więcej, technologie fałszowania pieniędzy niestety się rozwijają, i dlatego nie tylko musimy myśleć o dniu dzisiejszym, ale i o przyszłości. Stąd te nowe wymagania.

Osobną kwestią jest sprawa jakości banknotów. Nowe przepisy NBP w bardzo dużej części służą właśnie temu, żeby podnieść jakość banknotów w Polsce. Ponieważ często nie jest ona najlepsza. A dzięki wprowadzeniu tych właśnie przepisów, wydaje się, że powoli ich jakość będzie się poprawiała, do poziomu takiego, jaki jest np. w strefie euro.

Zobacz i posłuchaj rozmowy na naszym kanale aleBankTV na YouTube albo na końcu artykułu

Czyli taki wpłatomat może zatrzymać banknot fałszywy lub bardzo mocno zużyty?

‒ Wpłatomat przyjmie każdy banknot. Natomiast banknoty, które są bardzo mocno zużyte nie zostaną powtórnie wprowadzone do obiegu. Jednak oczywiście zostaną uznane, jako normalne pieniądze i znajdą się na kontach klientów.

Inna sytuacja jest w przypadku banknotów podejrzanych, bo one właśnie nie mogą się znaleźć bezpośrednio na koncie klienta. Muszą zostać zweryfikowane.

 

To wszystko oczywiście kosztuje i to jest jeden z argumentów za tym, żeby rozwijać w Polsce obrót bezgotówkowy. Ten obrót rośnie, ale ilość gotówki w obiegu także rośnie.

‒ Ilość gotówki w obiegu rzeczywiście rośnie. Każdy rodzaj płatności ma swoje wady i zalety. Najważniejszą sprawą jest to, by dać każdemu klientowi wolny wybór. Czy chce wykorzystywać gotówkę, czy płatności mobilne, czy też internetowe. Niestety, każdy rodzaj płatności wiąże się z jakimiś kosztami.

A jak widać gotówka mimo tego, że wiele firm wieszczy już od wielu lat „koniec gotówki” – ma się bardzo dobrze, i nawet coraz lepiej.

Jednak fakt, że rośnie obrót gotówkowy i bezgotówkowy świadczy o tym, że gospodarka się dobrze rozwija. I stąd jeszcze jedno pytanie ‒ czy kiedyś nastąpi taki moment, a jeżeli tak, to kiedy, że jednak mimo rosnącej gospodarki przewaga obrotu bezgotówkowego będzie tak rosła, że obrót gotówkowy będzie jednak malał?

‒ Przewidywanie przyszłości jest dosyć trudne. Natomiast bardzo możliwe, że za kilka, kilkanaście lat rzeczywiście ilość gotówki zacznie maleć. Oficjalne prognozy Narodowego Banku Polskiego wskazują, że dzisiaj jest około 200 mld złotych w gotówce, a za 5 lat będzie 230 mld złotych. Czyli w perspektywie kilku lat ilość gotówki na pewno będzie jeszcze rosła. A co będzie za 10 czy 15 lat ‒ trudno powiedzieć.

Udostępnij artykuł: