Fed świadomy zagrożeń wywołanych QE. EBC w centrum uwagi

Finanse i gospodarka

Zdaniem Fed QE w coraz mniejszym stopniu pozytywnie wpływa na gospodarkę, a z każdym miesiącem jego trwania zwiększają się zagrożenia destabilizacji systemu finansowego. Dalsze cięcia programu na każdym z posiedzeń coraz bardziej prawdopodobne. Co na to EBC? Sytuacja w strefie euro pozostaje trudna. Nie ma podstaw do zaostrzania retoryki, ale dodatkowe działania łagodzące raczej również nie zostaną podjęta ani zapowiedziane. Złoty stabilny, ale powinien tracić. Amerykański dolar będzie zyskiwał.

Przed nami dzień decyzji Europejskiego Banku Centralnego (EBC) w sprawie stóp procentowych oraz następującej po nim konferencji prasowej M. Draghiego. Ciągle nie dające podstaw do daleko posuniętego optymizmu dane ze strefy euro, w szczególności spadek inflacji konsumenckiej (w ujęciu bazowym) w grudniu, utrzymują niepewność odnośnie werdyktów EBC. W dużych krajach regionu, takich jak Włochy i Hiszpania, widać sygnały poprawy. Niemcy od miesięcy wiodą prym, jeśli chodzi o kondycję gospodarki. Natomiast Francja pozostaje w stagnacji. Kluczowym pytaniem jest czy w tej sytuacji EBC będzie próbował podejmować dalsze działania łagodzące warunki udzielania kredytów, czy spokojnie poczeka na rozwój wydarzeń i wejście na ścieżkę trwałego ożywienia. Cięcie stóp dziś (w tym depozytowej poniżej zera) jest praktycznie wykluczone. Inne działania raczej, na ten moment, również. Jako scenariusz bazowy uznaję jednak podtrzymanie lub nawet złagodzenie retoryki komunikatu i wypowiedzi Draghiego na konferencji. Czy zdoła to osłabić euro? Jest na to duża szansa. Szczególnie, że już jutro kluczowa publikacja z rynku pracy w USA.

A według firmy ADP, w grudniu, w sektorze prywatnym w USA stworzono najwięcej nowych miejsc pracy od ponad roku. Zatrudnienie zwiększyło się o 238 tys. Od marca 2012 r. tylko w jednym z miesięcy (listopadzie tego roku) udało się osiągnąć lepszy wynik. Choć wyprzedzający oficjalne dane rządowe raport ADP jest jedynie oszacowaniem liczby nowych etatów, dane potwierdzają, wyrażane wcześniej oczekiwania, że piątkowy odczyt będzie ponownie bardzo dobry i wykaże solidny, ponad dwustutysięczny przyrost miejsc pracy w Stanach Zjednoczonych. Gdyby rzeczywiście tak się stało, Fed nie będzie zwlekał z decyzją o kolejnym ograniczeniu programu skupu obligacji i na posiedzeniu 29 stycznia dokona cięciem QE3 co najmniej o 10 mld dol. miesięcznie. Można zakładać, że utrzymanie tempa wzrostu zatrudniania o ok. 200 tys. będzie oznaczało, zgodnie z sugestią z grudnia, redukcję skali zakupów o 10 mld dol. na każdym posiedzeniu. Przyspieszenie procesu tworzenia nowych etatów do ok. 250 tys. miesięcznie spowoduje podjęcie decyzji o zwiększeniu cięcia do 15-20 mld dol. (w marcu/kwietniu). Wejście w wyższe tempo redukcji, zapewne zostanie następnie utrzymane, a normalizacja polityki pieniężnej w USA zakończony się jesienią 2014 r. Powtarzające się odczyty liczby stworzonych miejsc pracy poniżej 200 tys. mogą skłonić Rezerwę do wstrzymania się z redukcją na którymś z zaplanowanych na wiosnę posiedzeń banku centralnego. Taki scenariusz uważam jednak za mało prawdopodobny.

Podejmując decyzję o ograniczeniu programu skupu obligacji większość członków FOMC oceniła, że pozytywne oddziaływanie QE na gospodarkę zmniejsza się wraz z jego kontynuowaniem – wynika z minutes. Rosną natomiast koszty, główne te związane z ryzykiem destabilizacji rynków finansowych. Niektórzy przedstawiciele proponowali niewielką skalę zmniejszenia programu, wraz z deklaracją, że kolejne cięcia będą uzależnione od poprawy sytuacji gospodarczej. Inni opowiadali się za bardziej stanowczym pierwszym ruchem oraz stosunkowo szybkim zakończeniem programu. Część członków wskazywała na potrzebę sprecyzowania planu wyjścia z programu QE. Ostatecznie taki harmonogram nie został przyjęty.

Minutes potwierdzają, że z obranej przez Fed w grudniu drogi nie ma odwrotu. Rezerwa Federalna świadoma jest faktu, że program skupu obligacji, poprzez swoisty proces przyzwyczajania się, w coraz mniejszym stopniu spełnia założone cele. Jednocześnie z każdym miesiącem rośnie ryzyko destabilizacji systemu finansowego. QE zakończy się najpóźniej jesienią 2014 r.

EURPLN: Zloty pozostał stabilny w środę. Charakter zmian był łudząco podobny do obserwowanego podczas wtorkowej sesji. Kurs rósł do południa przebijające na chwilę poziom 4,18, by w drugiej części dnia wrócić do poziomu z otwarcia. Scenariusz kontynuacji łagodnego osłabienia złotego pozostaje w grze. Spodziewamy się ponownego ruchu w górę od pierwszych godzin handlu, a następnie w zależności od zmian, jakie zajdą na rynku międzynarodowym po konferencji prasowej EBC, być może uda się przebić opór wyznaczony przez 50-sesyjną średnią ruchomą (4,1815). Dolar powinien zyskiwać do złotego wyraźnie bardziej niż euro.

EURUSD: Późnym wieczorem, po publikacji sprawozdania z posiedzenia Fed w grudniu, kurs osiągnął nowe, miesięczne minima na poziomie 1,3555. W nocy nastąpiło odbicie i sesja rozpoczyna się tuż poniżej 1,3600. Spodziewamy się łagodnego komunikatu i tonu wypowiedzi po konferencji prasowej M. Draghiego, co powinno sprzyjać dalszym spadkom kursu. Kluczowy w obecnym układzie rynku wydaje się poziom 1,3540. Jego sforsowanie otworzyłoby drogę do spadków silniejszej przeceny wspólnej waluty.

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: