Fed pozostawiła stopy procentowe bez zmian. Inwestorzy walutowi zawiedzeni

Gospodarka

Pliki dolarów na tle wykresów gospodarczych
Fot. stock.adobe.com/fotofabrika

Ogłoszenie decyzji amerykańskiej Rezerwy Federalnej (Fed) w czasie, gdy najwięksi inwestorzy byli na majówce, rodziło możliwość potencjalnych ataków spekulacyjnych. Jednak notowania walut, w tym złotego, pozostają stabilne. Fed pozostawiła stopy procentowe na niezmienionym poziomie, podkreślając swoją „cierpliwość". Inwestorzy odczytali to jako oddalenie się perspektywy ewentualnego poluzowania polityki monetarnej za oceanem. W efekcie po komunikacie Fed EUR/USD oddało „zyski" wypracowane w środę w ciągu dnia.

#Fed pozostawiła stopy procentowe na niezmienionym poziomie, #inwestorzy odczytali to jako oddalenie się perspektywy ewentualnego poluzowania polityki monetarnej za oceanem

Pomimo trwającej w Polsce majówki i wczorajszego dnia wolnego w wielu krajach Europy i Azji, emocji na rynku walutowym nie brakuje. Główne światowe centra finansowe, Londyn i Nowy Jork, wczoraj nie odpoczywały, a uwaga tamtejszych inwestorów skupiała się na oczekiwaniu na posiedzenie amerykańskiego Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC). Nie oczekiwano wprawdzie przełomu względem przyszłej polityki monetarnej w USA, jednak przy zmniejszonej w majówkę płynności prawdopodobieństwo ataków spekulacyjnych znacznie wzrasta, przez co dzień upływał pod znakiem podwyższonego ryzyka.

Notowania EUR/USD

Notowania EUR/USD przebiegały jednak spokojnie, przez większość dnia w przewadze była wspólna waluta, jednak bezpośrednio po komunikacie „oddała ona” z nawiązką całość wypracowanych we wcześniejszych godzinach zysków. Ponad półprocentowy spadek na głównej parze jest o tyle zastanawiający, że ani decyzja, ani komunikat Fed nie przyniosły nic nowego. Być może powtarzane stwierdzenia, że amerykańska gospodarka oraz rynek pracy mają się w opinii decydentów dobrze, a ścieżka inflacji spełnia założone kryteria, zostały odczytane bardziej „jastrzębio” niż powinny. Część popierających lobbującego za obniżką stóp Donalda Trumpa mogła poczuć się zawiedziona, tym bardziej, że perspektywa luzowania polityki monetarnej wydaje się oddalać. Kurs EUR/USD dziś rano kształtował się na poziomie 1,1193, a większość inwestorów przeprowadzających transakcje na rynku Forex za pośrednictwem platformy CMC Markets oczekuje umocnienia się euro – 60% z nich posiada bowiem otwarte pozycje długie (na wzrost).

Dziś na notowania walut wpływ mogą mieć czynniki europejskie – o godz. 8:00 poznaliśmy dane na temat sprzedaży detalicznej w Niemczech. Po raz kolejny słabe prognozy okazały się i tak zbyt optymistyczne, gdyż faktyczny wynik na poziomie -2,1% był zdecydowanie gorszy niż zakładane +2,9%. Nie można zapominać o efekcie bazy wynikającym z wypadających później niż rok temu świąt wielkanocnych, a tym samym przesunięcia ciężaru zakupów na kolejny miesiąc. Rozbieżność aż o 5 pkt. proc. może być jednak niepokojąca, tym bardziej, że wpisuje się w schemat słabych wyników z niemieckiej gospodarki. Dziś przed nami jeszcze publikacja PMI dla przemysłu z Niemiec, a także kilku innych krajów europejskich, w tym ze Strefy euro. Rodzimych inwestorów zapewne ucieszyły lepsze od prognoz wyniki indeksu PMI dla przemysłu w Polsce (49 wobec przewidywanych 48,8), choć z perspektywy złotego na radości się skończyło – efekt na notowania był bowiem całkowicie neutralny.

Czytaj także: Wskaźnik PMI dla Polski w kwietniu w górę. Produkcja i liczba nowych zamówień spadły szósty raz z rzędu >>>

Stabilne notowania złotego

O notowaniach PLN można ogólnie powiedzieć, że są stabilne. Względem euro złoty umacnia się od minionego piątku i dziś para EUR/PLN znajduje się na poziomie 4,2870. USD/PLN trzyma się okolic 3,83, a CHF/PLN kwotowany jest po 3,7600. Nieco gorzej dla złotego wyglądają natomiast notowania funta, co jest odzwierciedleniem jego umacniania się względem dolara i innych głównych walut. GBP/PLN zbliża się do granicy 5 złotych i notowany jest na poziomie 4,9990.

Po południu opublikowane zostaną dane z rynku amerykańskiego, dotyczące zamówień fabrycznych oraz rynku pracy. Nie są to doniesienia mogące zmienić obraz rynku, natomiast tradycyjnie w momencie ich ogłoszenia warto „trzymać rękę na pulsie”. Kluczowe dane z amerykańskiego rynku pracy poznamy jutro – tradycyjnie bowiem w pierwszy piątek miesiąca publikowane są „payrollsy”, czyli dane na temat zatrudnienia w sektorze pozarolniczym.

Udostępnij artykuł: