Forum Liderów Banków Spółdzielczych: Cyfryzacja to szansa a nie wyrok

NBS 2018/10

Digitalizacja gospodarki nie oznacza końca bankowości relacyjnej, stanowi natomiast impuls do refleksji nad docelowym modelem działania lokalnych instytucji finansowych. Przemyślana automatyzacja, obejmująca w pierwszej kolejności procesy backoffice’owe i proste usługi finansowe nie tylko nie osłabi kluczowej przewagi spółdzielców, ale stwarza całkiem nowe możliwości podtrzymywania więzi z klientem. Poczesne miejsce w procesie cyfrowej transformacji przypada bankom zrzeszającym – powinny one przyjąć rolę fintechów, świadczących usługi dla przynależnych instytucji finansowych.

Digitalizacja gospodarki nie oznacza końca bankowości relacyjnej, stanowi natomiast impuls do refleksji nad docelowym modelem działania lokalnych instytucji finansowych. Przemyślana automatyzacja, obejmująca w pierwszej kolejności procesy backoffice’owe i proste usługi finansowe nie tylko nie osłabi kluczowej przewagi spółdzielców, ale stwarza całkiem nowe możliwości podtrzymywania więzi z klientem. Poczesne miejsce w procesie cyfrowej transformacji przypada bankom zrzeszającym – powinny one przyjąć rolę fintechów, świadczących usługi dla przynależnych instytucji finansowych.

Karol Jerzy Mórawski

Rozważań nad miejscem bankowości spółdzielczej w dobie cyfrowej rewolucji i podyktowanych nią gruntownych przemian organizacyjnych i społecznych nie mogło zabraknąć podczas tegorocznego Forum Liderów Banków Spółdzielczych. – Bankowość spółdzielcza musi być ambitna, zyskowna, tworzyć wartość dodaną dla regionu i budować pozycję rynkową – ta wizja sektora zaprezentowana przez doradcę zarządu Związku Banków Polskich Andrzeja Banasiaka nie budzi chyba niczyich zastrzeżeń. Rzecz w tym, że faktyczna sytuacja spółdzielców w jakże wielu przypadkach odbiega od wskazanego ideału i bynajmniej nie jest to tylko skutek regulacyjnego tsunami czy rosnącej presji ze strony banków komercyjnych i fintechów.

Adrian Kurowski, dyrektor Visa w Polsce

Jak powstrzymać kryzys członkostwa?

Kluczowym zagrożeniem dla stabilnego funkcjonowania sektora pozostaje obserwowany od wielu już lat kryzys członkostwa. – Nie da się zbudować bankowości spółdzielczej bez udziałowców. I nie chodzi tu wyłącznie o liczbę członków, ale również ich rzeczywiste relacje z bankiem – podkreślił Andrzej Banasiak. Pod tym względem Polska pozostaje niechlubnym wyjątkiem na mapie Europy; we wszystkich państwach, które mogą się poszczycić silną pozycją bankowości lokalnej liczba udziałowców zwiększa się roku na rok. – W Europie lokalne instytucje finansowe mają 81 mln udziałowców i przeszło 210 mln klientów. Znaczy to, że niemal co trzeci Europejczyk korzysta z usług spółdzielców, a co szósty posiada udziały w lokalnej instytucji finansowej – zauważył doradca zarządu ZBP.

Tak duży potencjał bankowości spółdzielczej może okazać się nieocenionym wsparciem dla całej gospodarki w dobie spowolnienia, czego najlepszym przykładem była sytuacja niemieckiego sektora bankowego podczas kryzysu lat 2007–2011. – Analitycy wskazywali, iż to właśnie lokalne instytucje finansowe okazały się wyjątkowo odporne na zjawiska kryzysowe – wskazał Andrzej Banasiak. Jak zatem skłonić Polaków do większej aniżeli dotychczas partycypacji w funkcjonowaniu spółdzielczego sektora bankowego? Niezbędna jest w pierwszej kolejności szeroko rozumiana oferta edukacyjna, adresowana zarówno do uczniów szkół podstawowych i średnich, jak i do młodzieży akademickiej, która po zakończeniu kształcenia będzie decydować o życiu gospodarczym małych ojczyzn. Doskonałym przykładem takiej inicjatywy jest porozumienie pomiędzy Bankiem Polskiej Spółdzielczości a Warszawskim Instytutem Bankowości, podpisane podczas wieczornej gali tegorocznego FLBS. Jego efektem będzie zaangażowanie BPS w przygotowanie i organizację cyklu wykładów pod hasłem „Bankowość spółdzielcza w Polsce. Wyróżniki – Misja – Wartości”, realizowanych na ponad 130 uczelniach zaangażowanych w program „Nowoczesne Zarządzanie Biznesem”.

Sama edukacja to jednak zbyt mało, by członkostwo w banku spółdzielczym stało się wartością dodaną dla współczesnego konsumenta, którego wybory z reguły determinowane są atrakcyjną ofertą i szeregiem bonusów dostarczanych przez usługodawcę. Tymczasem, zgodnie z polskim prawem, udziałowiec banku spółdzielczego nie może liczyć na żadne przywileje w porównaniu z klientem przychodzącym z ulicy. Równocześnie udziały w lokalnej instytucji finansowej nie są objęte gwarancjami BFG, a samo odzyskanie wkładu stanowi proces nieporównanie trudniejszy aniżeli zerwanie lokaty terminowej. Konieczne są zatem kompleksowe zmiany w polskim systemie prawnym i otoczeniu regulacyjnym, które umożliwią należyte premiowanie osób aktywnie uczestniczących w budowie potencjału lokalnego sektora finansowego.

Piotr Muszyński, dyrektor ds. infrastruktury Banku Spółdzielczego Ziemi Kaliskiej.

Kredytobiorca nielojalny jest bardziej ryzykowny

Odpływowi udziałowców z banków spółdzielczych towarzyszy od dwóch lat spadek liczby kredytobiorców. Według danych Biura Informacji Kredytowej na koniec lipca br. banki spółdzielcze miały 845 tys. klientó...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: