Frank znów straszy

Komentarze ekspertów

Niemal przez pół roku frank szwajcarski znajdował się poniżej 4 zł. Wczoraj niestety znów przypomniał o sobie. Na szczęście większość miesięcznych terminów spłat rat kredytowych już za nami. Wiceszef Komisji Europejskiej ostrzega przed wzrostem deficytu.

Frank znów powyżej 4 zł. Czarny scenariusz polskich kredytobiorców spełnia się po raz kolejny. Na fali ponownego osłabiania się złotego względem euro, złoty osłabił się również do franka. Ta psychologiczna bariera ostatni raz była osiągnięta w połowie lipca tego roku. Dla kredytobiorców był to jeszcze o tyle lepszy okres, że ze względu na nadchodzące wybory politycy co chwilę przedstawiali pakiety pomocowe. Obecnie wygląda na to, że nie stać nas na przewalutowanie kredytów, a banki będą finansować inne obietnice rządu z dodatkowych podatków. Co spowodowało to osłabienie złotego? Nie było żadnych konkretnych wydarzeń osłabiających rodzimą walutę. Było to najprawdopodobniej odbicie umacniania się euro wobec dolara, przy czym inwestorzy, niepewni sytuacji w Polsce, nie kupowali równolegle naszej waluty, jak to często w tym scenariuszu bywa.

Wiceszef Komisji Europejskiej przestrzega Polskę przed wzrostem deficytu powyżej 3% PKB. Gdyby do tego doszło, musiałoby się to wiązać z powrotem procedury nadmiernego deficytu. To właśnie opuszczenie tej procedury, pomimo kryzysu było głównym celem budżetowym poprzedniej ekipy rządowej. Z jednej strony warto zwrócić uwagę na sukces tych działań, z drugiej do jego osiągnięcia wykorzystano i tak środki z OFE. Co dało Polsce opuszczenie tej procedury? Dzięki temu wzrosło zaufanie rynków i zaczęliśmy pożyczać taniej pieniądze na rynkach. W rezultacie złoty się umacniał, gdyż perspektywy rozwoju dzięki tańszej spłacie zadłużenia się poprawiały. Czy powrót do tej procedury musi wszystko popsuć? Niekoniecznie, do momentu pojawienia się sankcji przynajmniej. To co obecnie się liczy to rentowność 10-letnich obligacji. bo to wpływa na koszt pożyczania pieniędzy, a ta na razie wciąż utrzymuje się na przyzwoitym poziomie poniżej 3%.

Problemów na ropie ciąg dalszy. Bariera 40 dolarów jest raz po raz łamana. Niepewności dokłada przyszłość Wenezueli, gdzie konflikt między opozycją, a rządzącym prezydentem się zaostrza. Prezydent wydaje się stać na przegranej pozycji, sądząc po tym, ze opozycja dysponuje ponad ⅔ miejsc w parlamencie. Wielu analityków zastanawia się, jak długo może trwać ta przecena, biorąc pod uwagę koszty wydobycia ropy, które w wielu miejscach są wyższe, po uwzględnieniu kosztów odwiertu, niż obecne ceny. Głównym pokrzywdzonym w tej sytuacji jest oczywiście rubel.

Wczorajsze dane nie zaskoczyły rynków. Zarówno produkcja przemysłowa, jak i wzrost gospodarczy w strefie euro okazały się zgodne z oczekiwaniami analityków. Dzisiaj w kalendarzu brak ważnych danych, a rynki najprawdopodobniej czekają na czwartkowe odczyty z rynku pracy z USA.

EUR/PLN

Kurs EUR/PLN znajduje się w trendzie wzrostowym. Po ostatnich wydarzeniach nowe maksimum znajduje się na 4,3450. Dla ruchu w górę najbliższym oporem jest wspomniany poziom 4,3450 gdzie znajduje się nowe maksimum lokalne. W przypadku spadków wsparcie stanowić będzie linia łącząca minima lokalne przebiegająca obecnie na 4,2700

CHF/PLN

Kurs CHF/PLN przeszedł w trend wzrostowy. Po przebiciu poprzednich oporów kolejnym istotnym poziomem są okolice 4,0200 gdzie znajdują się obecne maksima. W przypadku osłabienia kursu wsparciem jest linia łącząca minima lokalne na 3,9250.

USD/PLN

Kurs USD/PLN w połowie października wybił się z trendu bocznego we wzrostowy. Nowym oporem są maksima na 4,0450. dla ewentualnego ruchu w dół najbliższym wsparciem jest linia łącząca minima lokalne na 3,9700.

GBP/PLN

Kurs GBP/PLN od połowy października porusza się w silnym trendzie wzrostowym. Najbliższym oporem dla ruchu w górę są obecnie maksima lokalne na 6,0850. W przypadku kontynuacji spadków ważnym wsparciem są okolice 5,9200 gdzie kilkukrotnie kurs już odbijał się w górę.

Maciej Przygórzewski,
główny analityk,
Internetowykantor.pl, Walutomat.pl

Udostępnij artykuł: