Firmy będą zwalniać pracowników

Komentarze ekspertów / Rynek pracy

W pierwszej kolejności zwalniać będą te firmy, które mają drastyczny spadek obrotów, a nie są objęte wsparciem. Na koniec roku bezrobocie może osiągnąć około 7,5%, pisze Monika Fedorczuk, ekspertka Konfederacji Lewiatan.

Monika Fedorczuk z Konfederacji Lewiatan
Monika Fedorczuk z Konfederacji Lewiatan

W pierwszej kolejności zwalniać będą te firmy, które mają drastyczny spadek obrotów, a nie są objęte wsparciem. Na koniec roku bezrobocie może osiągnąć około 7,5%, pisze Monika Fedorczuk, ekspertka Konfederacji Lewiatan.

Liczba osób pozostających bez pracy jest w miarę niska. W grudniu 2020 r. stopa bezrobocia wyniosła 6,2% i była tylko nieznacznie wyższa niż w listopadzie (6%).

Tarcze z początku pandemii ochroniły miejsca pracy

Analizując sytuację na rynku pracy w całym roku 2020 widać wyraźnie, że po pierwszej fali zwolnień w okresie wiosennego lockdownu, która objęła głównie osoby pracujące na podstawie umów terminowych i umów cywilnoprawnych w branżach w największym stopniu odczuwających skutki pandemii,  sytuacja się ustabilizowała.

Od czerwca ub.r. poziom bezrobocia właściwie nie zmienił się (poza sezonowym wzrostem), co jest efektem zaangażowania dużych środków publicznych w ramach tarcz antykryzysowych. Cel jaki przyświecał ich wprowadzeniu, czyli ochrona zatrudnienia, został osiągnięty.

Czytaj także: Tarcze 2.0 i 6.0 nie pomogą przetrwać branży incentive travel

Teraz jest trudniej

Czas nazywany „okresem odpowiedzialności narodowej”, który w praktyce przyniósł powrót do ograniczenia funkcjonowania handlu, gastronomii, działalności turystycznej i noclegowej, jest kolejnym wyzwaniem dla rynku pracy.

Nowe tarcze, już oszczędniej oferujące wsparcie przedsiębiorcom z branż objętych obostrzeniami, są krytykowane za opóźnienie i nieprzystającą do aktualnej sytuacji, zbyt wąską listę kodów PKD, które uprawniają  do skorzystania ze wsparcia.

Na koniec roku bezrobocie może osiągnąć około 7,5%

Jednocześnie coraz częściej słychać głosy przedsiębiorców niegodzących się z planem zamykania poszczególnych gałęzi gospodarki i wskazujących, że dalszy lockdown uniemożliwia utrzymanie zatrudnienia na dotychczasowym poziomie.

Czytaj także: COVID-19: pracodawca będzie mógł zwolnić pracownika, który odmówi szczepienia?

Imigranci i niż demograficzny częściowo chronią rynek pracy

Mając na uwadze obecną sytuację, dalsze utrzymanie bezrobocia na dotychczasowym poziomie wydaje się niemożliwe, a przynajmniej mało prawdopodobne.

W pierwszej kolejności zwalniać będą te firmy, które mają drastyczny spadek obrotów, a nie są objęte wsparciem. Na koniec roku  bezrobocie może osiągnąć około 7,5%.

Sytuacja, w której stopa bezrobocia wzrośnie do wartości sprzed dekady jest mało prawdopodobna – mamy coraz mniejsze zasoby pracowników z uwagi na trendy demograficzne, a około milionowa grupa cudzoziemców stanowi swoistego rodzaju bufor chroniący nasz  rynek pracy.

Tytuł, lead i śródtytuły pochodzą od redakcji aleBank.pl

Udostępnij artykuł: