Finanse zrzeszeń w analizie KNF: Niższe marże, wyższe rezerwy

NBS 2015/06

W 2014 r. wynik finansowy banków spółdzielczych wzrósł o 4 proc. (o 30,1 mln zł do 774,8 mln zł), ale pozostał na poziomie 80 proc. uzyskanego w 2012 r. Wysokie koszty przy kurczącej się marży nadal ograniczają bezpieczną przestrzeń działania - wynika z analizy sprawozdań zrzeszeń sporządzonej przez UKNF.

W 2014 r. wynik finansowy banków spółdzielczych wzrósł o 4 proc. (o 30,1 mln zł do 774,8 mln zł), ale pozostał na poziomie 80 proc. uzyskanego w 2012 r. Wysokie koszty przy kurczącej się marży nadal ograniczają bezpieczną przestrzeń działania - wynika z analizy sprawozdań zrzeszeń sporządzonej przez UKNF.

Urząd Komisji Nadzoru Finansowego w rocznym raporcie rekomenduje działania zmierzające do zmiany w sektorze modelu biznesowego. Banki spółdzielcze powinny też przygotować się do zmniejszenia oprocentowania kredytów, w przeciwnym wypadku ryzykują stałą i kosztowną nadwyżkę depozytów nad kredytami. Konieczna jest racjonalizacja kosztów i poprawa zarządzania ryzykiem, na co wskazuje wysoki przyrost rezerw celowych.

Sztuka zarabiania przy spadających stopach

Od 2010 r. ujawniło się w dużej skali zjawisko, które zaważyło mocno na sytuacji zrzeszeń w latach następnych, a mianowicie wysokiego oprocentowania depozytów banków spółdzielczych składanych w zrzeszeniach. Pod presją konieczności wypłaty wysokiego oprocentowania, zwłaszcza w okresie do 2012 r. - oraz wypłaty dywidendy banki zrzeszające angażowały się w ekspozycje o wysokim stopniu ryzyka, a następnie nie klasyfikowały odpowiednio należności i - co za tym idzie - nie tworzyły odpowiednich rezerw.

Oprocentowanie tych depozytów zaczęło zmniejszać się, począwszy od przełomu lat 2012 i 2013, co było skorelowane z poziomem stóp WIBOR i WIBID, spowodowało to spadek ich wolumenu w zrzeszeniach z 32,4 mld zł w I kw. 2013 r. do 28,2 mld zł w grudniu 2014 r., tj. o prawie13 proc. Zmniejszyły się też koszty odsetkowe od operacji z bankami, a także wolumen instrumentów dłużnych.

Jak wskazują analizy UKNF, od wyników banków zrzeszających bardzo silnie są uzależnione wyniki ich właścicieli, co związane jest z niewystarczającą aktywnością na lokalnych rynkach kredytowych. Jeden z banków zrzeszających drugi rok z rzędu zanotował stratę netto. Jest to skutek wadliwych decyzji inwestycyjnych i kredytowych. Raport podaje, że wyniki drugiego banku zrzeszającego, po pogorszeniu się w 2013 r., istotnie wzrosły, niemniej zysk netto pozostaje w tym banku relatywnie niewielki. Jednym z powodów jest wysoki poziom salda rezerw celowych, utrzymujący się już drugi rok.

nbs.2015.06.foto.019.a.267xNależności: tu się samo nic nie stanie!

Depozyty w bankach spółdzielczych rosły znacznie szybciej niż kredyty. W końcu 2010 r. relacja kredytów do depozytów wynosiła 73,3 proc., w grudniu 2014 r. było to 69,9 proc. W tym samym okresie nastąpił szybki wzrost udziału należności od przedsiębiorstw i spadek od osób prywatnych i rolników, zwłaszcza w grupie banków o sumie bilansowej większej niż 0,5 mld zł. Zmiana struktury należności była skorelowana ze spadkiem ich jakości: udział należności zagrożonych zwiększył się z 5,8 proc. w grudniu 2010 r. do 7 proc. w grudniu 2014 r. W 2014 r. należności banków spółdzielczych wzrosły o 4,9 proc., w tym należności zagrożone o 18,9 proc. - ich udział w należnościach ogółem zwiększył się - w niewielkim stopniu - do 4,5 proc. Natomiast należności zagrożone banków zrzeszających wzrosły o 20,8 proc., a ich udział do 19,6 proc. Raport odnotowuje szybki wzrost kredytów na nieruchomości (do 26,5 proc. ogółu od sektora niefinansowego). Jakość tych należności jest stabilna. Największy udział w portfelu mają kredyty inwestycyjne (33,1 proc.), które odznaczają się niską szkodowością, prawdopodobnie dlatego, że duża ich część to tzw. kredyty pomostowe, spłacane przez ARiMR ze środków unijnych po zakończeniu projektu.

Poziom wyrezerwowania należności zagrożonych, odwrotnie do ich udziału, maleje: w grudniu 2010 r. wynosił 32,3 proc., zaś w grudniu 2014 r. było to 27,2 proc. (standard w sektorze bankowym to 55,1 proc.). Zmniejszyła się też liczba banków niestosujących zabezpieczeń pomniejszających podstawę pomniejszenia rezerw celowych (z 274 do 210). Nadzór zwraca uwagę, że zmniejszanie się poziomu odpisów jest zjawiskiem o tyle niepokojącym, że w tym samym czasie należności zagrożone rosną szybciej niż należności ogółem. Poziom odpisów, począwszy od banków o aktywach między 50 a 100 mln zł, zmniejsza się wraz ze wzrostem sumy bilansowej.

Zobowiązania banków spółdzielczych wobec sektora niefinansowego znacznie przewyższają należności - jest to bardzo kosztowny skutek braku mechanizmu dystrybucji wolnych środków wewnątrz zrzeszeń. Depozyty osiągnęły wartość 83,6 mld zł, wzrosły o 9,5 proc. r./r. aż o 25,2 mld zł, tj. o 43,1 proc. więcej niż należności brutto. Nadwyżka ta stanowiła 95,4 proc. należności banków spółdzielczych od sektora finansowego. Wskazuje to skalę uzależnienia banków spółdzielczych od przychodów odsetkowych od banków zrzeszających. UKNF zwraca uwagę na jedną z konsekwencji dużej nadwyżki depozytów nad kredytami w większości banków, zmniejsza ona skłonność do łączeń, ich struktura powstała w wyniku fuzji niewiele wówczas zmieni się, natomiast zostaną poniesione koszty.

Minimum depozytowe

Spadek poziomu stóp WIBID oraz wycofanie części depozytów z banków zrzeszających sprawiły, że wynik odsetkowy od banków w 2014 r. był niższy niż w 2013 r. o 29,2 proc. Depozyty banków spółdzielczych stanowią 90,8 proc. depozytów przyjętych przez banki zrzeszające. W zasadzie nie potrzebują one depozytów innych klientów.

W 2014 r. przeciętne zatrudnienie w banku spółdzielczym wyniosło 58,3 etatów (w bankach o aktywach większych lub równych 1 mld zł - 407,9 etatów, w bankach o aktywach mniejszych niż 50 mln zł - 18,4 etatów).

W lutym 2015 r. zrzeszenie SGB-Banku podjęło uchwałę o utworzeniu tzw. minimum depozytowego. Kwota wymaganego minimum dla każdego banku stanowić będzie 4,95 proc. średniej kwoty zgromadzonych depozytów oraz 0,05 proc. średniej kwoty kredytów udzielonych sektorowi niefinansowemu. W 2015 r. ma to być łącznie 1522 mln zł, co będzie stanowić od 9 do 93 proc. złożonych przez poszczególne banki lokat w SGB-Banku S.A. według stanu na 31.12.2014 r.

W przypadku niedoboru środków własnych na wpłatę wymaganej kwoty minimum depozytowego, bank spółdzielczy będzie miał możliwość zaciągnięcia w SGB-Banku kredytu w wysokości odpowiadającej niedoborowi. Środki przekazywane na rachunek minimum depozytowego będą oprocentowane w wysokości nie mniejszej niż WIBID 1 M plus 0,10 pkt. proc. Analogiczny mechanizm wpisany został również w Grupie BPS.

Koszty operacyjne pożerają zyski

Raport UKNF wskazuje na istotny spadek efektywności sektora banków spółdzielczych. Wynik pozaodsetkowy oraz marża zmniejszają się wraz ze wzrostem aktywów. Analiza dynamiki różnic w dynamice wyników netto banków spółdzielczych i komercyjnych wskazuje na to, że te ostatnie zdołały utrzymać wysoką dynamikę wyników w stosunku do 2012 r., pomimo dużego zmniejszenia salda operacji jednorazowych w 2014 r. w stosunku do 2013 r. Nie ulega wątpliwości, że jakkolwiek sytuacja gospodarcza nie sprzyja bankom (niska inflacja, niskie stopy procentowe, spadek konsumpcji), to - w ocenie nadzoru - niewłaściwe zarządzanie bilansem i stopami procentowymi banków spółdzielczych było bezpośrednią przyczyną dużego spadku ich wyników w latach 2013-2014.

W 2014 r. liczba placówek banków spółdzielczych (łącznie z centralami) zmniejszyła się o 7 (do 4810). Banki o aktywach większych lub równych 100 mln zł (318 banków, 56,3 proc. ich liczby) posiadają 82,5 proc. wszystkich placówek zrzeszeń.

Wynik finansowy netto banków spółdzielczych wzrósł w stosunku do 2013 r. o 4 proc. Osiem banków poniosło stratę netto w łącznej kwocie 10,5 mln zł. Wskaźnik kosztów operacyjnych C/I przekroczył 80 proc. w 120 bankach (w 2013 r. takich banków było 158). W opinii nadzoru utrzymywanie się silnego wpływu wyniku odsetkowego od banków zrzeszających na wynik netto banków spółdzielczych świadczy o tym, że nie potrafią one poradzić sobie z uzależnieniem od przychodów w zrzeszeniu. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie to, że sektor spółdzielczy jest zamkniętym, autonomicznym rynkiem międzybankowym. Sprzedaż środków na zewnątrz innym uczestnikom tego rynku jest śladowa.

Przeciętny współczynnik wypłacalności banków spółdzielczych wzrósł z 13,2 proc. w grudniu 2010 r. do 15,8 proc. w grudniu 2014 r. W 2014 r. fundusze własne zwiększyły się o 6 proc. (do 10,3 mld zł) w stosunku do grudnia 2013 r. Widać wyraźnie, że im mniejszy bank, tym wyższy współczynnik wypłacalności. Małe banki, w większym stopniu niż duże, lokują wolne środki w bankach zrzeszających, nie starając się o zwiększenie akcji kredytowej (lub nie mogąc jej zwiększyć), która jest obarczona wyższym ryzykiem i generuje większy wymóg kapitałowy niż lokaty w banku zrzeszającym. Fundusze własne banków zrzeszających w 2014 r. zmniejszyły się o 2,3 proc. Mechanizmem silnie integrującym może być wprowadzenie tzw. minimum zaangażowania kapitałowego w zrzeszeniu.

W Grupie BPS minimalny poziom ustalono na poziomie 7 proc. funduszy podstawowych (Tier1) banku spółdzielczego w Tier1 banku zrzeszającego, w SGB na poziomie 9 proc. Na koniec 2014 r. było 65 banków spółdzielczych, które miały zaangażowanie w kapitał banku zrzeszającego niższe od wymaganego.

Udziałowcy chcą więcej!

W grudniu 2014 r. liczba udziałowców banków wyniosła 1 012 568 osób, w tym 1 008 993 to osoby fizyczne. Od grudnia 2013 r. zmniejszyła się ona o 21 880 osób (fizycznych i prawnych) zaś od momentu pierwszego badania ankietowego, tj. od marca 2012 r., zmalała o 55 634. Fundusz udziałowy opłacony zmniejszył się o 17,9 mln zł, przy tym ten pozyskany od osób fizycznych o 25,7 mln zł. Wpływ na postawę udziałowców może mieć fakt wyłączenia funduszu udziałowego z rachunku funduszy własnych. W 2014 r. 87 banków wystąpiło do KNF z wnioskiem o wydanie zgody na pomniejszenie funduszy własnych na kwotę 22,4 mln zł (funduszu udziałowego o 28,2 mln zł), natomiast w 2015 r. wpłynęły już 94 wnioski.

W 2014 r. minimum kapitałowego w kwocie 1 mln euro nie spełniało 6 banków spółdzielczych. Kolejne spadki kursu PLN/EUR spowodowały jednak, że pod koniec kwietnia 2015 r. pozostał w tej grupie tylko 1 bank, a KNF podjęła decyzję o przejęciu go przez inny bank spółdzielczy. Spośród 5 banków 2 realizują programy postępowania naprawczego. Jeden bank nie posiadał współczynnika wypłacalności na poziomie 8 proc., w przypadku tego banku nadzór ustanowił zarząd komisaryczny

UKNF zwraca uwagę, że wobec perspektywy zmian ustawowych wypowiedzenia udziałów ograniczają wielkość funduszy, jaką banki będą mogły wykazać w nieodległej przyszłości. W grudniu 2014 r. wartość bilansowa funduszu udziałowego wynosiła 692,9 mln zł, zaś wartość zaliczona do funduszy własnych wyniosła 460 mln zł, tj. 66,4 proc. wartości bilansowej.

Nadzór przyznaje, że udziałowcy oczekują większych korzyści związanych z wniesionymi udziałami, wartość jednostki udziałowej nie wzrasta tak jak wartość akcji w przypadku banków spółek akcyjnych. Dywidenda ma duże znaczenie zwłaszcza dla udziałowców posiadających 5 proc. lub więcej funduszu udziałowego. W licznych przypadkach udziały spółdzielcze traktowane są przez członków jako instrument kapitałowy lub dochodowa lokata. Członkowie posiadający znaczący pakiet udziałów występują w 185 bankach. Jest ich 485, w tym 347 to osoby fizyczne. Z posiadanych przez UKNF danych nie wynika, że wśród banków wypłacających dywidendę z zysku za 2012 oraz 2013 r., a jednocześnie, w których są tacy udziałowcy, dywidenda jest istotnie wyższa - w stosunku do funduszu udziałowego opłaconego - niż w bankach, w których udziałowców takich nie ma. Raport UKNF wskazuje, że dość często udziałowcy tacy złożyli w swoich bankach duże depozyty.

nbs.2015.06.wykres.018.a

 

Udostpnij artyku: