Forum Strategii Bankowych 2016

Polecamy

0002

Coraz bardziej surowe, a do tego podlegające nieustannym zmianom wymogi natury regulacyjnej stanowią jedno z istotniejszych wyzwań dla współczesnej bankowości.

O tym, w jaki sposób ciągłe zmiany przepisów kształtują rzeczywistość na rynku finansowym, dlaczego restrykcyjnym regulacjom dla banków nie towarzyszy wprowadzanie analogicznych norm ostrożnościowych dla pozabankowej części sektora finansowego i jak dostosować się do tych niełatwych uwarunkowań dyskutowano podczas drugiej sesji tegorocznych Horyzontów Bankowości, poświęconej kwestiom natury systemowej i regulacyjnej.

160621.FSB.Piotr JudaFot. ZBP / M. Stokłosa

 Panel rozpoczęła prezentacja prezesa Toyota Bank Polska dr Piotra Judy. Prelegent wskazał, że czynniki o charakterze systemowym oddziałujące na współczesną bankowość pogrupować można w sześciu zasadniczych kategoriach. Należą do nich:

  • regulacje natury kapitałowo-ostrożnościowej,
  • przepisy z zakresu ochrony konsumenta,
  • regulacje natury fiskalnej (np. podatek bankowy),
  • zagadnienia z dziedziny polityki monetarnej,
  • kwestie odnoszące się do stabilności systemu prawnego,
  • problematyka międzysektorowego arbitrażu regulacyjnego.

Odnosząc się do tej ostatniej kwestii prelegent zaznaczył, że jest to duży, a zarazem stosunkowo nowy obszar ryzyka; w momencie, kiedy udało się w znacznym stopniu wyeliminować zjawisko arbitrażu regulacyjnego pomiędzy poszczególnymi państwami europejskimi pojawia się inna forma arbitrażu – tym razem wynikająca z koegzystencji podmiotów, funkcjonujących na rynku regulowanym (banki) i instytucji podlegających wyłącznie zasadom funkcjonowania wspólnym dla wszystkich przedsiębiorców (FinTechy).

Wątki poruszone w prezentacji rozwinięto podczas debaty eksperckiej, moderowanej przez Wiesława Thora, członka Rady Nadzorczej mBanku. W panelu uczestniczyli: prof. dr hab. Małgorzata Iwanicz-Drozdowska, kierownik Zakładu Systemu Finansowego w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie; dr hab. Krzysztof Kalicki, prezes zarządu Deutsche Banku Polska, prof. dr hab. Stanisław Kasiewicz reprezentujący ALTERUM Ośrodek Badań i Analiz Systemu Finansowego; Stefan Kawalec, prezes zarządu Capital Strategy oraz Wojciech Orliński z Warszawskiego Instytutu Bankowości. Pośród wielu problemów wyakcentowanych przez dyskutantów pojawiło się m.in. zagadnienie zarządzania kulturą ryzyka. Zdaniem prof. Krzysztofa Kasiewicza zagadnienie to jest w niewystarczającym stopniu doceniane. Zaznaczył on, że zmianie powinien ulec model relacji pomiędzy bankami a regulatorem. Dotychczasowy tryb funkcjonowania nadzoru bazuje głównie na kontroli i restrykcji, tymczasem we współczesnym świecie dominujący staje się model partnerski, oparty na dialogu między regulatorem a nadzorowanymi instytucjami. Nie można również na dłuższą metę tolerować arbitrażu regulacyjnego – rozumianego jako sytuacja, w której banki i inne placówki z regulowanych segmentów rynku finansowego poddawane są coraz silniejszej presji regulacyjnej podczas gdy pozostałe podmioty, jak choćby FinTechy funkcjonują bez odpowiedniego nadzoru. – Innowacje mogą być negatywne dla sektora, ale nikt nie stawia im tamy – podkreślił prof. Kasiewicz. Wg niego należałoby rozważyć podjęcie działań w zakresie monitorowania innowacji na rynku finansowym, oceny potencjalnego zagrożenia – zarówno dla samego sektora, jak i klientów – i reglamentowania najbardziej ryzykownych nowinek.

Zdaniem prof. Małgorzaty Iwanicz-Drozdowskiej, poważne ryzyko natury systemowej wiąże się z otoczeniem niskich stóp procentowych. Udzielane obecnie kredyty o zmiennej stopie procentowej mogą w przyszłości wygenerować problem porównywalny do tego, jaki wiąże się z walutowymi kredytami hipotecznymi udzielanymi w okresie deprecjacji franka. Na ten sam aspekt zwrócił uwagę Stefan Kawalec, którego zdaniem nadszedł czas na upowszechnienie kredytów o stałej stopie procentowej. Z opinią tą polemizowała Małgorzata Iwanicz-Drozdowska. – Remedium na tę sytuację nie jest bynajmniej ustawienie stóp procentowych na stałym poziomie – podkreśliła. Jej zdaniem do rozwiązania zarówno tego, jak również wielu innych kluczowych bolączek współczesnego rynku finansowego potrzeba trzech elementów: uczciwości, etyki oraz edukacji ekonomicznej Polaków.

Prezes zarządu Deutsche Banku Krzysztof Kalicki zwrócił uwagę na jeden, często pomijany fakt: aktywa polskich banków w zasadzie nie wzrosły od początku kryzysu aż po dzień dzisiejszy. W jego opinii, za tę stabilizację – a może raczej stagnację – odpowiada nieregulowany sektor finansowy. Bankowcom nie służy również opodatkowanie sektora podatkiem od instytucji finansowych; okazuje się bowiem, że znaczną część z i tak skromnego zarobku należy przekazać do budżetu państwa. – Spróbujmy przetrwać ten czas – zaapelował do bankowców prezes Deutsche Banku, wskazując równocześnie na konieczność zmian.

Prof. Stanisław Kasiewicz pozytywnie ocenił natomiast dyrektywę PSD oraz skutki, jakie implementacja tego aktu prawnego przyniesie dla sektora finansowego. – To szansa pewnej integracji dla całego sektora. Kwestią fundamentalną staje się wypracowanie modelu, który by odpowiednio wykorzystał potencjał finansowy tej regulacji dla sektora bankowego. Trzeba wykorzystać mechanizmy powodujące, że klient mimo atrakcyjnej oferty wybierze banki zamiast FinTechów – ocenił przedstawiciel ośrodka ALTERUM.

160621.hb.panel pierwszyWojciech Orłowski, Stefan Kawalec, Stanisław Kasiewicz, Krzysztof Kalicki, Małgorzata Iwanicz-Drozdowska oraz Wiesław Thor
Fot. ZBP / M. Stokłosa

Ostatnia sesja tegorocznego Forum Strategii Bankowych koncentrowała się na ewolucji modeli sprzedażowych instytucji finansowych w najbliższych latach. Tę część konferencji zapoczątkował Rafał Ohme, profesor Uniwersytetu SWPS wizytujący na uniwersytetach w Renmin w Pekinie oraz Stellenbosch w Kapsztadzie, ekspert w dziedzinie neuromarketingu. Zdaniem prelegenta, ideał homo oeconomicus – czyli osoby kierującej się wyłącznie rozsądkiem i ekonomiczną kalkulacją podczas podejmowania decyzji zakupowych – stanowi utopię; za wybór nabywanych produktów odpowiadają w równym stopniu przesłanki racjonalne jak też emocjonalne. Ale z tej samej przyczyny nie istnieje zjawisko określane jako buy button – czyli takie prowadzenie kampanii reklamowej, która skłoni do zakupu nawet osoby ewidentnie niezainteresowane daną ofertą. – Jedyny buy button to brak wiedzy, wtedy można dać się zmanipulować – podkreślił prelegent. Jak w takim razie zwiększyć wyniki sprzedażowe bez uciekania się do manipulacji nieświadomym konsumentem? Według Rafała Ohme będzie to odpowiedni poziom inteligencji emocjonalnej sprzedawcy.

Podsumowaniem tej części Forum była debata, moderowana przez dr. Zbigniewa R. Wierzbickiego, wiceprezesa zarządu CRM Finance Sp. z o.o. W panelu udział wzięli: Tomasz Frączek, prezes zarządu Mondial Asistance; Andrzej Ratuszny, dyrektor ds. Wsparcia Biznesu Zrzeszeniowego w SGB-Banku S.A.; Rafał Szmuc, członek zarządu Santander Consumer Bank S.A. oraz Feliks Szyszkowiak, członek zarządu Banku Zachodniego WBK S.A. Paneliści zwrócili uwagę na jeden fakt: we współczesnym świecie zróżnicowanie klientów jest wyjątkowo duże. – Jeden klient do nas przychodzi i mówi: ja chcę aplikację, a kolejny wybiera kanał tradycyjny. Po raz pierwszy od lat 60-70 mamy mix 4-5 generacji klientów w naszych bankach i musimy ich wszystkich zrozumieć – podkreślił Rafał Szmuc. Zdaniem Andrzeja Ratusznego, banki spółdzielcze powinny utrzymać relacyjny charakter sprzedaży, gdyż stosunkowo duża grupa klientów tego właśnie oczekuje od lokalnych instytucji finansowych. Padło również pytanie o relacje na linii bank-FinTech. Feliks Szyszkowiak podkreślił, że – mimo alarmistycznych wizji, roztaczanych również przez samych bankowców – startupy jak dotychczas koncentrują się na drugoplanowych obszarach bankowego biznesu, takich jak kantory internetowe czy pożyczki P2P. Zdaniem prelegenta, banki powinny korzystać z doświadczeń FinTechów. Tomasz Frączek zwrócił uwagę na rolę produktów dodatkowych, takich jak choćby polisy assistance, w procesie sprzedażowym. Jego zdaniem, odpowiednio dobrana polisa może stanowić czynnik przesądzający o lojalności klienta. Paneliści byli zgodni co do jednego: bez opanowania nowoczesnych narzędzi (takich jak choćby serwisy społecznościowe) z jednej strony, a utrzymania właściwych relacji z klientem z drugiej nie sposób mówić o budowie zaawansowanych modeli sprzedażowych.

Karol Jerzy Mórawski

Udostępnij artykuł: