Firmy tytoniowe zaniepokojone propozycją nowych zasad pobierania akcyzy

Firma

Podczas konferencji prasowej zorganizowanej przez firmy: British American Tobacco Trading, Imperial Tobacco Polska oraz JTI Polska, które reprezentują 70% polskiego rynku branży tytoniowej (trzy z czterech największych firm), przedstawiono zastrzeżenia branży do rozwiązań zaproponowanychi 8 października br. w projekcie ustawy o podatku akcyzowym ogłoszonym przez Ministerstwo Finansów.

Fot. aleBank.pl

Podczas konferencji prasowej zorganizowanej przez firmy: British American Tobacco Trading, Imperial Tobacco Polska oraz JTI Polska, które reprezentują 70% polskiego rynku branży tytoniowej (trzy z czterech największych firm), przedstawiono zastrzeżenia branży do rozwiązań zaproponowanychi 8 października br. w projekcie ustawy o podatku akcyzowym ogłoszonym przez Ministerstwo Finansów.

Zdziwienie budzi moment, w którym pojawił się ten projekt - stwierdziła Karolina Bursa-Moczulska, dyrektor ds. korporacyjnych w Imperial Tobacco Polska.

Jak zauważyła obecnie funkcjonuje Forum Akcyzowe zorganizowane przez Ministerstwo Finansów kilka miesięcy temu, właśnie po to, żeby była to platforma dyskusji pomiędzy branżą, czyli firmami tytoniowymi, władzami fiskalnymi, naukowcami, organizacjami pracodawców i prawnikami, a nawet lekarzami.

Podrożeć miałyby tylko papierosy najtańsze (cena poniżej średniej), natomiast najdroższe nie podrożeją wcale

Jak stwierdziła, miało ono przygotować rekomendacje, które miały być podstawą do budowania zasad pobierania akcyzy. Propozycje zawarte w projekcie stoją w sprzeczności z tym, o czym dyskutowano na Forum.

Z akcyzy na wyroby tytoniowe możliwy nawet 1 mld złotych

Roman Jamiołkowski, dyrektor ds. korporacyjnych w British American Tobacco Trading mówił, że branża tytoniowa nie jest przeciwna podwyższeniu akcyzy jako takiej, bo od kilku lat nie zmieniała się choć rosła siła nabywcza obywateli i również skarb państwa miał coraz swoje potrzeby.

Jednak w projekcie zdecydowano się na szczególny sposób pobierania akcyzy. Jak wynika z tej propozycji, podrożeć miałyby tylko papierosy najtańsze (cena poniżej średniej), natomiast najdroższe nie podrożeją wcale.

Jak ocenił, w stosunku do przypadku solidarnego objęcia proponowaną akcyzą wszystkich wyrobów, skarb państwa straci od 250 do 300 mln zł rocznie.

Podniesienie akcyzy na najtańsze wyroby pozwoli, w ocenie obecnych na konferencji firm, na uzyskanie rocznie od 600 do 700 mln zł przez skarb państwa. W przypadku objęcia zmianami wszystkich produktów dałoby to nawet ok. miliarda złotych rocznie wpływów do budżetu naszego kraju.

Dysproporcje w akcyzie, podwyżki cen papierosów i czarny rynek na horyzoncie

Podgrzewacze tytoniu są znane na rynku dopiero od 2017 r. Obecnie jest to już 10% całego rynku tytoniowego (w Warszawie prawie co piąty papieros to podgrzewacz tytoniu). W cenie paczki wyrobów tytoniowych akcyza to 10 zł, a w paczce podgrzewaczy jest to 1,68 zł.

Firmy tytoniowe proponują, żeby od 2023 r. podwyżki wynosiły 5% rocznie

Ze względu na dysproporcję pomiędzy tymi stawkami, budżet państwa straci na przestrzeni lat 2022 – 2027 ok. 14 mld złotych (ten horyzont czasowy wynika z projektowanej podwyżki akcyzy od wyrobów tytoniowych). Firmy tytoniowe uznają, że akcyza na podgrzewacze tytoniu powinna wynosić do 50% akcyzy na papierosy.

Adrian Jabłoński dyrektor ds. korporacyjnych i komunikacji w JTI Polska zwrócił uwagę na zapis o podnoszeniu cen papierosów do 2027 r. co roku o 10%.

Jak stwierdził, podobnie było w latach 2011 – 2014 i okazało się, że załamał się wtedy legalny rynek, a zamiast większych wpływów do budżetu zaczęły one spadać.

W 2015 r. szara strefa stanowiła już 20% rynku i w ten sposób pojawił się kolejny duży „gracz” na rynku. Dlatego firmy tytoniowe proponują, żeby od 2023 r. podwyżki wynosiły 5% rocznie.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: