FLBS 2022 o prawnych i regulacyjnych wyzwaniach dla bankowości spółdzielczej

Bankowość spółdzielcza / Wydarzenia

W agendzie Forum Liderów Banków Spółdzielczych istotne miejsce zajmuje co roku problematyka prawno-regulacyjna. Tradycji stało się zadość i w obecnej edycji, a panel poświęcony kluczowym wyzwaniom prawnym zamknął część merytoryczną pierwszego dnia tegorocznego Forum.

FLBS 2022, fot. M. Wagner

W agendzie Forum Liderów Banków Spółdzielczych istotne miejsce zajmuje co roku problematyka prawno-regulacyjna. Tradycji stało się zadość i w obecnej edycji, a panel poświęcony kluczowym wyzwaniom prawnym zamknął część merytoryczną pierwszego dnia tegorocznego Forum.

Ożywioną dyskusję na tematy regulacyjne poprzedziła prezentacja Marka Stryka, dyrektora Makroregionu Sieci Sprzedaży Bankowości Spółdzielczej w grupie Generali.

Bancassurance, rosnące znaczenie ubezpieczeń rolnych

Zwrócił on uwagę, iż samo pojęcie bancassurance od lat kojarzyło się z produktami powiązanymi z produktem bankowym. W dalszym ciągu stanowią one sporą część polis dystrybuowanych przez banki, jednak obecnie aż 31% składki pozyskiwanej jest przez banki spółdzielcze z ubezpieczeń upraw rolnych.

W przypadku banków o sumie bilansowej poniżej 300 mln zł na każde 100 mln sumy bilansowej przypada prawie 700 tys. zł składki, dla instytucji pomiędzy 300 a 500 mln sumy bilansowej kwota ta wynosi 452 tys. zł, a dla największych banków lokalnych, gdzie suma bilansowa przekracza miliard, na każde 100 tysięcy przypada 205 tys. zł składki z ubezpieczenia upraw rolnych.

Zmienia się też struktura ryzyk w rolnictwie, jeszcze do niedawna główne straty powodowane były przez przezimowanie, obecnie zyskały na znaczeniu takie czynniki jak deszcz nawalny i huragan.

Przykładowo, w roku 2012 przezimowanie odpowiadało za 80% wartości szkód, podczas gdy w latach 2019-2021 uszkodzenia plonów z powodu deszczu nawalnego i huraganu miały ok. 30% udziału w strukturze szkód.

Otoczenie prawne, nie tylko złe wiadomości

Debatę, poświęconą wyzwaniom prawno-regulacyjnym dla sektora zapoczątkowało wystąpienie Katarzyny Urbańskiej, dyrektor Zespołu Prawno-Legislacyjnego Związku Banków Polskich.

Wymieniając kolejne zadania, jakie czekały polskie banki w tym roku, wskazywała choćby na inkluzję obywateli Ukrainy do polskiego systemu finansowego. Zarówno UKNF, jak i Generalny Inspektorat Informacji Finansowej, oczekiwały szybkiego wprowadzenia oferty produktowej dla uchodźców.

Jednym z wymogów było należyte mitygowanie ryzyka AML. Według UKNF, warunkowa relacja z Ukraińcami powinna zostać wprowadzona na 6 m-cy, po czym bank powinien podjąć decyzję, czy może ona zostać przedłużona.

Kolejne wyzwanie to sankcje na obywateli i firmy rosyjskie i białoruskie, nie tylko te wprowadzone na szczeblu unijnym, ale również przez uchwaloną 13 kwietnia br. polską ustawę sankcyjną, która wprowadziła nową listę osób fizycznych i prawnych objętych restrykcjami.

Do tego dochodzi zakaz wprowadzania na polski rynek i tranzytu przez nasz kraj węgla z Rosji, który rodzi dodatkowe obowiązki dla banków jako instytucji obsługujących operacje płatnicze.

Poważne problemy generowały również regulacje niezwiązane bezpośrednio z sytuacją międzynarodową, jak choćby wakacje kredytowe, gdzie obok poważnych strat finansowych dla banków dodatkową trudnością był  krótki, zaledwie 22 dniowy okres na przygotowanie procedur wskutek braku vacatio legis.

Tymczasem oświadczenia klientów często okazują się niezgodne z prawdą, składane są na przykład w odniesieniu do więcej niż 1 kredytu.

Prawdziwą bombą okazały się też przepisy w sprawie tzw. marży pomostowej, które miedzy innymi naruszają zasadę niedziałania prawa wstecz, zmuszając banki do zwrotu pobranych kosztów w stosunku do już obowiązujących umów kredytowych.

Z pozytywnych sygnałów przedstawicielka ZBP wskazała przygotowywane zmiany w przepisach odnośnie do nieautoryzowanych transakcji płatniczych, gdzie w art. 45 ustawy o usługach płatniczych ma zostać sprostowana omyłka w tłumaczeniu postanowienia dyrektywy PSD2, zastępująca słowo „autoryzacja” przez „uwierzytelnienie”.

Na horyzoncie kolejne zmiany regulacyjne

Perspektyw zmian regulacyjnych wyliczył też Mariusz Zygierewicz, dyrektor Zespołu Ekonomiczno-Regulacyjnego Związku Banków Polskich.

To między innymi zmiany pakietu CRD/CRR, które zostały odłożone w czasie - wejdą w roku 2023 zamiast w 2025, a ponadto większość z nich będzie korzystna dla bankowości spółdzielczej z uwagi na mniejsze obciążenia. Banki czeka również wprowadzenie raportowania w obszarze ESG, co może się okazać trudne z uwagi na dużą ilość klientów MŚP i mikro, którzy sami nie będą sporządzali sprawozdań.

W konsekwencji  wskaźniki banków lokalnych mogą okazać się gorsze niż w przypadku dużych podmiotów. Do tego wszystkiego dochodzi zmiana wskaźnika referencyjnego stopy procentowej, wspomniane już wakacje kredytowe czy przypadające jeszcze na ten rok wpłaty na Fundusz Wsparcia Kredytobiorców i BFG.

Na zakończenie swego wystąpienia, Mariusz Zygierewicz wspomniał o projekcie zmian w kodeksie pracy, odnoszącym się do zasad pracy zdalnej. Zgodnie z tym dokumentem każda instytucja powinna określić te reguły, uzgodnić je w ramach zakładu pracy, i sprawdzić czy zatrudnieni mają warunki bezpiecznego wykonywania pracy zdalnie.

Aktualne wyzwania prawne i regulacyjne dla bankowości spółdzielczej

Rozpoczynając debatę jej moderator, wiceprezes Związku Banków Polskich dr Tadeusz Białek odniósł się do zbliżających się zmian wskaźnika referencyjnego.

Przypomniał, iż środowisko bankowe w pracach nad tym rozwiązaniem reprezentuje Brunon Bartkiewicz, prezes ING Banku Śląskiego. W oficjalnym komunikacie komitetu sterującego wybrano wskaźnik WIRD, jednak proces jego wdrożenia wciąż nie został przyjęty przez komitet sterujący, wskazał wiceprezes ZBP, dodając, iż elementem tego procesu muszą być zmiany prawne, w tym również w stosownym rozporządzeniu resortu finansów.

Ewa Kamińska, wiceprezes zarządu Spółdzielczego Systemu Ochrony SGB poinformowała, iż choćby z uwagi na tak duży zakres prac, jakie pozostały do wykonania, 1 stycznia 2023 jest datą nierealną.

- Z punktu widzenia banków spółdzielczych sprawa jest dość prosta, zmiana musi nastąpić w umowach kredytowych i w umowach z bankami zrzeszającymi, gdzie występuje stawka WIBOR – podsumowała Ewa Kamińska.

Dr Kamil Burski, Prezes Zarządu Banku Spółdzielczego w Otmuchowie, podkreślił, iż  ryzyko stopy procentowej dotychczas było mało dostrzegalne, a zmaterializowało się w 2020 roku, kiedy praktycznie wyzerowano stopy.

- Wskaźnik musi być tak wyznaczony, żeby zachować pewną stabilność – dodał dr Kamil Burski.

Katarzyna Siemaszko, prezes zarządu Warmińskiego Banku Spółdzielczego, odniosła się do kwestii wakacji kredytowych.

- Z pewnością dużym utrudnieniem jest wprowadzanie wszystkiego ad hoc – stwierdziła, dodając, iż oprócz przygotowania procedur, niezbędne było dostosowanie istniejących aplikacji lub zakup nowych, na co oczywiście brakowało czasu.

Problemem dla wielu instytucji jest też, czy przyjmować jeden wniosek odnoszący się do całego okresu wakacji, czy na każdy z miesięcy oddzielnie. Takich wątpliwości jest więcej, i dotyczą one chociażby tego, czy z uwagi na wydłużenia okresu kredytowania zawierać aneksy, albo co w sytuacji, kiedy było więcej kredytobiorców – czy każdy z nich powinien zamieszkiwać finansowany lokal.

- Do tego musieliśmy zweryfikować nasze plany przychodowe – dodała Katarzyna Siemaszko.

Odnosząc się do tej kwestii dr Tadeusz Białek podkreślił, iż przyjęte vacatio legis łamiące wszystkie wytyczne Trybunału Konstytucyjnego. Znacznie większym problemem może się okazać ustawa o marży pomostowej.

Wiceszef ZBP stwierdził, iż zastosowane w niej reguły przypominają sytuację, jakby zakładom ubezpieczeń nakazać zwrot składki za ubezpieczenie mieszkania każdorazowo, kiedy nie doszło do szkody.

– Część banków jest gotowa zrezygnować z marży pomostowej, co jest kuriozalne – dodał Tadeusz Białek.

Bogumiła Szklarska, Prezes Zarządu Warszawskiego Banku Spółdzielczego zauważyła inne wątpliwości, jakie generuje to przedłożenie. Pojawi się choćby pytanie, czy zwroty powinny być wykonywane z bieżącego wyniku finansowego, czy też banki powinny robić korekty wstecz.

- Jedna wielka niewiadoma, zawsze wydawało się, że działa zasada lex retro non agit – dodała Bogumiła Szklarska. Rzecz w tym, że w wielu krajach UE sama wypłata kredytu hipotecznego możliwa jest dopiero po dokonaniu wpisu hipoteki, a Polska jest pod tym względem wyjątkiem.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: