Forum Bankowe 2017: Stałe stopy procentowe nie rozwiążą wszystkich problemów

Aktualności

ForumBankowe.logo.02.850x

Rekordowo niskie stopy procentowe, z jakimi przez ostatnie lata zmaga się europejska gospodarka przypomniały o ryzyku, jakie wiąże się z długoterminowym finansowaniem rynku nieruchomości przy użyciu kredytów o zmiennej stopie procentowej. Czy w polskich realiach możliwe jest wprowadzenie finansowania o zdefiniowanej z góry racie kredytu? W jakim stopniu Polacy gotowi są zapłacić za komfort przewidywalności comiesięcznych obciążeń, przynajmniej przez pewien czas? Pytania te zadawano podczas drugiej sesji Forum Bankowego 2017.

Forum Bankowe 2017:

Relacje:

Wprowadzeniem do debaty była prezentacja Andrzeja Reicha, dyrektora Departamentu Regulacji Bankowych, Instytucji Płatniczych i Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych Komisji Nadzoru Finansowego. Przypomniał on, że istotą wyboru określonego modelu (kredyt w całości ze zmienną lub stałą stopą procentową) jest co do zasady obciążenie ryzykiem stopy procentowej jednej lub drugiej strony umowy kredytowej. Dlatego w wielu krajach wykorzystywane są liczne rozwiązania pośrednie, w których stopa ustalana jest na określony czas (na przykład pięcioletni). Przedstawiciel KNF przestrzegł równocześnie przed traktowaniem którejkolwiek formy finansowania jako panaceum na wszelkie ryzyka. – Najistotniejsze jest właściwe informowanie klienta i wskazanie mu możliwości oraz ryzyk wynikających z wyboru danej opcji – zauważył.

Wątki poruszone przez reprezentanta nadzoru kontynuowane były w debacie eksperckiej, w której wzięli udział dr Jerzy Pruski, wiceprezes zarządu Getin Noble Banku S.A.; Joao Bras Jorge, prezes zarządu Banku Millennium S.A.; Rafał Kozłowski, prezes zarządu PKO Banku Hipotecznego S.A.; Artur Adamczyk, wiceprezes zarządu Banku Polskiej Spółdzielczości S.A.; Marcin Prell, członek zarządu Banku Zachodniego WBK S.A.; Karol Prażmo, dyrektor Departamentu Skarbu w mBanku S.A. oraz Paweł Preuss, partner zarządzający Działem Ryzyka Finansowego w firmie EY. Uczestnicy debaty zwrócili uwagę na fakt, iż utrzymanie stałych stóp procentowych przez cały 20- czy 30-letni okres zapadalności przeciętnego kredytu hipotecznego nie jest możliwe ze względu na charakter pasywów, z których finansowana jest akcja kredytowa.

Listy zastawne mają termin zapadalności od 5 do 7 lat – podkreślił Rafał Kozłowski. Oznacza to, że termin kredytowania o stałej stopie nie może być radykalnie dłuższy. Dodatkowym problemem przemawiającym za utrzymaniem zmiennych stóp jest fakt, iż środki na finansowanie nieruchomości pozyskiwane są z krótkoterminowych, z reguły trzy- lub sześciomiesięcznych lokat. Dlatego najbardziej realnym rozwiązaniem jest system mieszany, w którym stała stopa procentowa utrzymywana jest przez okres od 5 do 10 lat. Należy zdawać sobie jednak sprawę, że taki kredyt będzie o 10 do 20% droższy aniżeli finansowanie o zmiennej stopie. Pojawia się zatem pytanie, czy Polacy zdecydują się zapłacić więcej, by zyskać na pewien czas gwarantowaną wysokość raty. A to z kolei zależy nie tylko od indywidualnych oczekiwań kredytobiorcy, ale również od szeregu okoliczności zewnętrznych. Jednym z takich czynników jest stabilność gospodarcza państwa, skutkująca większą pewnością zatrudnienia. – Klient który ma przeświadczenie, że jego dochody będą stabilne przez długi czas jest w stanie zapłacić więcej – podkreślił Marcin Prell.

Z kolei Artur Adamczyk przypomniał o kluczowej roli regulacji w kształtowaniu się współczesnego rynku finansowego. Nawiązując do tej kwestii, Rafał Kozłowski zasugerował, że koszty kredytów o stałej stopie procentowej można obniżyć na drodze regulacyjnej – chociażby poprzez ustanowienie mniejszych obciążeń kapitałowych niż dla produktów o zmiennej stopie. Dyskutanci zgodni byli co do jednego: ostateczna decyzja o wyborze właściwego instrumentu należeć powinna do klienta, a banki są obowiązane należycie poinformować go o możliwych skutkach podjętej decyzji.

glapinski.forum.bankowe.620x

Fot. ZBP

Momentem szczególnym w tej części forum była prelekcja gościa specjalnego, prezesa NBP prof. dr hab. Adama Glapińskiego. Swe wystąpienie rozpoczął on refleksją na temat kondycji polskiej bankowości w zestawieniu z sytuacją w innych krajach Wspólnoty. – Na tym tle mamy doskonały sektor bankowy, stopień profesjonalizmu naszych banków i stabilność jest wzorowa – podkreślił. Odnosząc się do problemów trapiących polski sektor finansowy stwierdził, że w tak dynamicznie zmieniających się uwarunkowaniach makroekonomicznych kłopoty i wyzwania są nieuniknione. Nawiązując do tematu kredytów frankowych, prezes NBP przypomniał iż nie generują one ryzyk natury ekonomicznej, a jedyne problemy związane z tym obszarem mają charakter społeczny i reputacyjny. Dlatego właśnie Komitet Stabilności Finansowej zdecydował się wypracować rozwiązanie regulacyjne zamiast ustawowego. Nawiązując do tematyki wcześniejszego panelu szef polskiego banku centralnego przestrzegł przed pokusą ukazywania kredytów o stałej stopie jako „jedynie słusznego” rozwiązania, wskazując, że ryzyka związane są z każdą formą finansowania. Ważnym wątkiem wystąpienia szefa banku centralnego była również perspektywa połączenia KNF i NBP; to posunięcie ma na celu zwiększenie siły nadzoru i skłonności do szybkiego reagowania w sytuacjach kryzysowych.

Karol Jerzy Mórawski