Frank może podrożeć w tym tygodniu

Komentarze ekspertów

Ostatni tydzień lutego może przynieść osłabienie złotego w relacji do szwajcarskiego franka. Proces ten powinny wspierać dobre dane ze Szwajcarii i oczekiwane pogorszenie klimatu inwestycyjnego na świecie.

Poniedziałkowy poranek przynosi śladowe osłabienie złotego w relacji do szwajcarskiego franka, po tym jak piątek zamknął się jego umocnieniem, a w czwartek wybronił się on przed mocniejszą przeceną. O godzinie 09:20 kurs CHF/PLN testował poziom 3,4060 zł wobec 3,4027 zł w piątek na koniec dnia. Kolejne dni mogą stać pod znakiem zwyżki tej pary.

Wydarzeniem rozpoczynającego się tygodnia zarówno w Polsce, jak i w Szwajcarii będzie publikacja danych nt. dynamiki Produktu Krajowego Brutto (PKB) za okres IV kwartału 2013 roku. W tym pierwszym przypadku dane zostaną opublikowane w piątek, a w drugim w czwartek.

Rynek oczekuje, że w ostatnich trzech miesiącach ub.r. roczna dynamika szwajcarskiego PKB przyspieszy do 2% z 1,9% kwartał wcześniej. Historia uczy, a wyniki największych partnerów handlowych Szwajcarii potwierdzają, że dane powinny okazać się lepsze od prognoz.

Znacznie większe przyspieszenie wzrostu gospodarczego oczekiwane jest w Polsce. Jak wynika z opublikowanych już wstępnych szacunków PKB wzrośnie w IV kwartale o 2,7%, podczas gdy jeszcze w okresie lipiec-wrzesień 2013 roku było to 1,9%. Struktura PKB powinna być prowzrostowa, zapowiadając dalsze przyspieszenie w kolejnych kwartałach. Tyle tylko, że w odróżnieniu od danych ze Szwajcarii taki odczyt jest już zawarty w cenach.

Na korzyść szwajcarskiej waluty będzie w tym tygodniu prawdopodobnie oddziaływał jeszcze jeden czynnik. Mianowicie realne zagrożenie realizacją zysków na giełdach, po tym jak po lutowym rajdzie indeksy na Wall Street ponownie znalazły się blisko rekordów. Ich przełamanie wydaje się mało prawdopodobne nawet wtedy, gdyby rynek uznał, że ostatnie słabsze dane z USA są efektem chwilowego wpływu ostrej zimy na amerykańską gospodarkę. A póki co, takiej pewności nie ma. Ewentualne spadki na Wall Street sprowokują realizację zysków na większości światowych giełd, co przełoży się na wzrost awersji do ryzyka i będzie preferowało “bezpiecznego” franka wobec polskiego złotego.

Zanim inwestorzy będą mieli możliwość reagowania na dane o polskim i szwajcarskim PKB oraz przestraszą się możliwych spadków na giełdach, dziś czeka ich publikacja polskich danych o sprzedaży detalicznej i stopie bezrobocia. Główny Urząd Statystyczny opublikuje te raporty dziś o godzinie 10:00. W styczniu oczekiwany jest wzrost stopy bezrobocia do 14% z 13,4% miesiąc wcześniej. Roczna dynamika sprzedaży detalicznej ma natomiast wyhamować do 4,6% z 5,8% w grudniu. Lepsze dane umocnią złotego, a gorsze go osłabią. Przynajmniej w teorii. Bo w praktyce dane te zostaną zestawione z równocześnie publikowanym indeksem monachijskiego instytutu Ifo (prognoza: 110,6 pkt.), a reakcja złotego będzie wypadkową tych trzech opisanych raportów.

Gdyby sugerować się wskazaniami wykresu CHF/PLN to należałoby liczyć się ze wzrostem tej pary w reakcji na publikowane dziś dane. Tak należałoby interpretować fakt, że w piątek kurs nie zdołał się przebić poniżej bariery 3,40 zł, co wskazuje na jedynie korekcyjny charakter obserwowanych w tym dniu spadków CHF/PLN.

Marcin Kiepas
Admiral Markets AS Oddział w Polsce

Udostępnij artykuł: