FOR: osłabianie gospodarki i finansów państwa godzi w obronność kraju

Komentarze ekspertów

W obecnej sytuacji potrzebujemy nie kreatywnych zmian prawnych, lecz planu budowy bezpieczeństwa militarnego, który nie naruszałby stabilności finansów publicznych i rozwoju krajowej gospodarki. Strategia nieodpowiedzialnego zwiększania wydatków państwa i zadłużenia kraju może skończyć się bardzo wysoką inflacją, kolejnymi podwyżkami stóp procentowych i destabilizacją gospodarki. Godziłoby to zarówno w obronność kraju, jak i w sytuację ekonomiczną obywateli, podkreślają w opublikowanym komunikacie dr Sławomir Dudek, Główny ekonomista FOR i Marcin Zieliński, Ekonomista FOR.

fragment munduru z naszywką-flagą Polski
Fot. stock.adobe.com / Bumble Dee

W obecnej sytuacji potrzebujemy nie kreatywnych zmian prawnych, lecz planu budowy bezpieczeństwa militarnego, który nie naruszałby stabilności finansów publicznych i rozwoju krajowej gospodarki. Strategia nieodpowiedzialnego zwiększania wydatków państwa i zadłużenia kraju może skończyć się bardzo wysoką inflacją, kolejnymi podwyżkami stóp procentowych i destabilizacją gospodarki. Godziłoby to zarówno w obronność kraju, jak i w sytuację ekonomiczną obywateli, podkreślają w opublikowanym komunikacie dr Sławomir Dudek, Główny ekonomista FOR i Marcin Zieliński, Ekonomista FOR.

Jednym z następstw inwazji Rosji na Ukrainę są postulaty zwiększenia wydatków na polską armię. Pojawiły się propozycje zmian prawnych, w tym konstytucyjnych, których celem jest wyłączenie wydatków zbrojeniowych spod obowiązujących reguł fiskalnych.

Potrzebujemy (...) nie kreatywnych zmian prawnych, lecz planu budowy bezpieczeństwa militarnego, który nie naruszałby stabilności finansów publicznych i rozwoju krajowej gospodarki

Te propozycje skupiają się na omijaniu formalnych ograniczeń wydatkowych, a zupełnie pomijają problem źródeł, możliwości i kosztów finansowania dodatkowego zadłużenia.

Czytaj także: Rząd planuje zmiany w konstytucji, chce wyłączenia wydatków na armię z limitów długu publicznego i konfiskaty majątków rosyjskich oligarchów

Koszty obsługu polskiego długu rosną

Rynki finansowe coraz gorzej oceniają wiarygodność polskiego państwa. Od początku ubiegłego roku gwałtownie zaczęła rosnąć rentowność polskich obligacji skarbowych. Proces ten przybrał na sile jesienią i przyspieszył jeszcze bardziej w ostatnim miesiącu.

Rentowność dziesięcioletnia obligacji wynosi już nie nieco ponad 1%, jak w styczniu 2021 roku, lecz ponad 5% (a jeszcze silniej wzrosły rentowności w krótszych terminach). Rentowności polskich obligacji skarbowych rosną o wiele szybciej nie tylko od niemieckich, ale też na przykład od czeskich.

W rezultacie koszty obsługi długu (odsetki) w relacji do PKB mogą w relatywnie krótkim okresie ulec podwojeniu i zbliżyć się nawet do 3% PKB. Przyrost odsetek może być ponad dwukrotnie większy od zapowiadanego wzrostu wydatków militarnych.

W konsekwencji wprowadzenia podatku bankowego obligacje skarbowe stanowią coraz większą część aktywów, tymczasem spadek wyceny obligacji skarbowych, wywołany rosnącymi ich rentownościami, odbija się negatywnie na kapitałach własnych banków, co ogranicza możliwości dalszego nabywania długu publicznego przez krajowy sektor bankowy

Zwiększanie bezpieczeństwa militarnego nie może naruszać bezpieczeństwa finansów publicznych, bez którego nie ma rozwoju gospodarki, a w konsekwencji możliwości stabilnego finansowania zwiększonych wydatków wojskowych. W warunkach wysokiej inflacji, słabej waluty i ogólnej niepewności znaczące zwiększanie wydatków, deficytu i w konsekwencji zadłużenia jest bardzo ryzykowne.

Dlatego, aby uniknąć tego niebezpieczeństwa, trzeba pilnie dokonać przeglądu programów wydatkowych.

Czytaj także: 3 proc. PKB na zbrojenia już w przyszłym roku; w BGK powstanie specjalny fundusz

Ograniczenia natury ekonomicznej, a nie prawnej

W 2020 roku rząd znacząco zwiększył wydatki, deficyt i zadłużenie. Mógł to zrobić, dlatego że Narodowy Bank Polski złamał przepisy Konstytucji RP, drukując pusty pieniądz, by zakupić obligacje skarbowe. Konsekwencją tego jest gwałtowny wzrost inflacji w Polsce.

Koszty obsługi długu (odsetki) w relacji do PKB mogą w relatywnie krótkim okresie ulec podwojeniu i zbliżyć się nawet do 3% PKB

W 2016 roku wprowadzono podatek bankowy, z którego zwolnione są posiadane przez banki obligacje skarbowe. W konsekwencji obligacje skarbowe stanowią coraz większą część aktywów.

W tych warunkach spadek wyceny obligacji skarbowych, wywołany rosnącymi ich rentownościami, odbija się negatywnie na kapitałach własnych banków, co ogranicza możliwości dalszego nabywania długu publicznego przez krajowy sektor bankowy.

Czytaj także: Od 2023 roku zwiększenie wydatków na armię do 3 proc. PKB; prezydent podpisał ustawę o obronie ojczyzny

Podsumowując: główną barierą dla zwiększania wydatków, deficytu i długu polskiego państwa są ograniczenia natury ekonomicznej, a nie prawnej. To prawda, że trzeba efektywnie wzmocnić potencjał militarny kraju, i że być może wymaga to od nas wszystkich jako społeczeństwa poniesienia kosztów. Ale nie może to oznaczać destabilizacji finansów publicznych, rosnącej inflacji i pogarszania perspektyw wzrostu gospodarczego.

Potrzebujemy więc nie kreatywnych zmian prawnych, lecz planu budowy bezpieczeństwa militarnego, który nie naruszałby stabilności finansów publicznych i rozwoju krajowej gospodarki.

Strategia nieodpowiedzialnego zwiększania wydatków państwa i zadłużenia kraju musiałaby się skończyć bardzo wysoką inflacją, kolejnymi podwyżkami stóp procentowych i destabilizacją gospodarki.

Godziłoby to zarówno w obronność kraju, jak i w sytuację obywateli.

Dr Sławomir Dudek, Główny ekonomista FOR;

Marcin Zieliński, Ekonomista FOR.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: