Frank mocno traci po złotym referendum

Komentarze ekspertów

Po niedzielnym referendum, w którym Szwajcarzy nie opowiedzieli się za powrotem do parytetu złota w ich kraju frank zaczął mocno tracić do większości walut. Również na parze CHF/PLN obserwujemy od początku tygodnia ruch na południe. Chociaż w tym przypadku wydaje się, że referendum było tylko pretekstem, a spadki zaczęły się po wybiciu z formacji klina zwyżkującego.

Wybicie owe nastąpiło w drugiej połowie listopada i od tamtej pory polski złoty umacnia się sukcesywnie w stosunku do franka. Kolejnym impulsem było przebicie linii trendu wzrostowego. Obecnie kurs oscyluje wokół poziomu wsparcia w okolicach 3,45. Przebicie tego poziomu może otworzyć drogę do kolejnego wsparcia w okolicach 3,44. Z pewnością tak zwani frankowcy mogą chociaż na chwilę odetchnąć z ulgą, ponieważ tendencja spadkowa powinna być zachowana w najbliższym czasie.

Jednak nie tylko do góry

Można pokusić się o stwierdzenie, że właśnie obserwujemy korektę na Nasdaq. Kurs ze szczytu 4350 spadł pierwszego grudnia do 4276 punktów. Jest to najgłębsza korekta od niemal dwóch miesięcy. Dziś na interwale M30 wykres wypadł z klina zwyżkującego znosząc jednocześnie fibo 38,2. Najbliższym silnym wsparciem jest poziom 4286. Jeżeli sprzedający go przełamią kolejną deską ratunku strony popytowej będzie minimum ostatniego dołka – 4276. Patrząc jednak na pozostałe amerykańskie indeksy o początku poważniejszych spadków ciężko teraz mówić. S&P500 odrabia straty, a na DJI30 byki walczą o nowe maksimum wszechczasów.

Ciąg dalszy wzrostów

Ciąg dalszy wzrostów obserwujemy na akcjach Intel Corp. Aktualna cena to 37,77 USD. Jest to maksimum od czasu pęknięcia bańki internetowej na początku tego stulecia. Jako, że od tego czasu minęło 13 lat, a maksimum było wówczas prawie dwa razy wyżej niż obecnie, ciężko jest wyznaczyć najbliższe opory. Techniczną przeszkodą dla byków jest fibo 161,8, do którego pozostało około 1,4 dolara. Gdzie jest granica wzrostów? Zważając na rok 2000 strona popytowa ma jeszcze duże pole do popisu. Ponadto Intel odnotowuje w tym roku dużo lepsze wyniki finansowe niż w poprzednim. Wzrosły zarówno dochód jak i EPSy. To na pewno sprzyja cenom akcji procesorowego imperium. Sprzyja im także hossa na amerykańskim parkiecie.

Dział Analiz,
Admiral Markets

Udostępnij artykuł: