Finanse publiczne – lepiej, ale nie idealnie

Artykuły / Gospodarka

Banknoty dwudzietozłotowe
Fot. Pixabay.com

W 2017 roku deficyt sektora finansów publicznych, mierzony zarówno według polskiej, jak i unijnej metodologii był niższy niż rok wcześniej i niższy od planowanego

#WitoldGadomski: W ubiegłym roku kilka krajów europejskich, w tym Niemcy, osiągnęły nadwyżkę w swych finansach. Polska gospodarka rosła dwukrotnie szybciej od niemieckiej, ale wciąż w finansach państwa jest dziura #FinansePubliczne

Także dług publiczny obniżył się w relacji do PKB, i również w wielkościach bezwzględnych. Dokładniejsze analizy sytuacji finansów publicznych możliwe będą dopiero za kilka tygodni, gdy Ministerstwo Finansów opublikuje pełne wyniki wykonania budżetu roku 2017. Na razie mamy dane szacunkowe oraz dane operacyjne za 11 miesięcy.

Wynika z nich, że deficyt budżetu centralnego wyniósł -25 369 mln zł, czyli 1,3 % PKB. To wielkość liczona według polskiej metodologii. Deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych (metodologia unijna ESA -2011) wyniósł 1,5 proc. PKB. To spadek o 0,8 punktu procentowego  w stosunku do 2016 r., kiedy stanowił on 2,3 proc. PKB. Spadł też dług sektora instytucji rządowych i samorządowych z 54,2 % PKB w roku 2016 do 50,6% PKB w 2017. Ten znaczący spadek nastąpił jednak po istotnym wzroście długu w roku 2016. Dług jest wyższy niż w końcu roku 2015 – przyrost o 83,5 mld zł.

Niższe wydatki, wyższe dochody

Warto zwrócić uwagę na to, że z roku na rok powiększa się różnica między państwowym długiem publicznym, liczonym według polskiej metodologii, a długiem sektora instytucji rządowych i samorządowych – metodologia unijna. W ubiegłym roku różnica ta wyniosła 41,6 mld zł. Komisja Europejska ocenia nasze finanse na podstawie metodologii ESA-2011, ale polska ustawa o finansach publicznych zawiera progi ostrożnościowe, których przekroczenie wymaga podjęcia szybkiej sanacji finansów państwa. Tyle że stosuje własną definicję długu, którą można dość elastycznie zmieniać.

Ze wstępnych wyników budżetu centralnego wynika, że niższy deficyt został osiągnięty zarówno dzięki wyższym dochodom, jak i niższym wydatkom. Wpływy z VAT były o 13,2 mld zł większe od planowanych i ok. 30 mld większe niż w roku 2016. Trzeba jednak uwzględnić fakt, że w styczniu 2017 roku została zaksięgowana część dochodów z VAT, zrealizowanych w roku 2016. Ta „nadwyżka” wynikająca ze statystycznego przesunięcia wyniosła około 10 mld zł. Uszczelnienie VAT z pewnością ma miejsce, ale skala jest mniejsza niż podaje rząd.

Czy będziemy mieli nadwyżkę w finansach publicznych?

Po stronie wydatków rząd „zaoszczędził” na inwestycjach, które po 11 miesiącach (dane za 12 miesięcy są jeszcze nie podane) wyniosły zaledwie 42,7 % rocznego planu. Mniejsze też były dotacje do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, co wynika z szybkiego wzrostu wynagrodzeń i niskiego bezrobocia. Warto jednak zwrócić uwagę na to, że w grudniu dotacja ta była niemal dwukrotnie większa niż w miesiącach poprzednich, co przynajmniej częściowo było wynikiem przyrostu liczby emerytów po obniżeniu wieku emerytalnego.

W ubiegłym roku kilka krajów europejskich, w tym Niemcy, osiągnęły nadwyżkę w swych finansach. Polska gospodarka rosła dwukrotnie szybciej od niemieckiej, ale wciąż w finansach państwa jest dziura.

Udostępnij artykuł: