Francja w stagnacji, Niemcy jeszcze rosną

Komentarze ekspertów

W piątek, po raz pierwszy od kilku dni, uwaga inwestorów przeniesie się z Chin na Europę. Ludowy Bank Chin po trzech kolejnych dniach dewaluowania, ustalił referencyjny kurs juana na nieco wyższym niż w czwartek poziomie, co może uspokoić rozchwiane nastroje.

Głosowanie w greckim parlamencie nad kolejnym pakietem reform i pomocy powinno przebiec pomyślnie, ale sytuacja, w której część posłów rządzącej partii jest im przeciwna, a opozycja pomaga rządowi, nie wygląda najlepiej. Na razie nie ma w związku z tym zagrożenia, ale coraz częściej mówi się o rozpadzie Syrizy i możliwości wyborów. Mimo niemieckich wątpliwości, można się spodziewać, że ministrowie finansów strefy euro zatwierdzą dofinansowanie Grecji.

Francuska gospodarka w drugim kwartale zanotowała przestój, a niemiecka wzrosła słabiej niż się spodziewano, co w kontekście chińskich problemów musi budzić obawy.

Na rynkach finansowych początek piątkowego handlu przynosi niewielkie wahania notowań, nie sygnalizując zmian dotychczasowych tendencji. Nadal słabną waluty azjatyckie i surowcowe, choć same surowce wyhamowały przecenę. Bardzo spokojnie jest także na giełdach akcji, ale to nie oznacza jeszcze raczej końca emocji.

dr Maciej Jędrzejak
Dyrektor Zarządzający Saxo Bank Polska

Udostępnij artykuł: