Finansowanie biznesu: zasady przyznawania kredytów nieco łagodniejsze, banki spodziewają się rosnącego popytu

Polecamy

Jak będzie się kształtować polityka kredytowa polskich banków wobec przedsiębiorstw w nadchodzących miesiącach? Każdego kwartału to pytanie eksperci Narodowego Banku Polskiego zadają przewodniczącym komitetów kredytowych najważniejszych polskich banków w ramach ankiety, poświęconej trendom na rynku kredytowym w Polsce. Badanie przeprowadzone na przełomie października i listopada przez Departament Stabilności Finansowej NBP objęło 25 polskich banków, posiadających łącznie 82 procentowy udział w polskim rynku kredytowym. Tradycyjnie już eksperci pytali o kryteria przyznawania kredytów w zakończonym kwartale, a także o perspektywy na nadchodzące miesiące.

Powstały na podstawie wyników ankiet raport obejmuje zarówno finansowanie przedsiębiorstw, jak również kredyty konsumpcyjne. Pamiętać jednak należy, iż podział ten nie zawsze musi odpowiadać rzeczywistości, zwłaszcza w odniesieniu do mikroprzedsiębiorców; w tym segmencie bowiem mieszanie finansów osobistych i firmowych jest praktyką nagminną, a kredyty zaciągane na potrzeby firmy bywają wykorzystywane do celów prywatnych – i na odwrót.

Od dłuższego już czasu wiadomo, że banki nie wykorzystują w pełni potencjału jaki tkwi w kredytowaniu podmiotów gospodarczych. O zbyt niskim zaangażowaniu w ten segment rynku mówił podczas niedawnego Kongresu Ryzyka Bankowego prezes NBP Marek Belka, przypominając że Polska ma najniższy wskaźnik kredytów dla firm w całej Europie. Wyniki najnowszych badań Komitetu Stabilności Finansowej NBP pokazują, że w tym zakresie trudno mówić o rewolucji – choć kryteria dla wielu kredytów firmowych ulegają już od pewnego czasu stopniowemu łagodzeniu. Wystarczy przyjrzeć się wynikom za III kwartał bieżącego roku. Beneficjentem tej polityki z reguły są duże przedsiębiorstwa. W ich przypadku obniżenie kryteriów, i to zarówno dla kredytów krótko – jak i długoterminowych zadeklarowało niemal 20 proc. netto ankietowanych banków – co oznacza 20-procentową przewagę banków liberalizujących zasady kredytowania nad tymi, które zdecydowały się na ich zaostrzenie.

Pewnej liberalizacji uległy również wymogi kredytowe dla przedsiębiorców z segmentu MSP oraz mikro – jednak wyłącznie w odniesieniu do kredytów krótkoterminowych. W przypadku bieżącego finansowania przewaga instytucji, które zliberalizowały warunki kredytowe wyniosła około 10 procent. Natomiast odniesieniu do kredytów długoterminowych można mówić o stagnacji – wynik netto wynosi 0 procent, czyli że albo żaden bank nie podwyższył ani nie obniżył kryteriów, albo też udział po obu stronach był taki sam. Czyżby inwestycje w sektorze MSP uważane były przez banki za szczególnie ryzykowne? Należy zachować ostrożność z wyciąganiem takich wniosków. Przede wszystkim, w przypadku najmniejszych firm finansowanie długoterminowe przeznaczane jest z reguły na zakup środków trwałych. Dość powszechną formą finansowania ich nabycia jest tymczasem leasing – nierzadko korzystniejszy od kredytu ze względów podatkowych (ratę leasingu można wrzucić w koszty uzyskania przychodu bezpośrednio, nabyty przy wsparciu kredytu bankowego pojazd bądź maszyna podlega amortyzacji). Leasing jest również bezpieczniejszą formą finansowania od kredytu dla finansującego – przedmiot leasingu do końca umowy pozostaje własnością leasingodawcy, zatem łatwiejsze jest również dochodzenie roszczeń. Biorąc pod uwagę, że wiele banków posiada w swych grupach finansowych również i firmy leasingowe warto by przeanalizować, czy wynik pokazany przez NBP nie wskazuje na strategię niektórych grup finansowych, mająca skłonić najmniejsze podmioty do leasingowania maszyn czy pojazdów.

Źródło: NBP

Które spośród kryteriów udzielania kredytów uległy największej liberalizacji? Jednym z nich jest obniżenie marży kredytowej; 27 proc. spośród ankietowanych banków zdecydowało się na taki krok, podczas gdy 13 proc. podwyższyło opłatę za udzielenie kredytu. Analitycy NBP zaznaczają jednak, że – zarówno w przypadku podwyżek jak również obniżek – ich wartości były stosunkowo niewielkie. Zwiększeniu uległa również kwota przyznawanych środków; w tym przypadku przewaga banków udzielających wyższych kredytów wyniosła 20 procent. Niektóre z banków zdecydowały się również obniżyć klientom instytucjonalnym pozaodsetkowe koszty kredytu; w tej kategorii wynik netto nie przekroczył 5 procent. Bez zmian pozostały takie uwarunkowania jak maksymalny okres kredytowania czy wymagane zabezpieczenia, zaś w przypadku kredytów obarczonych znacznym ryzykiem marża uległa nawet nieznacznemu wahnięciu w górę (ok. 1 proc.).

Źródło: NBP

Jakie czynniki skłoniły banki do liberalizacji polityki kredytowej dla przedsiębiorców? Według deklaracji respondentów, główną przyczyną było malejące ryzyko, będące efektem poprawy sytuacji gospodarczej (takich odpowiedzi udzielono 22 proc.) Drugą najczęściej wymienianą przyczyną była rosnąca presja ze strony konkurencji (13 proc. odpowiedzi). Wskazywano również na inne kryteria – takie jak chociażby zmiany w wewnętrznych procedurach samych banków. Znacznie mniejsze znaczenie miały natomiast decyzje Rady Polityki Pieniężnej.

Jak zdaniem bankowców zmieni się polityka w zakresie kredytów biznesowych w najbliższych miesiącach? Odpowiedzi respondentów zdają się sugerować, że obecny poziom restrykcyjności kryteriów zostanie utrzymany w przeważającej liczbie obszarów. Jedynie w przypadku krótkoterminowych kredytów dla sektora MSP i mikro można spodziewać się dalszej liberalizacji; wynik netto wyniósł tu niespełna 20 procent.

Źródło: NBP

Ciekawych wniosków dostarczyć może analiza popytu na kredyty dla firm. Okazuje się, że w minionym kwartale popyt ten utrzymywał się na niezmienionym poziomie w porównaniu z okresem wcześniejszym – i to zarówno jeśli chodzi i finansowanie długo- jak i krótkoterminowe. Równocześnie jednak respondenci spodziewają się znaczącego wzrostu zainteresowania wszystkimi rodzajami finansowania przedsiębiorstw w bieżącym kwartale; w odniesieniu do długoterminowych kredytów dla korporacji i finansowania bieżącego MSP optymiści uzyskali aż 40 procentową przewagę. Przyczyną tak istotnego zwiększenia zainteresowania kredytami ma być, zdaniem bankowców, rosnące zapotrzebowania na finansowanie – zarówno w zakresie środków trwałych i inwestycji, jak również bieżącej działalności.

Karol Jerzy Mórawski

Udostępnij artykuł: